Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Diora WS354- tłumi sygnał na gnieździe "Odtwarzanie" magnetofonu

23 Mar 2020 00:24 225 9
  • Poziom 4  
    Witam

    Mam kolejny problem ze wzmacniaczem WS354. Z potencjometrem się w miarę uporałem (czasami troche jeszcze świruje w pozycji LOUD ale to już rzadko jak na razie), teraz mam problem z gniazdem odtwarzającym od magnetofonu. Na początek podejrzewałem deck, ale wymieniłem profilaktycznie głowice, rolki, kondensatory elektrolityczne w kluczu sygnału, bo niektóre potraciły wartości i deck działa prawidłowo (sprawdziłem na innym wzmacniaczu i gra naprawdę czysto). Natomiast tutaj jak się podłączy decka to dźwięk jest wyraźnie stłumiony (brak wysokich tonów), podobnie po nagraniu kasety np. z dyskofonu (na innym sprzęcie lub po podpięciu decka do innego wzmacniacza kaseta gra czysto) tutaj natomiast syganał wychodzi pełen niskich tonów, wysokie gdzieś się przebijają ale ledwo ledwo co. Dla upewnienia sie podłączyłem deck pod gniazdo "Uniwersalne- dyskofon" i zagrał czysto i bez problemów.

    Miał ktoś z tym wzmacniaczem taki problem i wie ewentualnie gdzie w warunkach domowych szukać awarii? Dodam, że tłumienie dźwięku jest tylko i wyłącznie w gnieździe "Magnetofon- odtwarzanie", występuje niezależnie od tego czy korektor lub LOUD jest włączony czy nie. Pozostałe gniazda działają w porządku, ale niestety nie mam gdzie indziej podłączyć magnetofonu bo wszystkie gniazda mam zajęte, a pozatym chcę całkowicie usprawnić wzmacniacz.

    Proszę o ewentualną pomoc
    Pozdrawiam serdecznie :)
  • Poziom 39  
    Chcąc cokolwiek "grzebać" w tym sprzęcie musisz zaopatrzyć się w schemat.
    Do sprawdzenia ewentualnie do wymiany przełącznik funkcji TAPE.
  • Poziom 4  
    Schemat mam, nawet z tego forum. Mówi Pan że isostat? Dobrze, tylko gdzie taki dostać? Myślałem nad elektrolitami ale nie wiem czy idę dobrym tropem

    Dodano po 1 [minuty]:

    Jeżeli chodzi o przełączanie to wydaje się na pierwszy rzut oka dobry, bo zmienia funkcję na TAPE po przełączeniu i nie trzeszczy. Sprawdzę jeszcze dokładniej patrząc za elektrolitami w kluczu sygnału

    Dodano po 3 [minuty]:

    Ja osobiscie idąc krokiem z naprawy decka stawiałem pierwsze na elektrolity, które z racji na wiek nie trzymają i ta filtracja jest zaburzona. Ale chciałem się upewnić czy to może mieć z tym wspólne korzenie (chodzi o jakość dźwięku)
  • Poziom 27  
    Jeżeli we wzmacniaczu nie było grzebane to nie ma siły by dźwiek z tego samego urządzenia podłącznego pod gniazdo uniwersalne i wejście magnetofonowe różnił się. Nie pomyliłeś podłaczenia magnetofonu (wejście/wyjście)?
    Wymianę kondensatorów sobie odpuść, przełacznik również (co najwyżej przeczyść).
  • Poziom 4  
    A myślą Panowie że ja czytać nie umiem? Gdybym podłączył kable zamieniając miejscami (odtwarzanie-nagrywanie) to raczej nie nagrałbym testowo kasety na tym sprzęcie. Szczerze i uczciwie to nie wiem czy wczesniej było grzebane, jak wzmacniacz wpadł w moje ręce to zostały jedynie wyczyszczone potencjometry. Jak nie elektrolity i isostat to gdzie szukać przyczyny? Podkreślając raz jeszcze dźwięk się różni (wyraźnie słychać stłumienie)
  • Poziom 35  
    młody641 napisał:
    Jak nie elektrolity i isostat to gdzie szukać przyczyny?

    Może wystarczy poprawić luty na gniazdach, przełączniku, sprawdzić elementy R107, C107 i R108, C108 jeśli są.
  • Poziom 43  
    młody641 napisał:
    stawiałem pierwsze na elektrolity, które z racji na wiek nie trzymają
    Stawiasz na ślepo, bez sprawdzenia? Nie tak należy podchodzić do naprawy. Mialem okazję sprawdzać swego czasu (jakieś dwa lata temu) wszystkie kondensatory Elwy jakie miałem w zapasach (ok. kilkuset sztuk różnych wartości) - zdecydowana większość miała poprawne parametry - jeśli mógłbym się do czegoś przyczepić, to do tych mających mniej niż 22uF - te owszem w większości miały zawyżone pojemności (przynajmniej miernik tak twierdził) ale to ze względu na znacznie zawyżone ESR.
    Z kolei kiedyś miałem przypadek zgoła inny - wstawiłem w miejsce uszkodzonych kilka kondensatorów 47uF/25V nowych, prosto ze sklepu (kopiłem chyba 20 szt.) i ... i musiałem je wszystkie wywalić - z całej partii tylko JEDEN miał akceptowalne parametry - cala reszta miała praktycznie zerowe pojemności.
    Teraz więc zastanów się - warto wymieniać "na ślepo" czy może lepiej zmierzyć/sprawdzić - nawet te nowiutkie?
  • Poziom 4  
    No fakt na ślepo nie warto wymieniać. Posprawdzałem miernikiem pojemności i rzeczywiście tutaj pojemności się jak trzeba. Isostat również sprawdziłem miernikiem i po wciśnięciu przejeście się pojawia więc działa, i te problemy mogę odrzucić
  • Poziom 35  
    młody641 napisał:
    Isostat również sprawdziłem miernikiem i po wciśnięciu przejeście się pojawia więc działa, i te problemy mogę odrzucić

    A może nie koniecznie jest przejście dla sygnałów "wysokich tonów".
    Połącz piny przełącznika (pomarańczowe połączenie) od strony druku kawałkiem przewodu (drutem) i sprawdź.
    Jak to nie pomogło , połącz gniazda wejściowe przewodem od strony druku(czerwone połączenie) z C119 i C120, tak jak w załączniku.
    Jak nadal będzie tłumiło, uszkodzone są gniazda wejściowe, lub są zaśniedziałe, ewentualnie coś nie tak jest z przewodami połączeniowymi.
  • Poziom 39  
    Zauważ kolego, że jedynym elementem odpowiedzialnym za wybór źródła sygnału jest przełącznik funkcji typu "Izostat" i to jemu należy się dokładnie przyjrzeć, ewentualnie wylutować i rozebrać go na czynniki pierwsze.