Witam.
Mam dzisiaj taką zagadkę-zabawę.
Przyjechał Peugeot 508 na brak wycieraczek. Wiadomo w lewym silniczku woda. Po oczyszczeniu i suszeniu wycieraczki ruszyły. Dwa dni było dobrze ale się skisiło. Teraz jest tak że wycieraczki włączają się kiedy chcą, nawet na wyłączonym zapłonie. Przestają się włączać po kilku minutach.
W takim stanie odstawiłem samochód na "zakaźny". Po dwóch dniach stania autko normalnie odpaliło ale pokazały się błędy silnika (małe napięcie baterii) oraz błąd poduszek (lampka deaktywacji poduszki pasażera) czyli nie świecą te czerwone identyfikatory zapiętości pasów (cały panel ciemny). I zapomniałbym, nie chodzi też spryskiwacz szyb.
Nic nie było dotykane oprócz silniczków wycieraczek.
Co obstawiacie?
Mam dzisiaj taką zagadkę-zabawę.
Przyjechał Peugeot 508 na brak wycieraczek. Wiadomo w lewym silniczku woda. Po oczyszczeniu i suszeniu wycieraczki ruszyły. Dwa dni było dobrze ale się skisiło. Teraz jest tak że wycieraczki włączają się kiedy chcą, nawet na wyłączonym zapłonie. Przestają się włączać po kilku minutach.
W takim stanie odstawiłem samochód na "zakaźny". Po dwóch dniach stania autko normalnie odpaliło ale pokazały się błędy silnika (małe napięcie baterii) oraz błąd poduszek (lampka deaktywacji poduszki pasażera) czyli nie świecą te czerwone identyfikatory zapiętości pasów (cały panel ciemny). I zapomniałbym, nie chodzi też spryskiwacz szyb.
Nic nie było dotykane oprócz silniczków wycieraczek.
Co obstawiacie?