gumisie napisał: trymer01 napisał: następnie stwierdzasz j.w. - że ta dyskusja to badziew.
Nie dyskusja, lecz ten przedwzmacniacz.
Czytaj ze zrozumieniem, zanim ponownie zaczniesz kogoś obrażać.
Pozdrawiam.
O, konkrety proszę - gdzie Cie obraziłem?
A może tylko mylisz pojęcia - bo czujesz się nie obrażony ale urażony (bo dałeś plamę i Ci to wytknięto) ?
Zauważ łaskawie, że gdy prostowałem (delikatnie, i bez wskazywania palcem na osobę) Twoje głupstwa o stabilizatorze, to Ty zamiast doczytać i zrozumieć o czym piszę, a następnie albo zamilknąć albo przyznać mi rację (oczekuję zbyt wiele, prawda?) - Ty podjąłeś dyskusję broniąc swoich głupot, zaśmiecając cudzy temat.
"Straciłeś dobrą okazję" aby milczeć, odzywając się - pogrążyłeś się. I pogrążasz się nadal, bo w tym ostatnim Twoim poście gwalcisz logikę i przeinaczasz fakty (posty, które napisałeś).
gumisie napisał: Nie dyskusją, lecz ten przedwzmacniacz.
Po pierwsze, napisales:
gumisie napisał: trymer01 napisał: Całe rozumowanie również.
Podobnie jak cała dyskusja dotycząca tego "badziewia".
Czyli pisałeś iż cała ta dyskusja to badziew - ja czytam ze zrozumieniem (bo tego się inaczej zrozumieć nie da).
Po drugie - my tu dyskutujemy n/t tego przedwzmacniacza? - czy n/t układu zasilacza (TR1, TR2)?
Jeśli piszesz n/t przedwzmacniacza to pkt 3.1.11 Regulaminu.
cbdu
P. S.
Typowa pyskówka, bo nie potrafisz przyznać się do błędu, i czujesz się urażony swoimi błędami, tym że zostały wytkniete, i brniesz w to dalej ignorując fakty i logikę co wykazuję wyżej.
Zastanów się nad sobą, bo upodabniasz się do CYRUS2.
Gratulacje! - właśnie zrobiłeś śmietnik w cudzym temacie. Zero racji i logiki w każdym z Twoich postów.
CYRUS2 napisał: Obrażliwe teksty to jedyne twoje argumenty.
Ależ podałem Ci argumenty-opis działania, kilka linków, w których wszystko objaśniono i wyliczono na różnych poziomach, od amatorskiego, przez inżynierski, po akademicki.
Mam Ci to tutaj przepisywać, bo nie chce Ci się zajrzeć do tych linków?
Odnieś się do treści tych linków, zamieszczonych tam opisów i obliczeń.
Co do "belkotu" - tak, Twoje "wyliczenia" to belkot, bo w samych założeniach są podstawowe błędy.
I kontynuujesz ten bełkot, tu mała próbka (tym razem stylistyczna):
CYRUS2 napisał: 1. Wyjście napięcie wyjściowe nie zależy od zmiany od zmian obciążenia.
Trzeba by to przetłumaczyć z jęz. "polskogo" na jęz. polski.
"Wyjdź z siebie, stań obok" i zastanów się co ktoś z zewnątrz może z tego zrozumieć?
Zbyt wiele sił wkładasz w podkreślenia (wytłuszczona czcionka) tekstu, który jest niezrozumiały, bo składnia leży i kwiczy.
Nie sil się na samodzielną analizę rachunkowa, czytaj linki i zobacz jak to robią mądrzejsi od Ciebie.
Ale nic z tego, prawda? - bo to co tam piszą obala Twoje "mądrości", więc lepiej zignorować te linki? I bronić swoich bzdur do upadłego?
Czy po prostu nie rozumiesz co tam napisano?