logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak wygląda praca programisty PLC w delegacji vs automatyka BMS?

10 Sty 2020 09:31 1959 22
  • #1 18393125
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #2 18393432
    Ravender
    Poziom 20  
    Posty: 627
    Pomógł: 49
    Ocena: 73
    W mojej branży (automotive) jest czysto. Mam ze sobą składane krzesło, składany stolik i lapka. Rozkładam graty, podpinam się do maszyny i wio. W zasadzie jest to typowy obraz automatyka przemysłowego :).

    No chyba że coś nie działa to trzeba się wtelepać pod maszynę a tam już jeść z podłogi bym się nie odważył :)
  • #3 18393494
    ShinsPL
    Poziom 14  
    Posty: 108
    Pomógł: 11
    Ocena: 11
    Też pracuję w branży automotive i powiem, że warunki na fabrykach są BARDZO różne. Zdarzają się fabryki takie, gdzie jest generalnie czysto, ale są i takie, gdzie do toalety nie pójdziesz bo na podłodze powstała nowa cywilizacja, a same maszyny stoją w hali, w której równocześnie prowadzą prace spawalnicze (nie na konstrukcji budynku oczywiście, ale jednak) i nie raz nie dwa pracują młoty pneumatyczne żeby wyrobić jakieś trasy w podłożu - więc syf, kiła i mogiła. Generalnie wszystko zależy od fabryki.
  • #4 18393574
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #5 18393588
    ShinsPL
    Poziom 14  
    Posty: 108
    Pomógł: 11
    Ocena: 11
    Z kaskami to jest tak - zależy od etapu budowy linii i od obszaru. Ja najczęściej nie musiałem mieć kasku. W innych niby był wymóg, a i tak nikt nie nosił tylko trzymali na biurkach. W jednej fabryce wymagali gogli ochronnych (bo była już produkcja a wtedy lecą opiłki żelaza na tamtej linii).

    W niektórych fabrykach wymagają kamizelek odblaskowych (kij wie jak to się fachowo nazywa, wyglądają jak te samochodowe).

    Jedno było wymagane zawsze i wszędzie - buty safety.
  • #6 18393693
    Ravender
    Poziom 20  
    Posty: 627
    Pomógł: 49
    Ocena: 73
    No to jeśli chodzi o sprzęt to: buty safety, w niektórych zakładach okulary, w niektórych kamizelki. W niektórych przed wejściem trzeba było odbębnić wewnętrzne szkolenie BHP.

    W prawie wszystkich w których pracuję należy zdjąć całą biżuterię (łańcuszki, obrączki) a jak się nie da zdjąć to zakleić taśmą.

    Ale te wszystkie środki :D to z reguły obowiązują na wejściu bo i tak siedząc przy kompie zdejmuję ten cały zbędny balast, więc okulary lecą na bok, kamizelka do torby :D. Nikt nie uwzględnia ze automatyk siedzi na dupie przez 12h a na hali potrafi być czasami i ze 35stopni (Indie, Meksyk).

    Ciekawostka: w Rumunii nawet jak na hali jest 35 stopni to wiekszość Rumunów pracuje w czapkach. Nie wiem czemu heh
  • #7 18394001
    Telex
    Poziom 28  
    Posty: 962
    Pomógł: 106
    Ocena: 99
    Ravender napisał:


    Ciekawostka: w Rumunii nawet jak na hali jest 35 stopni to wiekszość Rumunów pracuje w czapkach. Nie wiem czemu heh



    Witam,

    I tu byś się zdziwił. Ta czapka właśnie chroni przed przegrzaniem.
  • #8 18394005
    karolark
    Poziom 42  
    Posty: 14334
    Pomógł: 701
    Ocena: 2482
    Telex napisał:
    I tu byś się zdziwił. Ta czapka właśnie chroni przed przegrzaniem.


    Chroni przed przegrzaniem w słońcu a nie w hali( chyba że bez dachu)
  • #9 18394035
    przemwach
    Poziom 15  
    Posty: 69
    Pomógł: 16
    Ocena: 16
    W przemyśle maszynowym dla poligrafii, drukarni ogólnie powiedzmy jest czysto, można robić w ciuchach prywatnych do czasu gdy nie trzeba zaglądać do maszyny. Tam pełno pyłu od papieru. BHP raczej bez wariactw, jak na razie tylko w jednej wariowali na punkcie bezpiecznych butów. Pozostali nie zwracają na nas uwagi. Maszyna ma działać najlepiej sama bez obsługi i z góry wiedzieć co operator chce na niej robić. Tak jak poprzednicy stolik, krzesło lub coś co może to zastąpić, następnie testy integracja z innymi modułami, testy, test... aż klient będzie zadowolony.
  • #10 18394106
    Telex
    Poziom 28  
    Posty: 962
    Pomógł: 106
    Ocena: 99
    karolark napisał:
    Telex napisał:
    I tu byś się zdziwił. Ta czapka właśnie chroni przed przegrzaniem.


    Chroni przed przegrzaniem w słońcu a nie w hali( chyba że bez dachu)



    Może już na off-topic schodzimy ale dorzucę coś od siebie.
    Kiedyś miałem robotę w piecu który był nagrzany do temp. ok. 160 stopni. Robota była dla mechaników jak i dla mnie. Oni w podkoszulkach a ja ubrany jak w cebulę i ja wytrzymałem w piecu na raz a oni się bawili przez pół dnia co chwilę się chłodząc i narażając się na duże skoki temperatur. Tak więc jest to nie do końca prawda co piszesz.
  • #11 18394131
    clubber84
    Poziom 39  
    Posty: 5098
    Pomógł: 443
    Ocena: 1706
    Jeśli chodzi o delegacje do klienta, to najczęściej będą one do już działających linii produkcyjnych, a więc kurz i pył będą na porządku dziennym - co prawda, co fabryka to tego syfu będzie różnie, ale na sterylne otoczenie bym nie liczył.
    Popytaj kolegów w dziale systemów alarmowych, jak "wyglądają" hale produkcyjne, kiedy je wizytują na zgłoszeniach.
    No i w coraz większej ilości przedsiębiorstw, będą wymagać zakładania kasków i kamizelek odblaskowych; odzieży czy butów ochronnych już niekoniecznie - widziałeś kiedyś dyrektora, czy prezesa w uniformie, kasku i kamizelce? Cywilni wizytatorzy też tylko kask i kamizelka.
  • #12 18394443
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #13 18394627
    clubber84
    Poziom 39  
    Posty: 5098
    Pomógł: 443
    Ocena: 1706
    Wydaje ci się.
    Na brak wody czasem mogą narzekać pracownicy produkcyjni, w biurach najczęściej woda z baniaka jest cały rok, bo przecież księgowa, czy dyrektor nie będą kranówy pili...
    Posiłki to najprawdopodobniej przy biurku, niekiedy bez sztywno ustalonej przerwy, ale czasami można spotkać się z tym, że wszyscy jedzą na stołówce o ustalonej porze i nie ma przebacz.
    Generalnie, co "kraj to obyczaj", czyli co firma to inaczej.
  • #14 18395390
    Ravender
    Poziom 20  
    Posty: 627
    Pomógł: 49
    Ocena: 73
    Praca "biurowa" to z reguły:
    1) support zdalny
    2) odpowiadanie na głupie maile
    3) rozkminianie jakiś tematów, pisanie funkcji do bibliotek, pisanie generatorów, szkolenie innych automatyków, uruchamianie maszyn budowanych.

    Jeśli chodzi o jedzenie na delegacjach to różnie to bywa. Są zakłady gdzie są stołówki i można sobie normalne obiad kupić. Niekiedy klient daje jakiś talon na jedzenie. Ale w większości przypadków klient ma to gdzieś i musisz albo przywieźć swoją michę, zamówić coś z dowozem, wyskoczyć za zakład i zjeść na mieście (najgorsza opcja. Strata kupy czasu) lub śmigać na batonach z automatów :). Z czasem będziesz wiedział który klient co zapewnia i jak sobie ułożyć harmonogram.

    Zasadniczo automatyk to taki trochę "duch". Dostaję informację CO ma być zrobione, GDZIE ma być zrobione i NA KIEDY ma być zrobione... a jak ja to wszystko zrealizuję zależy tylko ode mnie. Nikt mi w komputer albo w miskę nie zagląda. Automatyk to chyba ostatnia osoba która chciałaby pracować w "korporacjach" :D gdzie wszystko jest maksymalnie zbiurokratyzowane i pod linijkę.
  • #15 18395566
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #16 18396255
    mihalo
    Poziom 14  
    Posty: 89
    Pomógł: 7
    Ocena: 15
    ja pracuje w korporacji i mam mnóstwo syfu na laptopie doszło koniec koncow do takich sytuacji ze musiałem sobie zainstalować drugi windows na drugim dysku, aby moc bezpiecznie uruchamiać maszyny

    przemysł spożywczy

    Typowy dzień w delegacji to praca 10h (czasem 12h) maszyny zazwyczaj są już złożone i podpięte elektrycznie, jest stolik, przerwy na kawę na obiad zwykle gdzieś na mieście lub w hotelu. Maszyny sprawdzam po kolei, tryby ręczne, potem automatyczne, produkcja. Jeden wyjazd to czasem 2-3 tygodnie. Warunki różne ale dąży się do tego aby bez gotowej hali nie zaczynać montazu a bez skończonego montazu nie rozpoczynać uruchomienia - a życie życiem i czasem te 3 rzeczy są jednocześnie a wiąże się to ze skrajnościami jak np. 10 stopni ciepła bo nie ma drzwi albo 35 stopni w pomieszczeniu obok, bo brak wentylacji.

    praca jest ciekawa o ile masz jakaś swobodę w działaniu, tworzeniu bo jak wszystko się sprowadza do konfiguracji softu to gdzie tu przyjemność. Oczywiście ważny jest balans tak by nie robić samych prototypów bo poprawki są męczące.

    W biurze to głównie
    - pisanie programów dla kolejnych projektów
    - testowanie nowych pomysłów
    - pisanie generatorów
    - testowanie komunikacji z jakimś osprzętem firm trzecich
    - FAT urządzeń na hali (rzadkość)
    - niekończące się spotkania i meile
    - dużo kawy
    - serwisy zdalne
    - home office bo czasem nie idzie znaleźć nawet 2 godzin na spokojne klepanie kodu
  • #17 18396554
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #18 18396613
    ShinsPL
    Poziom 14  
    Posty: 108
    Pomógł: 11
    Ocena: 11
    Zależy co dokładnie będziesz robił. U nas w firmie w zależności od działu albo pracujesz na miejscu, gdzie przeważnie robią po 8h (chociaż czasem, jak jest dużo roboty to żartują, żeby zamontować prysznic i prycze w biurze, ale to sporadycznie się tak zdarza), albo pracujesz tak jak ja - 6 tygodni za granicą (jakieś Chiny czy inne dalekie lokacje), po czym 2 w Polsce lub prace w delegacji blisko w trybie 5/2 lub 10/4 (to już w dniach). Więc z życiem osobistym jest mocno różnie, chociaż pracodawca stara się iść na rękę w tych dniach, w których chcę być w kraju (ale wiadomo, że trzeba tutaj umieć się dogadać i czasem też iść na rękę).
  • #19 18396642
    Ravender
    Poziom 20  
    Posty: 627
    Pomógł: 49
    Ocena: 73
    Dobra.. bo widzę ze kolega kosmonauta80 już trzeci temat zakłada o tym samym. Nie oszukujmy go chłopaki bo w końcu dojdzie do prawdy. A prawda o pracy automatyka jest następująca:

    Koks, konserwy i dziwki bez przerwy...

    Nie ma co ściemniać o krzesełkach, stolikach, laptopach i nadgodzinach w delegacjach.
  • #20 18396715
    ShinsPL
    Poziom 14  
    Posty: 108
    Pomógł: 11
    Ocena: 11
    Ej... ale Ty wiesz, że teoretycznie czyjaś żona to może czytać? Chcesz zdekonspirować całe środowisko?
  • #21 18397186
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 37  
    Posty: 5014
    Pomógł: 211
    Ocena: 1010
    A często się zdarza, że ścieżka zawodowa idzie takim torem, że najpierw utrzymanie ruchu, potem automatyk, a potem programista PLC?
  • #22 18397634
    przemwach
    Poziom 15  
    Posty: 69
    Pomógł: 16
    Ocena: 16
    Szyszkownik Kilkujadek napisał:
    A często się zdarza, że ścieżka zawodowa idzie takim torem, że najpierw utrzymanie ruchu, potem automatyk, a potem programista PLC?


    U mnie tak dokładnie wyglądało. Na początek tuż po szkole średniej praca jako automatyk-elektryk w utrzymaniu ruch w celu nabrania doświadczenia zobaczenia co to przemysł, elektryka i automatyka. W między czasie studia zaoczne. Krok po kroku w stronę programowania, teraz konstruktor, programista układów automatyki dla maszyn poligraficznych (oraz administrator sieci bo przecież automatyk to to samo co informatyk ;-)).
  • #23 18399116
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  

Podsumowanie tematu

✨ Praca programisty PLC w delegacji różni się znacznie od pracy automatyka BMS, głównie pod względem warunków środowiskowych. W branży automotive warunki mogą być zarówno czyste, jak i bardzo zanieczyszczone, w zależności od fabryki. Wiele osób podkreśla, że w niektórych zakładach wymagane są środki ochrony osobistej, takie jak kaski, kamizelki odblaskowe i buty ochronne, ale ich stosowanie bywa różne. W przypadku pracy w delegacji, programiści często muszą radzić sobie z różnymi warunkami, od czystych hal po zanieczyszczone obszary produkcyjne. W biurze praca obejmuje wsparcie zdalne, pisanie kodu i szkolenie innych, a w delegacji często wiąże się z długimi godzinami pracy i różnorodnymi warunkami. Życie towarzyskie i pasje mogą być trudne do pogodzenia z intensywną pracą w delegacji, co również wpływa na ogólne zadowolenie z pracy.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA