Witam,
Czy ktoś spotkał się z takim lub podobnym zjawiskiem - w zamontowanej 2 lata temu klimatyzacji (nowy budynek, nowe urządzenia) serwisant stwierdził nieszczelność i ubytek czynnika. Wkrótce okazało się, że nie jest to rozszczelnienie miejscowe ale totalna korozja rurek miedzianych parownika, które obecnie są jedną wielką nieszczelnością. Serwisant zmierzył napięcie ok. 2V pomiędzy rurką miedzianą i obudową jednostki podłączoną do przewodu PE i na tej podstawie stwierdził, że przyczyna leży po stronie instalacji elektrycznej, która zapewne nie ma właściwego uziomu, a to powoduje korozję elektrochemiczną.
Kwestie poprawności wykonania instalacji elektrycznej będę weryfikował w najbliższym czasie jednak wydaje mi się, że diagnoza postawiona przez serwisanta jest nieuprawniona - przynajmniej na podstawie tego jednego pomiaru który wykonał.
Jednostek wewnętrznych jest kilka i wszystkie uległy takiej samej awarii.
Czy ktoś spotkał się może ze zjawiskiem korozji jak na załączonym zdjęciu i wie co może być przyczyną i jakie kroki podjąć, żeby po przywróceniu urządzeń do stanu używalności sytuacja nie powtórzyła się ponownie?
Aktualny czas oczekiwania na nowe parowniki wynosi 7 miesięcy. Czy ktoś ma pomysł jak szybciej przywrócić je do stanu używalności?
Pozdrawiam,
Paweł
Czy ktoś spotkał się z takim lub podobnym zjawiskiem - w zamontowanej 2 lata temu klimatyzacji (nowy budynek, nowe urządzenia) serwisant stwierdził nieszczelność i ubytek czynnika. Wkrótce okazało się, że nie jest to rozszczelnienie miejscowe ale totalna korozja rurek miedzianych parownika, które obecnie są jedną wielką nieszczelnością. Serwisant zmierzył napięcie ok. 2V pomiędzy rurką miedzianą i obudową jednostki podłączoną do przewodu PE i na tej podstawie stwierdził, że przyczyna leży po stronie instalacji elektrycznej, która zapewne nie ma właściwego uziomu, a to powoduje korozję elektrochemiczną.
Kwestie poprawności wykonania instalacji elektrycznej będę weryfikował w najbliższym czasie jednak wydaje mi się, że diagnoza postawiona przez serwisanta jest nieuprawniona - przynajmniej na podstawie tego jednego pomiaru który wykonał.
Jednostek wewnętrznych jest kilka i wszystkie uległy takiej samej awarii.
Czy ktoś spotkał się może ze zjawiskiem korozji jak na załączonym zdjęciu i wie co może być przyczyną i jakie kroki podjąć, żeby po przywróceniu urządzeń do stanu używalności sytuacja nie powtórzyła się ponownie?
Aktualny czas oczekiwania na nowe parowniki wynosi 7 miesięcy. Czy ktoś ma pomysł jak szybciej przywrócić je do stanu używalności?
Pozdrawiam,
Paweł