Mam taki problem, mieszkam w pietrowym domu z CO. Na piecu jest pompka i rok temu szly powazne rozwazania czy dziala czy jest zepsuta bo grzejniki grzaly prawie zero (jak z 7 ktore mam w domu 6 zakrecic to jedne grzaly na jakies 45 syopni i tylko ich gora, gdy na piecu bylo 85 stopni)
Pozniej zdarzylo sie cos w rodzaju cudu tj po wygaszeniu pieca na 1 noc po kilku tygodniach takiego marzniecia i wlaczeniu go znowu okazalo sie ze wszystko sie odetkalo i wszystkie grzejniki grzaly jak zloto mimo zakrecenia tej rury z pompka na wajchy przed i za pompka (czyli okazala sie raczej zepsuta)
W tym roku jest ten sam problem, znowu nie grzeje.. Rozgrzewalem go i ochladzalem, walilem kluczem w rure z zaworem itd, liczac ze jakos sie odetka ale nie dalo mi sie zmusic go do odetkania
Czy ma ktos moze jakies pomysly jak mozna wspomoc ten piec by ten cud jak w zeszlym roku jakos wystapil i by to sie odetkalo?
//edit
Moge dodac opis jak wygladaja rury na piecu:
1) grubsza rura idzie w gore jest na niej takie "jabłko" zawór ze strzalka w gore
2) ciensza rura idzie w bok,
Jest na niej pokretlo z ktorego odchodza rora w gore i w dol
3) w gore rura z pompka (oznaczona na zielono) i termometrem (oznaczonym na rozowo) i ta odnoga dolacza do grubszej rury
4) w dol idzie rura ktora idzie na dol pieca
Rura z pompka i tak teraz jest zamknieta wajhami bo pompka raczej nie dziala (ale i bez niej jak sie odblokowalo to grzalo)
Co do pokretla to jak jest otwarte to gorna czesc grubej rury nad jablkiem wydaje sie byc goraca (choc chyba mniej niz dolna), rurka z prawej od pokretla jest goraca z lewej ( wracajaca woda z pieca zimnawa) rura w gore nie pamietam a rura w dol zimna.
Jak pokretlo jest zamkniete to rura w dol jest goraca (jakby goraca woda szla z powrotem do pieca),
rura w lewo tez sie nagrzewa (ale chyab przez metal watpie by tam woda szla), natomiast co dla mnie niewytlumaczalne gruba rura nad jablkiem wydaje sie byc zimniejsza (tego nie rozumiem)
Pytanie jest jak wyzej co zrobic by to wszystko sie odblokowalo i zaczelo grzac
Pozniej zdarzylo sie cos w rodzaju cudu tj po wygaszeniu pieca na 1 noc po kilku tygodniach takiego marzniecia i wlaczeniu go znowu okazalo sie ze wszystko sie odetkalo i wszystkie grzejniki grzaly jak zloto mimo zakrecenia tej rury z pompka na wajchy przed i za pompka (czyli okazala sie raczej zepsuta)
W tym roku jest ten sam problem, znowu nie grzeje.. Rozgrzewalem go i ochladzalem, walilem kluczem w rure z zaworem itd, liczac ze jakos sie odetka ale nie dalo mi sie zmusic go do odetkania
Czy ma ktos moze jakies pomysly jak mozna wspomoc ten piec by ten cud jak w zeszlym roku jakos wystapil i by to sie odetkalo?
//edit
Moge dodac opis jak wygladaja rury na piecu:
1) grubsza rura idzie w gore jest na niej takie "jabłko" zawór ze strzalka w gore
2) ciensza rura idzie w bok,
Jest na niej pokretlo z ktorego odchodza rora w gore i w dol
3) w gore rura z pompka (oznaczona na zielono) i termometrem (oznaczonym na rozowo) i ta odnoga dolacza do grubszej rury
4) w dol idzie rura ktora idzie na dol pieca
Rura z pompka i tak teraz jest zamknieta wajhami bo pompka raczej nie dziala (ale i bez niej jak sie odblokowalo to grzalo)
Co do pokretla to jak jest otwarte to gorna czesc grubej rury nad jablkiem wydaje sie byc goraca (choc chyba mniej niz dolna), rurka z prawej od pokretla jest goraca z lewej ( wracajaca woda z pieca zimnawa) rura w gore nie pamietam a rura w dol zimna.
Jak pokretlo jest zamkniete to rura w dol jest goraca (jakby goraca woda szla z powrotem do pieca),
rura w lewo tez sie nagrzewa (ale chyab przez metal watpie by tam woda szla), natomiast co dla mnie niewytlumaczalne gruba rura nad jablkiem wydaje sie byc zimniejsza (tego nie rozumiem)
Pytanie jest jak wyzej co zrobic by to wszystko sie odblokowalo i zaczelo grzac