Witam,
Dwa lata temu zastanawiałem się jak ogrzać wodę w basenie 12m3. Po przestudiowaniu różnych koncepcji wpadłem na idealne rozwiązanie. Jako że w tym sezonie znowu z niego korzystam, przedstawię je pokrótce. Do podgrzewania wody służy wolnostojąca koza z płaszczem wodnym (koszt ok 800 zł). I to w zasadzie jedyna inwestycja. Piec opalam drewnem. Mogą być to też jakieś drewniane odpady. Woda zasysana jest z basenu standardowa pompą, która była dołączona do basenu. Pompa tłoczy zimną wodę do pieca. Z pieca wypływa do basenu woda o temperaturze 70-80 stopni, w zależności od tego jak dużo drewna włożymy. Gorąca woda leci już po 2-3 minutach od uruchomienia pieca.
Cała instalacja opiera się na oryginalnych rurach od pompy i tym, co znalazło się w garażu. Zastosowałem rozdzielacz ogrodowy, aby móc np. wyłączyć duży obieg i nie przepuszczać wody przez piec (jeśli chce tylko filtrować wodę bez grzania).
Jest to moim zdaniem dużo bardziej estetyczne i ergonomiczne rozwiązanie niż kaloryfer w ognisku:)
Dwa lata temu zastanawiałem się jak ogrzać wodę w basenie 12m3. Po przestudiowaniu różnych koncepcji wpadłem na idealne rozwiązanie. Jako że w tym sezonie znowu z niego korzystam, przedstawię je pokrótce. Do podgrzewania wody służy wolnostojąca koza z płaszczem wodnym (koszt ok 800 zł). I to w zasadzie jedyna inwestycja. Piec opalam drewnem. Mogą być to też jakieś drewniane odpady. Woda zasysana jest z basenu standardowa pompą, która była dołączona do basenu. Pompa tłoczy zimną wodę do pieca. Z pieca wypływa do basenu woda o temperaturze 70-80 stopni, w zależności od tego jak dużo drewna włożymy. Gorąca woda leci już po 2-3 minutach od uruchomienia pieca.
Cała instalacja opiera się na oryginalnych rurach od pompy i tym, co znalazło się w garażu. Zastosowałem rozdzielacz ogrodowy, aby móc np. wyłączyć duży obieg i nie przepuszczać wody przez piec (jeśli chce tylko filtrować wodę bez grzania).
Jest to moim zdaniem dużo bardziej estetyczne i ergonomiczne rozwiązanie niż kaloryfer w ognisku:)