Praca "biurowa" to z reguły:
1) support zdalny
2) odpowiadanie na głupie maile
3) rozkminianie jakiś tematów, pisanie funkcji do bibliotek, pisanie generatorów, szkolenie innych automatyków, uruchamianie maszyn budowanych.
Jeśli chodzi o jedzenie na delegacjach to różnie to bywa. Są zakłady gdzie są stołówki i można sobie normalne obiad kupić. Niekiedy klient daje jakiś talon na jedzenie. Ale w większości przypadków klient ma to gdzieś i musisz albo przywieźć swoją michę, zamówić coś z dowozem, wyskoczyć za zakład i zjeść na mieście (najgorsza opcja. Strata kupy czasu) lub śmigać na batonach z automatów

. Z czasem będziesz wiedział który klient co zapewnia i jak sobie ułożyć harmonogram.
Zasadniczo automatyk to taki trochę "duch". Dostaję informację CO ma być zrobione, GDZIE ma być zrobione i NA KIEDY ma być zrobione... a jak ja to wszystko zrealizuję zależy tylko ode mnie. Nikt mi w komputer albo w miskę nie zagląda. Automatyk to chyba ostatnia osoba która chciałaby pracować w "korporacjach"

gdzie wszystko jest maksymalnie zbiurokratyzowane i pod linijkę.