Od czasu do czasu wykonałem jakiś projekt elektroniczny - raz działał, a innym razem nie.
Za to zasilacze niestabilizowane z mostkiem Graetza, dławikiem i kondensatorem zawsze działały. tTe trójfazowe z sześcioma diodami po 250 A też.
Obecnie mam sporo wolnego czasu i mogę sobie coś tam podłubać.
Zauważyłem, że miernik uniwersalny nie jest wystarczający do rozwikłania pewnych problemów i pojawiła się potrzeba zakupu oscyloskopu.
Powyżej 50-80 MHz pracować nie będę tak więc urządzenie do 100 MHz powinno wystarczyć.
Fajnie żeby wyświetlał przebieg napięcia i natężenia na raz jak trzeba podregulować jakiś układ LC - czyli dwukanałowy.
Są też czterokanałowe - czy warto w takie coś inwestować?
Wejścia sygnału powinny być w miarę idiotoodporne, żeby nie zepsuć urządzenia w trakcie nauki obsługi.
Gdyby tak przyjmowały sygnał do 650 Vrms to byłoby super ale chyba nie jest łatwo o taki, tak więc pewnie będą potrzebne odpowiednie "sondy przetwarzające" czy jak tam się takie ustrojstwo nazywa. Chyba i tak będą potrzebne, bo stara elektronika lampowa też mnie interesuje.
Fajnie byłoby gdyby miał interfejs do komputera, żeby można było przerzucić tam dane albo przynajmniej po pańsku skorzystać z większego ekranu.
Najważniejsze jest żebym dostał przyrząd z którym łatwo się oswoję i który nie przerazi mnie dziesięcioma tysiącami różnych funkcji, z których i tak nie skorzystam bo nie będę wiedział jak i po co.
Przyrząd natomiast powinien być rzetelny, tak żebym mógł "uwierzyć" w to co wyświetla i w tym zakresie wysoka jakość jest jak najbardziej wskazana.
Możliwość pracy z obwodami z Arduino też by się przydała - czyli jakieś podstawowe funkcje logiczne.
Nigdy z Arduino nie pracowałem, ale może jakoś się nauczę.
Dawno, dawno temu, na studiach, używałem czasami oscyloskopu ale teraz takie modele to już tylko chyba w muzeum można znaleźć.
Jaki sprzęt byście mogli polecić w opcji do 1500 PLN i w opcji do 3000 PLN?
A może warto zapolować na jakiś dobry używany model?
Za to zasilacze niestabilizowane z mostkiem Graetza, dławikiem i kondensatorem zawsze działały. tTe trójfazowe z sześcioma diodami po 250 A też.
Obecnie mam sporo wolnego czasu i mogę sobie coś tam podłubać.
Zauważyłem, że miernik uniwersalny nie jest wystarczający do rozwikłania pewnych problemów i pojawiła się potrzeba zakupu oscyloskopu.
Powyżej 50-80 MHz pracować nie będę tak więc urządzenie do 100 MHz powinno wystarczyć.
Fajnie żeby wyświetlał przebieg napięcia i natężenia na raz jak trzeba podregulować jakiś układ LC - czyli dwukanałowy.
Są też czterokanałowe - czy warto w takie coś inwestować?
Wejścia sygnału powinny być w miarę idiotoodporne, żeby nie zepsuć urządzenia w trakcie nauki obsługi.
Gdyby tak przyjmowały sygnał do 650 Vrms to byłoby super ale chyba nie jest łatwo o taki, tak więc pewnie będą potrzebne odpowiednie "sondy przetwarzające" czy jak tam się takie ustrojstwo nazywa. Chyba i tak będą potrzebne, bo stara elektronika lampowa też mnie interesuje.
Fajnie byłoby gdyby miał interfejs do komputera, żeby można było przerzucić tam dane albo przynajmniej po pańsku skorzystać z większego ekranu.
Najważniejsze jest żebym dostał przyrząd z którym łatwo się oswoję i który nie przerazi mnie dziesięcioma tysiącami różnych funkcji, z których i tak nie skorzystam bo nie będę wiedział jak i po co.
Przyrząd natomiast powinien być rzetelny, tak żebym mógł "uwierzyć" w to co wyświetla i w tym zakresie wysoka jakość jest jak najbardziej wskazana.
Możliwość pracy z obwodami z Arduino też by się przydała - czyli jakieś podstawowe funkcje logiczne.
Nigdy z Arduino nie pracowałem, ale może jakoś się nauczę.
Dawno, dawno temu, na studiach, używałem czasami oscyloskopu ale teraz takie modele to już tylko chyba w muzeum można znaleźć.
Jaki sprzęt byście mogli polecić w opcji do 1500 PLN i w opcji do 3000 PLN?
A może warto zapolować na jakiś dobry używany model?