Witam,
Klimatyzator ma 2050W i jest jednorurowy. Problem polega na tym, że buczy dwie godziny a schłodzi 2-3 stopnie. Np. na wyświetlaczu z 26 zrobi się 24 stopnie.
Co ciekawe na wylocie z parownika jest zimne powietrze więc jak się ustawi bezpośrednio na siebie to jest ok ale 2-3m od klimatyzatora już się z człowieka leje. Był na reklamacji i serwis stwierdził że jest sprawny, przy 22 stopniach temperatury otoczenia na wylocie schładza powietrze do 6 stopni.
To niech mi ktoś wytłumaczy jak to możliwe że chłodzi powietrze do takiej temperatury a w pomieszczeniu dalej gorąco? Jak zmienię prędkość z low na high to temperatura się podwyższa i ani tyle nie jest w stanie schłodzić.
Próbowałem już chyba wszystkiego, ustawiałem różnie w pomieszczeniu ale większego znaczenia to nie ma. Dorobiłem do okna ze styroduru takie uszczelnienie żeby pomimo uchylonego okna powietrze z zewnątrz nie dostawało się do pomieszczenia. Zrobiłem adapter na wlot powietrza na skraplacz innymi słowy przerobiłem klimatyzator na dwururowy, lekka poprawa jest ale to głównie zależy od temperatury na zewnątrz. Jednak podstawowy problem pozostał, 2-3 stopnie schłodzi i się praktycznie zatrzymuje.
Czy serwis ma rację twierdząc że klimatyzator jest sprawny tylko na podstawie temperatury schłodzonego powietrza?
Klimatyzator ma 2050W i jest jednorurowy. Problem polega na tym, że buczy dwie godziny a schłodzi 2-3 stopnie. Np. na wyświetlaczu z 26 zrobi się 24 stopnie.
Co ciekawe na wylocie z parownika jest zimne powietrze więc jak się ustawi bezpośrednio na siebie to jest ok ale 2-3m od klimatyzatora już się z człowieka leje. Był na reklamacji i serwis stwierdził że jest sprawny, przy 22 stopniach temperatury otoczenia na wylocie schładza powietrze do 6 stopni.
To niech mi ktoś wytłumaczy jak to możliwe że chłodzi powietrze do takiej temperatury a w pomieszczeniu dalej gorąco? Jak zmienię prędkość z low na high to temperatura się podwyższa i ani tyle nie jest w stanie schłodzić.
Próbowałem już chyba wszystkiego, ustawiałem różnie w pomieszczeniu ale większego znaczenia to nie ma. Dorobiłem do okna ze styroduru takie uszczelnienie żeby pomimo uchylonego okna powietrze z zewnątrz nie dostawało się do pomieszczenia. Zrobiłem adapter na wlot powietrza na skraplacz innymi słowy przerobiłem klimatyzator na dwururowy, lekka poprawa jest ale to głównie zależy od temperatury na zewnątrz. Jednak podstawowy problem pozostał, 2-3 stopnie schłodzi i się praktycznie zatrzymuje.
Czy serwis ma rację twierdząc że klimatyzator jest sprawny tylko na podstawie temperatury schłodzonego powietrza?