jerzy 10 napisał:
ciach........ zastanawiam się nad wymianą grzejników żeliwnych na aluminiowe, firmy KFA, typ G500F, rozstaw i gabaryty pasują idealnie bez żadnych przeróbek. Powodem wymiany jest między innymi zmniejszenie ilości wody w instalacji. W związku z powyższym mam pytanie do fachowców, czy warto dokonać takiej modernizacji, aby zmniejszyć zużycie gazu.
Lepiej tego nie rób. Sprawne grzejniki żeliwne nie mają sobie równych. Po co wymieniać z dobrego na złe. Jak są sprawne i nie ciekną to bym nie wymieniał. No chyba, że takie oldskulowe grzejniki psują dizajn pomieszczenia. Może przemalowanie wystarczy?
Jako fachowiec mówię: ilość wody ma pomijalny wpływ na zużycie gazu - owszem trzeba więcej gazu zużyć na podgrzanie, ale też duża ilość wody dłużej stygnie przez co dłużej grzeje mieszkanie, tak, że w sumie wlał-wylał. Większa ilość wody powoduje tylko większą bezwładność cieplną systemu, ale w typowym budynku nie ma to żadnego wpływu ani na zużycie gazu ani na komfort cieplny.
Oczywiście może być masę innych powodów do zmiany, ale warto to 101 razy przemyśleć.
Na 100% sprawdź czy przy każdym grzejniku masz Danfosa. To jest 10x lepsza inwestycja niż zmiana porządnego i niezniszczalnego grzejnika na biodegradowalny, aluminiowy.