Bieda z nędzą napisał: Jako T3 zastosowałemTG50 i biorąc pod uwagę jego niską częstotliwość graniczną zrezygnowałem z C4, To błąd?
Chcesz użyć (prawie) wszystkich germanowych, więc wszystkie będą maiły podobnie niskie ft. W tej kompensacji, chodzi mniej więcej o to, żeby jeden stopień miał dużo niższe pasmo od dwóch pozostałych, tak aby dwa pozostałe wprowadzały małe przesunięcie fazy, tam gdzie wzmocnie pętli spada do 0dB. Tak więc twój pomysł nie jest sensowny.
Po twojej przeróbce, podłączenie oscyloskopu jak opisałem powyżej jest bardzo wskazane, żeby zobaczyć czy układ nie ma za dużego przeregulowania lub nie pracuje na granicy oscylacji. Po prostu czy jest bezpieczny dla zasilanych układów, warto też sprawdzić czy przy załaczaniu/wyłączaniu sieci nie powoduje przeregulowania.
W (fabrycznych) zasilaczach na germanowych tranzystorach, spalenie zasilanego układu po załączeniu zasilania sieciowego nie było czymś dziwnym, (ustawione miałeś przykładowo 5V a zasilacz po załączeniu dawał pik 15V) przypuszczam że wynika to z faktu że kiedy na nich pracowałem, miały już ponad 40 lat i kondensatory elektrolityczne mogły stracić pojemność, psując kompensację pętli. Niezależnie od tego, na powolnych germanowych tranzystorach trudniej będzie zrobić zasilacz o dobrych parametrach dynamicznych - także uważaj.
Jakbyś nie miał oscyloskopu pod ręką, to chociaż detektor szczytowy zbuduj żeby wykryć przepięcia przy załączeniu sieci lub zdjęciu obciażenia.