Ale to tylko schemat

. Sądzę że układ modułów w rzeczywistości może być nieco inny. Teoretycznie powinno się prowadzić przewody jak najbliżej siebie. Ale: ja w swojej "karierze" instalatora PV popełniłem trochę błędów. Jednym z nich było właśnie "stworzenie" dwóch pętli indukcyjnych w dwóch stringach, na szczęście w swojej instalacji i na swoim dachu. Prawda jest taka, że mimo wielokrotnego walnięcia piorunów bardzo blisko domu nic się nie dzieje

. Nie ma też żadnych anomalii w pracy instalacji, niezależnie od warunków. Z kolegami z branży już kiedyś dyskutowaliśmy na temat rzekomej krwiożerczości tychże pętli i zdania są podzielone. Zresztą okazuje się że nie tylko mi przytrafiło się zrobić pętle, w zasadzie każdy kiedyś ją zrobił, nawet niechcący. Skoro tak bardzo musimy dbać o "nietworzenie" pętli z przewodów solarnych, to pytanie jak wiele pętli jest w samych modułach PV? Przecież tam jest po 60-72 ogniwa (a właściwie 120-144 półogniwa), łączone szynami. I tam nie tworzą się pętle?
To tyle marudzenia

. Ogólnie prowadź przewody + i - możliwie blisko siebie i będzie OK.