Witam.
Płytę Samsung posiadam od około 2,5 lat i w tym czasie zdarzyło się, że kilka razy wywaliło zabezpieczenia. Myślałem, że mogło to być spowodowane przegrzaniem się płyty - wszak płyta jest umieszczona w takim miejscu, że odprowadzenie ciepła nie jest takie łatwe, bo jest to sprzęt schowany. Generalnie odczekanie czasu aż płyta ostygnie pomagało w tych kilku przypadkach, jakie do tej pory się zdarzyły.
Budynek jest nowy, tak że instalacja również nie powinna mieć problemu z takim obciążeniem. Zabezpieczenie jest dwustopniowe (skrzynka z zabezpieczeniami w mieszkaniu i druga na klatce).
Po dzisiejszym wyłączeniu zabezpieczeń problem nie jest już taki prosty do rozwiązania, ponieważ tak jak wcześniej wywalało zabezpieczenie w skrzynce w mieszkaniu, tak teraz doszło też wywalenie zabezpieczeń na klatce i co ciekawe, razem z brakiem zasilania płyty zabrakło napięcia również w gniazdkach w salonie.
W skrzynce w mieszkaniu jest zabezpieczeń kilkanaście natomiast na klatce tylko 3 i tylko jeden jest "off', a nie działa płyta i gniazdka w salonie. Czy jest możliwe, że na jednym z trzech zabezpieczeń na klatce były razem podłączone płyta i kilka gniazdek w salonie? Wydawało mi się, że siła jest na osobnym zabezpieczeniu a wszystkie pozostałe punkty rozdzielone na dwa pozostałe zabezpieczenia, ale chyba się mylę.
Podejrzewam, że to raczej problem płyty i w związku z tym pytanie do Was o możliwe sposoby rozwiązania problemu. Chyba nie obejdzie się bez wizyty fachowca, ale na to już nic nie poradzę. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, co do diagnozy problemu i ewentualne namiary na kogoś kto będzie w stanie skutecznie naprawić płytę.
Pozdrawiam
Paweł
Zdjęcie puszki w ścianie do której podłączona jest płyta, wygląda na to, że tu jest ok.
Płytę Samsung posiadam od około 2,5 lat i w tym czasie zdarzyło się, że kilka razy wywaliło zabezpieczenia. Myślałem, że mogło to być spowodowane przegrzaniem się płyty - wszak płyta jest umieszczona w takim miejscu, że odprowadzenie ciepła nie jest takie łatwe, bo jest to sprzęt schowany. Generalnie odczekanie czasu aż płyta ostygnie pomagało w tych kilku przypadkach, jakie do tej pory się zdarzyły.
Budynek jest nowy, tak że instalacja również nie powinna mieć problemu z takim obciążeniem. Zabezpieczenie jest dwustopniowe (skrzynka z zabezpieczeniami w mieszkaniu i druga na klatce).
Po dzisiejszym wyłączeniu zabezpieczeń problem nie jest już taki prosty do rozwiązania, ponieważ tak jak wcześniej wywalało zabezpieczenie w skrzynce w mieszkaniu, tak teraz doszło też wywalenie zabezpieczeń na klatce i co ciekawe, razem z brakiem zasilania płyty zabrakło napięcia również w gniazdkach w salonie.
W skrzynce w mieszkaniu jest zabezpieczeń kilkanaście natomiast na klatce tylko 3 i tylko jeden jest "off', a nie działa płyta i gniazdka w salonie. Czy jest możliwe, że na jednym z trzech zabezpieczeń na klatce były razem podłączone płyta i kilka gniazdek w salonie? Wydawało mi się, że siła jest na osobnym zabezpieczeniu a wszystkie pozostałe punkty rozdzielone na dwa pozostałe zabezpieczenia, ale chyba się mylę.
Podejrzewam, że to raczej problem płyty i w związku z tym pytanie do Was o możliwe sposoby rozwiązania problemu. Chyba nie obejdzie się bez wizyty fachowca, ale na to już nic nie poradzę. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, co do diagnozy problemu i ewentualne namiary na kogoś kto będzie w stanie skutecznie naprawić płytę.
Pozdrawiam
Paweł
Zdjęcie puszki w ścianie do której podłączona jest płyta, wygląda na to, że tu jest ok.