Kupiłem mieszkanie w bloku z lat 80. Jest w nim instalacja elektryczna dwużyłowa miedziana 1,5 mm². W "rozdzielni" są 4 okrągłe bezpieczniki z guzikami, co w efekcie daje 4 obwody. Na jednym obwodzie jest np. kuchnia i salon itd. Niektóre gniazda są zerowane.
Czy wymienić instalację? Będę robil remont generalny i lepiej teraz niż później. I tu mam problem. Był elektryk, stwierdził, że instalacja jest miedziana i nie trzeba wymieniać. Drugi stwierdził to samo, jedynie wskazał, żeby wymienić bezpieczniki i wyzerować wszystkie gniazda. Przyszedł trzeci i stwierdził, że koniecznie trzeba wymienić, bo jak podłączę do jednego gniazda lodówkę, zmywarkę, pierkanik i oświetlenie podszafkowe to będzie nieciekawie.
Proszę o argumenty Za wymianą i przeciwko.
Czy wymienić instalację? Będę robil remont generalny i lepiej teraz niż później. I tu mam problem. Był elektryk, stwierdził, że instalacja jest miedziana i nie trzeba wymieniać. Drugi stwierdził to samo, jedynie wskazał, żeby wymienić bezpieczniki i wyzerować wszystkie gniazda. Przyszedł trzeci i stwierdził, że koniecznie trzeba wymienić, bo jak podłączę do jednego gniazda lodówkę, zmywarkę, pierkanik i oświetlenie podszafkowe to będzie nieciekawie.
Proszę o argumenty Za wymianą i przeciwko.