Będę bardzo wdzięczny jeżeli wypowie się ktoś kto zna się na rzeczy i konkretnie oceni, czy warto czy dać sobie spokój. Mianowicie przez pomyłkę podłączyłem zły zasilacz do orbitreka, zamiast 9V podłączyłem 12V, po czym z komputerka który służy do sterowania orbitrekiem poleciała smuga dymu i zaśmierdziało. Po rozkręceniu obudowy komputera mój znajomy elektryk amator, pasjonata stwierdził, że przepaliły się... i tragedia. Chciałem się upewnić czy próbować naprawić sprzęt a może dać sobie spokój i sprzedać na części. Z góry dziękuję za pomoc
może ktoś ma dostęp do części zamiennych?