Cześć,
naprawiam amplituner kina domowego Harman/Kardon AVR155. Pierwszymi objawami uszkodzenia były trzaski w głośnikach pojawiające się po kilku minutach od włączenia amplitunera, co było powiązane z pojawianiem się komunikatu Protect. Dodatkowo na wyjściu przedniego prawego kanału występowała składowa stała o wartości +0,29V względem masy, a w głośniku podłączonym do tego kanału było słychać delikatny szum. Szum ten nie był zależny od ustawień przedwzmacniacza. Wniosek - uszkodzona końcówka mocy przedniego, prawego kanału. Dokonałem więc pomiarów napięć na elektrodach wszystkich tranzystorów w tym kanale. Jedynymi punktami, które wyglądały naprawdę podejrzanie było właśnie wyjście końcówki mocy (wspomniana składowa stała) oraz bazy tranzystorów tworzących wzmacniacz różnicowy na wejściu kanału, na których to występowała składowa stała -0,09V. Oczywiście, powinno tam być 0V. Zmierzyłem tranzystory tworzące ten wzmacniacz różnicowy (Q512 i G517 - KTC3200GR) oraz tranzystory tworzące źródło prądowe zasilające wzmacniacz różnicowy (Q542 i Q557). Okazało się, że tranzystor Q517, a więc tranzystor, na którego bazę trafia sygnał wyjściowy z obwodu sprzężenia zwrotnego, ma wzmocnienie prądowe 168. Tranzystory KTC3200GR wg dokumentacji powinny mieć wzmocnienie prądowe minimum 200. Wymieniłem więc oba. Z braku dostępności owych zastosowałem tranzystory 2SC3200 (dobrałem 2 egzemplarze o podobnym wzmocnieniu prądowym. Porównałem parametry - z tego co zaważyłem 2SC3200 różnią się tylko dopuszczalną mocą strat, która w tym przypadku, o ile dobrze policzyłem, zdecydowanie nie zostanie przekroczona. Po wymianie tych dwóch tranzystorów uruchamiam amplituner. Efekt - wartość składowej stałej na wyjściu układu zdecydowanie mniejsza, szumu brak. Ucieszony, że amplituner naprawiony, dałem mu popracować dłuższy czas, a tu nagle, po kilku minutach, głośne trzaski (słyszalne po podłączeniu głośnika do każdego z kanałów) i komunikat Protect.
Te trzaski są na tyle intensywne, że doprowadziły do uszkodzenia jednego z moich starych, testowych głośników. Trudno mi przeprowadzić w tym momencie jakiekolwiek pomiary tym bardziej, że te dziwne, nieustalone stany, choć trwają krótko, są słyszalne na każdym kanale. Siłą rzeczy mają więc wpływ na wiele punktów w całym amplitunerze. Ponadto nie chcę "męczyć" tego amplitunera długotrwałą pracą w tym stanie. Jedyny wniosek, jaki mi przyszedł do głowy po tej operacji, to że uszkodzenie tranzystora Q517 spowodowane było zapewne właśnie problemem, którego efektem są te trzaski, a nie odwrotnie.
Czy ktoś z Was spotkał się z podobnym problemem? Jeśli tak, to proszę o poradę. Forum (i nie tylko) przeszukałem - wzmiankę o tego typu awarii amplitunera tego producenta znalazłem, ale jak to często bywa, o źródle problemu nie było ani słowa.
naprawiam amplituner kina domowego Harman/Kardon AVR155. Pierwszymi objawami uszkodzenia były trzaski w głośnikach pojawiające się po kilku minutach od włączenia amplitunera, co było powiązane z pojawianiem się komunikatu Protect. Dodatkowo na wyjściu przedniego prawego kanału występowała składowa stała o wartości +0,29V względem masy, a w głośniku podłączonym do tego kanału było słychać delikatny szum. Szum ten nie był zależny od ustawień przedwzmacniacza. Wniosek - uszkodzona końcówka mocy przedniego, prawego kanału. Dokonałem więc pomiarów napięć na elektrodach wszystkich tranzystorów w tym kanale. Jedynymi punktami, które wyglądały naprawdę podejrzanie było właśnie wyjście końcówki mocy (wspomniana składowa stała) oraz bazy tranzystorów tworzących wzmacniacz różnicowy na wejściu kanału, na których to występowała składowa stała -0,09V. Oczywiście, powinno tam być 0V. Zmierzyłem tranzystory tworzące ten wzmacniacz różnicowy (Q512 i G517 - KTC3200GR) oraz tranzystory tworzące źródło prądowe zasilające wzmacniacz różnicowy (Q542 i Q557). Okazało się, że tranzystor Q517, a więc tranzystor, na którego bazę trafia sygnał wyjściowy z obwodu sprzężenia zwrotnego, ma wzmocnienie prądowe 168. Tranzystory KTC3200GR wg dokumentacji powinny mieć wzmocnienie prądowe minimum 200. Wymieniłem więc oba. Z braku dostępności owych zastosowałem tranzystory 2SC3200 (dobrałem 2 egzemplarze o podobnym wzmocnieniu prądowym. Porównałem parametry - z tego co zaważyłem 2SC3200 różnią się tylko dopuszczalną mocą strat, która w tym przypadku, o ile dobrze policzyłem, zdecydowanie nie zostanie przekroczona. Po wymianie tych dwóch tranzystorów uruchamiam amplituner. Efekt - wartość składowej stałej na wyjściu układu zdecydowanie mniejsza, szumu brak. Ucieszony, że amplituner naprawiony, dałem mu popracować dłuższy czas, a tu nagle, po kilku minutach, głośne trzaski (słyszalne po podłączeniu głośnika do każdego z kanałów) i komunikat Protect.
Te trzaski są na tyle intensywne, że doprowadziły do uszkodzenia jednego z moich starych, testowych głośników. Trudno mi przeprowadzić w tym momencie jakiekolwiek pomiary tym bardziej, że te dziwne, nieustalone stany, choć trwają krótko, są słyszalne na każdym kanale. Siłą rzeczy mają więc wpływ na wiele punktów w całym amplitunerze. Ponadto nie chcę "męczyć" tego amplitunera długotrwałą pracą w tym stanie. Jedyny wniosek, jaki mi przyszedł do głowy po tej operacji, to że uszkodzenie tranzystora Q517 spowodowane było zapewne właśnie problemem, którego efektem są te trzaski, a nie odwrotnie.
Czy ktoś z Was spotkał się z podobnym problemem? Jeśli tak, to proszę o poradę. Forum (i nie tylko) przeszukałem - wzmiankę o tego typu awarii amplitunera tego producenta znalazłem, ale jak to często bywa, o źródle problemu nie było ani słowa.