logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak zrobić prostownik do ładowania akumulatorów o pojemności 150Ah.

jaroslawk 02 Paź 2005 09:58 7081 8
  • #1 1866215
    jaroslawk
    Poziom 21  
    Posty: 634
    Pomógł: 30
    Ocena: 13
    Witam
    Potrzebuję zrobić prostownik do ładowania akumulatorów do pojemności 150Ah. Czy lepszym rozwiązaniem będzie zwykły prostownik - transformator, mostek i jakiś układ regulacji napięcia po stronie pierwotnej transformatora, czy może wykonanie jakiegoś bardziej skomplikowanego układu elektronicznego ?? .
    Czy może mi ktoś podesłać artykuł z Elektroniki dla Wszystkich - Ładowarka akumulatorów ołowiowych 10-200Ah (3/04)
    Pozdrawiam
    Jarek
  • #2 1866227
    _PREDATOR_

    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31492
    Pomógł: 1864
    Ocena: 2312
    Osoboście uważam, że regulacja po stronie pierwotnej jest lepszym rozwiązaniem.
    Na jakich układach był zbudowany prostownik z Elektroniki dla Wszystkich - Ładowarka akumulatorów ołowiowych 10-200Ah (3/04)?
    Konto firmowe:
    ELMAX
    Małe Przedmieście 20/4, Olesno, 46-300 | Tel.: 535 XXX XXX (Pokaż) | Strona WWW: http://ftp.interka.pl/~elmax/about.php
  • #3 1866262
    jaroslawk
    Poziom 21  
    Posty: 634
    Pomógł: 30
    Ocena: 13
    _PREDATOR_ napisał:
    Na jakich układach był zbudowany prostownik z Elektroniki dla Wszystkich - Ładowarka akumulatorów ołowiowych 10-200Ah (3/04)?
    Trudno mi powiedzieć – jeszcze nie mam schematu.
  • #4 1866791
    _PREDATOR_

    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31492
    Pomógł: 1864
    Ocena: 2312
    Pytałem o układy, bo troszku tych schematów mam a w nich nie jest napisane z kąd są wzięte.
    Konto firmowe:
    ELMAX
    Małe Przedmieście 20/4, Olesno, 46-300 | Tel.: 535 XXX XXX (Pokaż) | Strona WWW: http://ftp.interka.pl/~elmax/about.php
  • #5 1869356
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48927
    Pomógł: 3202
    Ocena: 4214
    Regulacja po stronie pierwotnej wymaga przesyłania sygnału regulacji między obwodami, które muszą być
    odseparowane - z akumulatora do wejścia transformatora, i jest to dodatkowe utrudnienie. Na dodatek jeśli
    użyje się tyrystora, to są dodatkowe kłopoty, bo tyrystor nie działa dobrze z obciążeniem indukcyjnym.

    Z kolei regulacja po stronie wtórnej oznacza sterowanie dużymi prądami (do 20A).

    Pewnie najprościej dać przekaźnik po stronie pierwotnej (oczywiście sterowanie przekaźnikiem po stronie wtórnej),
    włączać przyciskiem, przekaźnik wyłącza prostownik i przy okazji układ sterowania, gdy akumulator się naładuje,
    i nie ma z tym problemów: podłącza się akumulator, wciska włącznik, i czeka, aż przekaźnik wyłączy ładowanie.
  • #6 1872902
    kazmod
    Poziom 21  
    Posty: 460
    Pomógł: 37
    Ocena: 8
    Stosowanie jakichkolwiek regulacji napiecia, pradu do ladowania akumulatorow to najzwyklejszy zaboban. Tak sam jak opinia o efekcie pamieciowym akumulatorow niklowo-kadmowych, a ktorego to objawow nikt nigdy nie byl w stanie sformulowac. Teraz dopiero zaczyna sie pisac, ze to bylo zwyczajnie bzdura. Akumulatory to dosyc prymitywne urzadzenia dla ktorych wazne jest mowiac ogolnie to aby ladunek byl dostarczany stale w jednym kierunku przestrzegajac oczywiscie rozsadnych limitow wartosci. Zastosuj po prostu zwyczajnie mostek, nie musisz nawet dawac kondensatorow. Jakis prosty uklad mierzacy napiecie akumulatora i przyrywajacy ladowanie, albo nawet uklad czasowy wylaczajacy je. I to wszystko. Efekt bedzie taki sam.
  • #7 1873021
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48927
    Pomógł: 3202
    Ocena: 4214
    No, jeszcze zalecało się, żeby akumulator naładować do momentu, aż zacznie mocno gazować, przerwać
    ładowanie, poczekać, znowu ładować do gazowania, i tak kilka razy - to daje pełniejsze naładowanie.
    Niestety zrobienie czegoś takiego to już trochę bardziej skomplikowany układ - można tak, że określa się
    próg wyłączania ładowania (przy napięcieu U1), i próg włączania (przy napięciu U2), i może próg błędu (U3),
    U1>U2>U3, jak napięcie jest poniżej U3 to ładowanie nie rusza, jak ponad U3, ale poniżej U2, to zaczyna
    ładować, jak wzrośnie do U1 to kończy.

    Napięcie powinno być określane bez prądu - czyli zasilanie ładowania akumulatora bez kondensatora
    filtrującego. Jeden z prostszych układów, to U3=0, a U1=U2 jest napięciem włączania tyrystora - zawiera
    zaledwie kilka elementów: trafo+mostek Graetza, opornik, diodę Zenera, tyrystor. Odrobinę bardziej złożony:
    zamiast diody Zenera TL431+dioda+dwa oporniki - zadziała tak samo, ale dokładniej (dioda żeby TL431 nie
    podał za dużego ujemnego napięcia na bramkę tyrystora). Kolejne ulepszenie: dodać kondensator ładowany
    (przez diodę i opornik) z napięcia sprzed tyrystora, od niego duży opornik do wejścia TL431 - uzyskamy U1>U2.
    Pewnie jeszcze do tego warto dodać żarówkę na połączeniu do akumulatora, żeby ograniczyć maksymalny prąd.

    A poza tym robi się takie układy, że nie pobierają prądu z akumulatora kiedy nie ma zasilania, są odporne
    na zwarcie, na odwrotne podłączenie akumulatora... w zwykłym prostowniku trafo+mostek pali się mostek.
  • #8 1873204
    jaroslawk
    Poziom 21  
    Posty: 634
    Pomógł: 30
    Ocena: 13
    Dzięki za wszystkie rady.
    Co sądzicie o prostowniku z układem UC3906. Znalazłem parę postów chwalących ten układ jako profesjonalny prostownik. Ale i znalazłem problemy z doborem rezystorów w dzielniku.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy budowy prostownika do ładowania akumulatorów o pojemności do 150Ah. Rozważano dwa podejścia: prosty prostownik z transformatorem, mostkiem prostowniczym i regulacją napięcia po stronie pierwotnej transformatora oraz bardziej zaawansowane układy elektroniczne. Wskazano, że regulacja po stronie pierwotnej wymaga przesyłania sygnału między obwodami odseparowanymi galwanicznie, co komplikuje konstrukcję, zwłaszcza przy użyciu tyrystorów, które źle współpracują z obciążeniem indukcyjnym. Alternatywnie, regulacja po stronie wtórnej wymaga sterowania dużymi prądami (do 20A). Proponowano prosty układ z przekaźnikiem sterowanym po stronie wtórnej, który wyłącza ładowanie po naładowaniu akumulatora. Podkreślono, że stosowanie skomplikowanych regulacji napięcia i prądu jest często zbędne, gdyż akumulatory ołowiowe wymagają przede wszystkim stałego dostarczania ładunku w jednym kierunku z zachowaniem rozsądnych limitów. Zalecano prosty mostek prostowniczy bez kondensatorów filtrujących oraz prosty układ pomiaru napięcia lub czasowy wyłącznik ładowania. Omówiono także metodę ładowania do momentu silnego gazowania, z przerwami, co wymaga bardziej złożonego układu z progami napięć włączania i wyłączania ładowania. Wspomniano o prostych układach z tyrystorem, diodą Zenera lub układem TL431 dla precyzyjnej regulacji. Autor pytał o schematy z czasopisma "Elektronika dla Wszystkich" (nr 3/04) dotyczące ładowarki 10-200Ah, jednak nie uzyskał szczegółów. W końcowej części dyskusji pojawiła się sugestia użycia układu UC3906, uznanego za profesjonalny prostownik, choć z problemami w doborze rezystorów dzielnika napięcia. Podano również link do kity AVT2715, będącej przystawką do prostownika, nie samym prostownikiem.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA