Witam wszystkich i proszę o pomoc w sprawie Maszyny do szycia.
Jest to Łucznik 884. Po podłączeniu do sieci i podłączeniu regulatora obrotów (tego co się naciska nogą) silnik zaczyna brzęczeć po chwili (około 30 sek.) a następnie zaczyna szyć sama. To znaczy silnik zaczyna wchodzić na coraz większe obroty. Raz już dwa lata temu kupiłem nowy regulator obrotów (bo się działo to samo) i od tego czasu, kożystałem z maszyny około 2-3 razy po pół godziny najdłużej. Ostatnio jak już używałem nie było problemu. Nie znam się zbyt bardzo na elektronice, ale wydaje mi się, że ten regulator od włączenia dostaje jakiegoś przebicia i przesyła coraz więcej prądu do maszyny do silnika jej.
Nie wiem co zrobić. Taki regulator kosztuje sobie ponad 40 złotych i chcę go naprawić. Proszę o pomoc.
Jest to Łucznik 884. Po podłączeniu do sieci i podłączeniu regulatora obrotów (tego co się naciska nogą) silnik zaczyna brzęczeć po chwili (około 30 sek.) a następnie zaczyna szyć sama. To znaczy silnik zaczyna wchodzić na coraz większe obroty. Raz już dwa lata temu kupiłem nowy regulator obrotów (bo się działo to samo) i od tego czasu, kożystałem z maszyny około 2-3 razy po pół godziny najdłużej. Ostatnio jak już używałem nie było problemu. Nie znam się zbyt bardzo na elektronice, ale wydaje mi się, że ten regulator od włączenia dostaje jakiegoś przebicia i przesyła coraz więcej prądu do maszyny do silnika jej.
Nie wiem co zrobić. Taki regulator kosztuje sobie ponad 40 złotych i chcę go naprawić. Proszę o pomoc.