Witam
Auto ma małe problemy z odpałem na zimnym silniku juz przy +15st. im chłodniej tym gorzej. Niby odpala na dotyk ale trzęsie i kopci. Jak chwile pochodzi wszystko wraca do normy. Jeździ tak jak na 110-tke przystało. Sprawdzane chyba wszystko. Po krótce opisze. Świece ok, prąd do świec ok, dawka ok, zapłon ok, koło na wale sprawdzałem czy się nie poluzowało. Rozrząd ok, sprężanie na zimnym równo po 30. Test szczelności silnika na 70 do 80%. Wtryskiwacze wyciągnięte i sprawdzone rozpylają ładnie. Oleju nie bierze tyle co turbina trochę puszcza i egr się poci, dwumas postukuje szczególnie na zimnym ale słyszałem gorsze. Napinacz paska wielorowkowego tez trochę stuka. Nie wiem co może ją jeszcze boleć. Może być to typowo elektryczna usterka? Np. przepływka lub czujnik położenia wału? Dzieję się to tylko na zimnym silniku.
Auto ma małe problemy z odpałem na zimnym silniku juz przy +15st. im chłodniej tym gorzej. Niby odpala na dotyk ale trzęsie i kopci. Jak chwile pochodzi wszystko wraca do normy. Jeździ tak jak na 110-tke przystało. Sprawdzane chyba wszystko. Po krótce opisze. Świece ok, prąd do świec ok, dawka ok, zapłon ok, koło na wale sprawdzałem czy się nie poluzowało. Rozrząd ok, sprężanie na zimnym równo po 30. Test szczelności silnika na 70 do 80%. Wtryskiwacze wyciągnięte i sprawdzone rozpylają ładnie. Oleju nie bierze tyle co turbina trochę puszcza i egr się poci, dwumas postukuje szczególnie na zimnym ale słyszałem gorsze. Napinacz paska wielorowkowego tez trochę stuka. Nie wiem co może ją jeszcze boleć. Może być to typowo elektryczna usterka? Np. przepływka lub czujnik położenia wału? Dzieję się to tylko na zimnym silniku.