Witam,
było dużo wątków na ten temat, ale nie znalazłem odpowiedzi.
Kosa jak w tytule mam ją rok. Po zimie zalalem nowe paliwo stare było spuszczone.
Jedno koszenie ok za drugim podejściem kosa nie wchodzi na obroty po dodaniu gazu dusi się i gaśnie.
Wymieniłem świecę na Championa, nowa mieszanka z olejem Stihl. Dusi się dalej.
Sprawdziłem filterek benzyny bez filterka to samo.
Gaźnik regulacja nic nie daje. Rozebrałem gaźnik przedmuchałem poczyściłem membrama prosta. Wyjąłem sitko z gaźnika bez zmian.
Przez przypadek przymknąłem dźwignię od ssania, wlot powietrza był praktycznie przymknięty miał z 1cm prześwit i kosa zaczeła wkręcać się na obroty. Dostaje za dużo powietrza ? Regulacja śrubką ze sprężynka od wysokich obrotów nic nie daje.
było dużo wątków na ten temat, ale nie znalazłem odpowiedzi.
Kosa jak w tytule mam ją rok. Po zimie zalalem nowe paliwo stare było spuszczone.
Jedno koszenie ok za drugim podejściem kosa nie wchodzi na obroty po dodaniu gazu dusi się i gaśnie.
Wymieniłem świecę na Championa, nowa mieszanka z olejem Stihl. Dusi się dalej.
Sprawdziłem filterek benzyny bez filterka to samo.
Gaźnik regulacja nic nie daje. Rozebrałem gaźnik przedmuchałem poczyściłem membrama prosta. Wyjąłem sitko z gaźnika bez zmian.
Przez przypadek przymknąłem dźwignię od ssania, wlot powietrza był praktycznie przymknięty miał z 1cm prześwit i kosa zaczeła wkręcać się na obroty. Dostaje za dużo powietrza ? Regulacja śrubką ze sprężynka od wysokich obrotów nic nie daje.