Dzień dobry w świąteczne popołudnie.
Postanowiłem przygotować swój magnetowid (problem występował już rok temu) do podłączenia pod unitrowskie telewizory, aby mój pokój wyglądał ciekawiej
Uruchamiając odtwarzanie taśmy widzimy zaśnieżony obraz, słyszymy spowolniony dźwięk (na każdym trybie SP / LP). Nagrywanie nie przynosi ciekawszych rezultatów. Podczas każdego z tych zadań tor przesuwu taśmy dziwnie piszczy i trzeszczy. Czystym spirytusem i patyczkiem kosmetycznym umyłem delikatnie głowice (chociaż czyszczenie głowic wideo na bębnie, tych najdelikatniejszych, polegało raczej na pacaniu ich tym patyczkiem aby nie zostawić włosków). Nie pomogło.
Magnetowid i tak ma służyć raczej jako modulator, ale ciekawie by było żeby jednak odtwarzał i nagrywał "w razie W".
Poza tym , mam wrażenie że magnetowid zakłamuje timer, czasami zatrzymując przewijanie do czasu kiedy magnetowid przestanie cokolwiek robić wskazanie timera zmieniają się o ponad połowę czasu przewijania pomimo tego że widzę że ta taśma tylko trochę się obraca i tor przesuwu się porusza.
Myślę, że ma to jakiś związek z napędem lub z dociskiem taśmy.
Czy ma ktoś jakiś pomysł na to, żeby naprawić to urządzenie?
Kilka lat temu odtworzył poprawnie ostatnią kasetę, został wyłączony z prądu i na święta 2019 zauwazyłem taką sytuację.
Nie pisałem wtedy posta, nie zależało mi na tym gdyż miałem kilka innych magnetowidów ale poszły do ludu.
Poratujcie mnie, bo nie mam pomysłu co się dzieje :(
Dodano po 1 [minuty]:
P.S. Przewijanie działa poprawnie
Postanowiłem przygotować swój magnetowid (problem występował już rok temu) do podłączenia pod unitrowskie telewizory, aby mój pokój wyglądał ciekawiej
Uruchamiając odtwarzanie taśmy widzimy zaśnieżony obraz, słyszymy spowolniony dźwięk (na każdym trybie SP / LP). Nagrywanie nie przynosi ciekawszych rezultatów. Podczas każdego z tych zadań tor przesuwu taśmy dziwnie piszczy i trzeszczy. Czystym spirytusem i patyczkiem kosmetycznym umyłem delikatnie głowice (chociaż czyszczenie głowic wideo na bębnie, tych najdelikatniejszych, polegało raczej na pacaniu ich tym patyczkiem aby nie zostawić włosków). Nie pomogło.
Magnetowid i tak ma służyć raczej jako modulator, ale ciekawie by było żeby jednak odtwarzał i nagrywał "w razie W".
Poza tym , mam wrażenie że magnetowid zakłamuje timer, czasami zatrzymując przewijanie do czasu kiedy magnetowid przestanie cokolwiek robić wskazanie timera zmieniają się o ponad połowę czasu przewijania pomimo tego że widzę że ta taśma tylko trochę się obraca i tor przesuwu się porusza.
Myślę, że ma to jakiś związek z napędem lub z dociskiem taśmy.
Czy ma ktoś jakiś pomysł na to, żeby naprawić to urządzenie?
Kilka lat temu odtworzył poprawnie ostatnią kasetę, został wyłączony z prądu i na święta 2019 zauwazyłem taką sytuację.
Nie pisałem wtedy posta, nie zależało mi na tym gdyż miałem kilka innych magnetowidów ale poszły do ludu.
Poratujcie mnie, bo nie mam pomysłu co się dzieje :(
Dodano po 1 [minuty]:
P.S. Przewijanie działa poprawnie