Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak zrobić prostownik do ładowania akumulatorów o pojemności 150Ah.

jaroslawk 02 Paź 2005 09:58 5896 8
  • #1 02 Paź 2005 09:58
    jaroslawk
    Poziom 21  

    Witam
    Potrzebuję zrobić prostownik do ładowania akumulatorów do pojemności 150Ah. Czy lepszym rozwiązaniem będzie zwykły prostownik - transformator, mostek i jakiś układ regulacji napięcia po stronie pierwotnej transformatora, czy może wykonanie jakiegoś bardziej skomplikowanego układu elektronicznego ?? .
    Czy może mi ktoś podesłać artykuł z Elektroniki dla Wszystkich - Ładowarka akumulatorów ołowiowych 10-200Ah (3/04)
    Pozdrawiam
    Jarek

    1 8
  • #2 02 Paź 2005 10:06
    _PREDATOR_

    VIP Zasłużony dla elektroda

    Osoboście uważam, że regulacja po stronie pierwotnej jest lepszym rozwiązaniem.
    Na jakich układach był zbudowany prostownik z Elektroniki dla Wszystkich - Ładowarka akumulatorów ołowiowych 10-200Ah (3/04)?

    0
  • #3 02 Paź 2005 10:25
    jaroslawk
    Poziom 21  

    _PREDATOR_ napisał:
    Na jakich układach był zbudowany prostownik z Elektroniki dla Wszystkich - Ładowarka akumulatorów ołowiowych 10-200Ah (3/04)?
    Trudno mi powiedzieć – jeszcze nie mam schematu.

    0
  • #4 02 Paź 2005 13:44
    _PREDATOR_

    VIP Zasłużony dla elektroda

    Pytałem o układy, bo troszku tych schematów mam a w nich nie jest napisane z kąd są wzięte.

    0
  • #5 03 Paź 2005 13:47
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Regulacja po stronie pierwotnej wymaga przesyłania sygnału regulacji między obwodami, które muszą być
    odseparowane - z akumulatora do wejścia transformatora, i jest to dodatkowe utrudnienie. Na dodatek jeśli
    użyje się tyrystora, to są dodatkowe kłopoty, bo tyrystor nie działa dobrze z obciążeniem indukcyjnym.

    Z kolei regulacja po stronie wtórnej oznacza sterowanie dużymi prądami (do 20A).

    Pewnie najprościej dać przekaźnik po stronie pierwotnej (oczywiście sterowanie przekaźnikiem po stronie wtórnej),
    włączać przyciskiem, przekaźnik wyłącza prostownik i przy okazji układ sterowania, gdy akumulator się naładuje,
    i nie ma z tym problemów: podłącza się akumulator, wciska włącznik, i czeka, aż przekaźnik wyłączy ładowanie.

    0
  • #6 04 Paź 2005 20:38
    kazmod
    Poziom 21  

    Stosowanie jakichkolwiek regulacji napiecia, pradu do ladowania akumulatorow to najzwyklejszy zaboban. Tak sam jak opinia o efekcie pamieciowym akumulatorow niklowo-kadmowych, a ktorego to objawow nikt nigdy nie byl w stanie sformulowac. Teraz dopiero zaczyna sie pisac, ze to bylo zwyczajnie bzdura. Akumulatory to dosyc prymitywne urzadzenia dla ktorych wazne jest mowiac ogolnie to aby ladunek byl dostarczany stale w jednym kierunku przestrzegajac oczywiscie rozsadnych limitow wartosci. Zastosuj po prostu zwyczajnie mostek, nie musisz nawet dawac kondensatorow. Jakis prosty uklad mierzacy napiecie akumulatora i przyrywajacy ladowanie, albo nawet uklad czasowy wylaczajacy je. I to wszystko. Efekt bedzie taki sam.

    0
  • #7 04 Paź 2005 21:14
    _jta_
    Specjalista elektronik

    No, jeszcze zalecało się, żeby akumulator naładować do momentu, aż zacznie mocno gazować, przerwać
    ładowanie, poczekać, znowu ładować do gazowania, i tak kilka razy - to daje pełniejsze naładowanie.
    Niestety zrobienie czegoś takiego to już trochę bardziej skomplikowany układ - można tak, że określa się
    próg wyłączania ładowania (przy napięcieu U1), i próg włączania (przy napięciu U2), i może próg błędu (U3),
    U1>U2>U3, jak napięcie jest poniżej U3 to ładowanie nie rusza, jak ponad U3, ale poniżej U2, to zaczyna
    ładować, jak wzrośnie do U1 to kończy.

    Napięcie powinno być określane bez prądu - czyli zasilanie ładowania akumulatora bez kondensatora
    filtrującego. Jeden z prostszych układów, to U3=0, a U1=U2 jest napięciem włączania tyrystora - zawiera
    zaledwie kilka elementów: trafo+mostek Graetza, opornik, diodę Zenera, tyrystor. Odrobinę bardziej złożony:
    zamiast diody Zenera TL431+dioda+dwa oporniki - zadziała tak samo, ale dokładniej (dioda żeby TL431 nie
    podał za dużego ujemnego napięcia na bramkę tyrystora). Kolejne ulepszenie: dodać kondensator ładowany
    (przez diodę i opornik) z napięcia sprzed tyrystora, od niego duży opornik do wejścia TL431 - uzyskamy U1>U2.
    Pewnie jeszcze do tego warto dodać żarówkę na połączeniu do akumulatora, żeby ograniczyć maksymalny prąd.

    A poza tym robi się takie układy, że nie pobierają prądu z akumulatora kiedy nie ma zasilania, są odporne
    na zwarcie, na odwrotne podłączenie akumulatora... w zwykłym prostowniku trafo+mostek pali się mostek.

    0
  • #8 04 Paź 2005 22:12
    jaroslawk
    Poziom 21  

    Dzięki za wszystkie rady.
    Co sądzicie o prostowniku z układem UC3906. Znalazłem parę postów chwalących ten układ jako profesjonalny prostownik. Ale i znalazłem problemy z doborem rezystorów w dzielniku.

    0
  Szukaj w 5mln produktów