Witajcie,
Na forum jestem od jakiegoś czasu ale jest to mój pierwszy post , także proszę o wyrozumiałość, szczerze powiedziawszy nie wiedziałem w jakim dziale to napisać ale może tu ktoś coś pomoże.
Chodzi mi o kable KLOTZ LY215T 1,5 mm w suficie podwieszanym, podłączone do głośników atmosa Heco INC 82. Chłopaki od zabudowy mi je tam wsadzili, wcześniej ich nie sprawdzałem minął jakiś czas i przed wprowadzą do nowego domu postanowiłem je przetestować. Najpierw podłączyłem do nich starszą Yamaszkę RX-V596, podłączenie było do głównych portów, głośniki grały ,z tym że nierówno prawy grał głośniej od lewego w stereo, pomyślałem że to kwestia regulacji. Ale podczas podgłaśniania wzmacniacz się wyłączył z komunikatem żeby sprawdzić przewody, wtedy zaczęło wydawać się to podejrzane więc wyciągnąłem głośniki z sufitu podłączając je po innych kablach do tego samego urządzenia.
Efekt taki ze bez względu na poziom głośności nic się nie działo a głośniki grały równo, aha i żeby nie było od razu zaznaczę że przewód podłączyłem zgodnie z fazą, czerwony do czerwonego i czarn do czarnego( w drugim wypadku niebieski do czarnego). Ok, pomyślałem że spróbuję do przewodów Klotz podłączyć inne głośniki żeby sprawdzić czy przez przypadek ten Klotz i Heco są niekompatybilne(już po prostu zaczynałem głupieć). Podłączyłem głośniki Acoustic Energy Aelite 2 i sytuacja była podobna jak z Heco, w tym momencie nie wiedziałem czy to kabel czy może Yamaha . Podłączyłem więc do tego kabla inny amplituner Pioneer LX 83, znowu dwa zestawy z osobna Heco i A.E i sytuacja znowu była podobna. Finalnie doszedłem do wniosku że to jednak kabel , pomyślałem że być może chłopaki od zabudowy coś tam przewiercili lub przycięli, niby dziwne bo sygnał, co prawda nierówny ale do pewnego momentu był. Wziąłem się do pomiaru multimetrem, sygnał na wszystkich kablach był, więc jeszcze sprawdziłem oporność, która praktycznie na każdym kablu wynosiła 0.08Ω. No i teraz nie wiem co robić ,czy to jest wina samego kabla, czy może ekipa od zabudowy coś z nim zrobiła, czy ewentualnie go nie ruszać bo w podłączeniu z Heco jako głośnik efektowy nie będzie wariował. Może ktoś ma jakiś pomysł, albo mnie poprawi co do moich ewentualnych błędów, z góry dzięki za podpowiedź.
Na forum jestem od jakiegoś czasu ale jest to mój pierwszy post , także proszę o wyrozumiałość, szczerze powiedziawszy nie wiedziałem w jakim dziale to napisać ale może tu ktoś coś pomoże.
Chodzi mi o kable KLOTZ LY215T 1,5 mm w suficie podwieszanym, podłączone do głośników atmosa Heco INC 82. Chłopaki od zabudowy mi je tam wsadzili, wcześniej ich nie sprawdzałem minął jakiś czas i przed wprowadzą do nowego domu postanowiłem je przetestować. Najpierw podłączyłem do nich starszą Yamaszkę RX-V596, podłączenie było do głównych portów, głośniki grały ,z tym że nierówno prawy grał głośniej od lewego w stereo, pomyślałem że to kwestia regulacji. Ale podczas podgłaśniania wzmacniacz się wyłączył z komunikatem żeby sprawdzić przewody, wtedy zaczęło wydawać się to podejrzane więc wyciągnąłem głośniki z sufitu podłączając je po innych kablach do tego samego urządzenia.
Efekt taki ze bez względu na poziom głośności nic się nie działo a głośniki grały równo, aha i żeby nie było od razu zaznaczę że przewód podłączyłem zgodnie z fazą, czerwony do czerwonego i czarn do czarnego( w drugim wypadku niebieski do czarnego). Ok, pomyślałem że spróbuję do przewodów Klotz podłączyć inne głośniki żeby sprawdzić czy przez przypadek ten Klotz i Heco są niekompatybilne(już po prostu zaczynałem głupieć). Podłączyłem głośniki Acoustic Energy Aelite 2 i sytuacja była podobna jak z Heco, w tym momencie nie wiedziałem czy to kabel czy może Yamaha . Podłączyłem więc do tego kabla inny amplituner Pioneer LX 83, znowu dwa zestawy z osobna Heco i A.E i sytuacja znowu była podobna. Finalnie doszedłem do wniosku że to jednak kabel , pomyślałem że być może chłopaki od zabudowy coś tam przewiercili lub przycięli, niby dziwne bo sygnał, co prawda nierówny ale do pewnego momentu był. Wziąłem się do pomiaru multimetrem, sygnał na wszystkich kablach był, więc jeszcze sprawdziłem oporność, która praktycznie na każdym kablu wynosiła 0.08Ω. No i teraz nie wiem co robić ,czy to jest wina samego kabla, czy może ekipa od zabudowy coś z nim zrobiła, czy ewentualnie go nie ruszać bo w podłączeniu z Heco jako głośnik efektowy nie będzie wariował. Może ktoś ma jakiś pomysł, albo mnie poprawi co do moich ewentualnych błędów, z góry dzięki za podpowiedź.