Dzień dobry,
jak co roku przychodzi pomału wiosna i lato i mamy ten sam problem - w lecie nie da się wysiedzieć w mieszkaniu, na dworze też nie. Po prostu po tygodniu upałów robi sie już sauna.
Mieszkamy w bloku pięciopiętrowym, na czwartym piętrze. W salonie gra ciągle TV, a w pokoju komputer, sprzęty dodatkowo nagrzewają mieszkanie.
Czy dałoby się cos z tym zrobić i jakim kosztem?
A jeśli tak, to co z hałasem, czy może byłoby sens np. zamocować klimatyzację w kuchni, czy ona by też siłą rzeczy chłodziła resztę mieszkania?
Mieszkanie 47 metrów kwadratowych.
Jaki to byłby koszt? Sprzętu? Montażu? Prądowy? Utrzymania?
Próbowaliśmy już wiatraczków i klimatyzatorów pseudo "portable" takich co sie stawia w pokoju ale to ddmucha i nic nie robi. Zresztą nie wiemy jak niby miałoby to "wyciągać powietrze" z mieszkania, tak fizyka nie działa.
Chcemy mieć w lecie w mieszkaniu chociaż te 22 stopnie a nie 26 czy ile to tam wbija.... doradzicie coś?
Budżet - nie wiem, ale fajnie byłoby kilka tysięcy, nie więcej, w to włożyć....
jak co roku przychodzi pomału wiosna i lato i mamy ten sam problem - w lecie nie da się wysiedzieć w mieszkaniu, na dworze też nie. Po prostu po tygodniu upałów robi sie już sauna.
Mieszkamy w bloku pięciopiętrowym, na czwartym piętrze. W salonie gra ciągle TV, a w pokoju komputer, sprzęty dodatkowo nagrzewają mieszkanie.
Czy dałoby się cos z tym zrobić i jakim kosztem?
A jeśli tak, to co z hałasem, czy może byłoby sens np. zamocować klimatyzację w kuchni, czy ona by też siłą rzeczy chłodziła resztę mieszkania?
Mieszkanie 47 metrów kwadratowych.
Jaki to byłby koszt? Sprzętu? Montażu? Prądowy? Utrzymania?
Próbowaliśmy już wiatraczków i klimatyzatorów pseudo "portable" takich co sie stawia w pokoju ale to ddmucha i nic nie robi. Zresztą nie wiemy jak niby miałoby to "wyciągać powietrze" z mieszkania, tak fizyka nie działa.
Chcemy mieć w lecie w mieszkaniu chociaż te 22 stopnie a nie 26 czy ile to tam wbija.... doradzicie coś?
Budżet - nie wiem, ale fajnie byłoby kilka tysięcy, nie więcej, w to włożyć....