logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Czy starą lampę błyskową (stopka ISO) można bezpiecznie użyć ze współczesną cyfrówką (lustrzanka)?

marenoo 19 Kwi 2023 16:26 1098 16
REKLAMA
  • #1 20547166
    marenoo
    Poziom 2  
    Posty: 2
    Lampa niegdyś używana z Zenithem i podobnymi aparatami.
    Aktualnie miałaby współpracować z SIGMA SD14. To już też "dziadek".
  • REKLAMA
  • #2 20547545
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 12237
    Pomógł: 1356
    Ocena: 3928
    A jak to lampa błyskowa? Na przykład w czasach "Zenita" były popularne ruskie lampy zasilane (ładowane) z sieci. Tej zdecydowanie nie ryzykowałbym z współczesną cyfrówką. Ale jeśli lampa jest nowocześniejsza i wyposażona w typową stopkę ISO to nic nie powinno się stać. Zupełnie inną kwestią jest jednak kompatybilność, bo prawdopodobnie nie będzie dedykacji dla bardziej zaawansowanych funkcji. Pewnie poza prostym wyzwoleniem błysku nic więcej działać nie będzie?
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #3 20547699
    Citizen75
    Poziom 30  
    Posty: 2513
    Pomógł: 159
    Ocena: 482
    Też nie polecał bym bezpośredniego podłączenia takiej lampy błyskowej z bardziej współczesnym aparatem fotograficznym. Można spróbować zbudować separację galwaniczną na optotriaku. Nieco więcej informacji znajdziesz w tym linku. Poza wyzwoleniem błysku nic więcej z takiej lampy nie uda się uzyskać. W analogowych aparatach fotograficznych ważny był tak zwany czas synchronizacji aparatu z błyskiem lampy wynoszący 1/30 sekundy. W tym przypadku może być podobnie, ale czy będzie to 1/30 sekundy tego nie wiem. Jeśli lampa błyśnie nieco za wcześnie lub za późno zdjęcie może być niedoświetlone częściowo lub całkowicie. Trzeba też dostosować przesłonę aparatu do parametrów lampy i warunków oświetlenia. Automatyka aparatu może nie wystarczyć. W praktyce może to być problematyczne w zależności od możliwości aparatu. Samo wyzwolenie błysku takiej lampy za pomocą nowej generacji aparatu to dopiero część sukcesu.
  • Pomocny post
    #5 20547900
    klm787
    Poziom 37  
    Posty: 3089
    Pomógł: 446
    Ocena: 947
    Ja natomiast postaram się napisać odnośnie kwestii samej, tak zwanej synchronizacji z lampą błyskową.
    A więc.
    Na wstępie. Synchronizacja polega na tym, aby poprawnie (na całej powierzchni) doświetlić klatkę, zdjęcie.
    Jeśli wyjdziemy poza górną granicę takowej synchronizacji, to efektem będzie takie oto zdjęcie.
    I do prawdy. Nie mogę w to uwierzyć, tylko taką fotkę jako przykład udało mi się odszukać w sieci, była tam jeszcze jedna, ale mało istotna.
    Czy starą lampę błyskową (stopka ISO) można bezpiecznie użyć ze współczesną cyfrówką (lustrzanka)?
    Widzimy na nim poprawnie oświetlony górny fragment zdjęcia, a dolny już nie.
    Fotka wskazuje na to, że mamy do czynienia z migawką działającą w pionie, czyli przemieszczającą się z góry na dół, lub odwrotnie. W tym wypadku to drugie.
    Są migawki co działają w poziomie, pasek wtedy będzie z góry na dół.
    Te działające w pionie mają krótszy czas synchronizacji, wiąże się to z drogą jaką musi pokonać migawka (droga jest krótsza)
    Są też migawki tak zwane centralne (nie przesuwa się szczelina naświetlająca)
    Takie to migawki mają zawsze synchronizację z lampą błyskową, nie zależnie od nastawionego czasu migawki. A działają podobnie jak przysłona w obiektywie.
    Mókłby ktoś pomyśleć, że jest to "plus" ale nie do końca.
    To na inny temat.

    W skrócie teraz opiszę gdy wykonamy fotkę z lampą przy braku synchronizacji.
    Niech przykładem będzie tak zwany Zenit, synchronizacja 1/30 sekundy. Migawka pozioma. Lub każdy inny aparat z migawką nie działającą centralnie.
    I tak.

    Takim oto aparatem spróbujmy wykonać fotkę z fleszem na czasie 1/60 sekundy.
    Naciskamy spust migawki, i tak.
    Otwiera się lamelka migawki z jednej strony (migawka pozioma nie ważne z której strony)
    Jedna z lamelek zaczyna się przesuwać w poziomie, gdy dochodzi do połowy klatki to zaraz za nią zaczyna podążać druga lamelka nazwijmy ją zamykającą. Gdy ta pierwsza dotrze do skrajnego położenia jednej ze stron klatki, wyzwalana jest wtedy lampa błyskowa.

    I co z tego, że lampa jest wyzwolona jak druga lamelka którą nazwaliśmy zamykającą jest już w połowie klatki i ją zasłania?
    Jest to właśnie efekt braku synchronizacji z lampą błyskową, i w tym wypadku klatka będzie naświetlona poprawnie tylko w połowie.

    A powinno być tak:

    Ustawiamy w owym aparacie czas 1/30 ewentualnie dłuższy (im dłuższy tym bardziej fotka może być poruszona, jest to minus) np 1/15
    Nawet nie wiem czy jest taki czas w Zenit, ale ok to tylko przykład.
    Może też być czas "B"

    A działa to wtedy tak:

    Naciskamy spust migawki, zaczyna się przesuwać jedna z lamelek migawki, i gdy dojdzie do końca wyzwalany jest flesz, błysk.
    I dopiero w tym momencie może podążać, uruchomić się druga lamelka, którą to nazwałem, nazwaliśmy zamykającą.

    I tak ot w trochę "dłuższym" skrócie opisałem zasadę działania synchronizacji lampy błyskowej z aparatem foto.

    Wniosek:
    Im lepszej klasy aparat to synchronizacja błysku jest krótsza ( nie dotyczy migawek działających centralnie)
  • #6 20548644
    marenoo
    Poziom 2  
    Posty: 2
    marenoo napisał:
    Lampa niegdyś używana z Zenithem i podobnymi aparatami.
    Aktualnie miałaby współpracować z SIGMA SD14. To już też "dziadek".


    Dziękuję za wskazówki.
    Dorzucam zdjęcia konkretnego sprzętu - lamp błyskowych oraz docelowej stopki Sigmy SD14.
    Załączniki:
    • Czy starą lampę błyskową (stopka ISO) można bezpiecznie użyć ze współczesną cyfrówką (lustrzanka)? lampy 2.jpg (100.75 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • Czy starą lampę błyskową (stopka ISO) można bezpiecznie użyć ze współczesną cyfrówką (lustrzanka)? lampy 1.jpg (49.99 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • Czy starą lampę błyskową (stopka ISO) można bezpiecznie użyć ze współczesną cyfrówką (lustrzanka)? docelowa stopka.jpg (9.02 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • Pomocny post
    #7 20548864
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 12237
    Pomógł: 1356
    Ocena: 3928
    Problemów nie będzie. Oczywiście poza niepełną funkcjonalnością tego sprzętu.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #8 20555139
    klm787
    Poziom 37  
    Posty: 3089
    Pomógł: 446
    Ocena: 947
    Mobali napisał:
    Oczywiście poza niepełną funkcjonalnością tego sprzętu.

    No właśnie.
    Odnośnie funkcjonalności.
    Pełnego wykorzystania wszystkich funkcji, programów, aparatu jak i lampy.
    To zaznaczone przeze mnie punkty w żółtych elipsach, to punkty służące do "porozumiewania" się między aparatem, a fleszem.
    Ale tylko wtedy gdy taka lampa, flesz jest dedykowanym sprzętem do aparatu, i odwrotnie.
    Czy starą lampę błyskową (stopka ISO) można bezpiecznie użyć ze współczesną cyfrówką (lustrzanka)? Czy starą lampę błyskową (stopka ISO) można bezpiecznie użyć ze współczesną cyfrówką (lustrzanka)?
    Zadaniem ich jest między innymi:
    Dobieranie odpowiedniej przysłony, czasu stosownego do zadanego błysku.
    Dobieranie odpowiedniego zoma lustra flesza w zależności od kąta widzenia (zastosowanego) obiektywu
    Dobieranie odpowiedniej siły błysku. (siła błysku dobierana jest też poprzez czujnik zamontowany w lampie)
    Po prostu te styki są taką linią komunikacyjną między fleszem a aparatem. Z tym, że jeszcze raz powtarzam sprzęt musi być dedykowany do siebie.
    Nie zaznaczony przeze mnie punkt służy do wyzwalania momentu błysku.
    Odnośnie tych trzech punktów zapewne coś tam mogłem pominąć z obsługiwanych funkcji.
    No ale wiadomo o co chodzi.

    Odnośnie samego tytułu tematu.
    To pragnę dodać, że fotki cyfrowe potrzebują "troszeczkę" innych warunków oświetleniowych niż zdjęcia analogowe.
    Ale to inny temat.
  • #9 20555499
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 12237
    Pomógł: 1356
    Ocena: 3928
    klm787 napisał:
    ...fotki cyfrowe potrzebują "troszeczkę" innych warunków oświetleniowych niż zdjęcia analogowe.
    A dlaczego?
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • Pomocny post
    #10 20556046
    mawi2
    Poziom 27  
    Posty: 614
    Pomógł: 106
    Ocena: 218
    Witam, uważałbym na podłączenie "starej" lampy do współczesnej lustrzanki. Wyzwolenie błysku następuje podczas inicjacji wysokiego napięcia. W analogowych lustrzankach był to po prostu styk mechaniczny i wysokie napięcie nie mogło go uszkodzić. Obecnie lustrzanki nie posiadają styku tylko tranzystor, który nie jest odporny na wysokie napięcie. Polecam tylko dedykowane lampy. Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #11 20556372
    Preskaler
    Poziom 40  
    Posty: 6438
    Pomógł: 493
    Ocena: 1058
    Wszędzie się czyta o takim niebezpieczeństwie ale... wielokrotnie używałem C 40D z lampą błyskową starego typu i nie uszkodziłem aparatu. Miałem szczęście czy może producenci lamp chcą sprzedać nowe modele? Jedynym kłopotem było, pamiętam jak przez mgłe, odwrócenie biegunów (masa gorący styk) bo w mojej lustrzance było odwrotnie jak w starym "Zenicie".
  • Pomocny post
    #12 20556412
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 12237
    Pomógł: 1356
    Ocena: 3928
    Preskaler napisał:
    Wszędzie się czyta o takim niebezpieczeństwie ale...
    Wszystko zależy jak "starej". A te przedstawione przez autora wcale nie są takimi zabytkami. I jesli brak kilku dedykowanych funkcji nie jest problemem, to można ich nadal używać. Ja tez używam cyfrówki z bardzo starą lampą. Działa bez problemów i z dobrymi efektami.
    Preskaler napisał:
    ...czy może producenci lamp chcą sprzedać nowe modele?
    A to chyba bardzo dobry trop ;-)
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #13 20560087
    klm787
    Poziom 37  
    Posty: 3089
    Pomógł: 446
    Ocena: 947
    Mobali napisał:
    klm787 napisał:
    ...fotki cyfrowe potrzebują "troszeczkę" innych warunków oświetleniowych niż zdjęcia analogowe.
    A dlaczego?

    Prawdopodobnie źle się wyraziłem. Nie miałem na myśli samych warunków oświetleniowych jako światło oświetlające fotografowany plan.
    Bardziej "po głowie" chodził mi sam sprzęt.
    Współpraca flesza z aparatem.

    Podam taki przykład z życia zaczerpnięty.

    W czasach nazwijmy je tak zwanego "przełomu" między fotografią analogową a cyfrową , miałem, mam znajomą.
    Znajoma ta w owych czasach posiadała, prowadziła zakład fotograficzny.
    Zajmowała się między innymi fotografowaniem, reportażem: śluby, komunie, sesje plenerowe. Wiadomo chyba o co chodzi.

    Sprzęt jakim dysponowała na owe czasy był sprzętem raczej nazwijmy to z górnej półki.
    "Jakieś " tam Nikony z dobrymi obiektywami, no i oczywiście z dedykowanymi lampami.
    I nie powiem, fotki analogowe robiła niczego sobie.
    Były zawsze idealnie, ładnie oświetlone (dotyczy fotek z fleszem)

    Lecz nieuchronnie nadciągał czas zmian, fotografia cyfrowa zaczynała dominować, wypierać analogową.
    I tak.
    Chcąc czy nie należało się zaopatrzyć w taki sprzęt.
    Zakupiła więc, szczerze mówiąc nie pamiętam co to było (dawne czasy, pamięć zawodzi)
    Ale miało to współpracować z dostępnym sprzętem, obiektywy, lampy.
    I choć z obiektywami problemu nie było, to z fleszem już tak.
    Niby miał współpracować, niby miał być dedykowany, ale jednak nie do końca.
    Fotki szczerze mówiąc nie podobał mi się z tej "współpracy"
    Lampy, flesze które to analogi oświetlały idealnie, to we współpracy z systemem cyfrowym nie do końca się sprawdzały.
    I tak delikatnie mówiąc fotki na pierwszym planie były "wypalone"
    Nie wiem co źle robiła, że tak jej wychodziło.
    I jak sobie poradziła z problemem. Być może się dopiero "uczyła"

    A słowa które tu wstawiłem:
    klm787 napisał:
    fotki cyfrowe potrzebują "troszeczkę" innych warunków oświetleniowych niż zdjęcia analogowe.

    Były słowami troszeczkę nie fortunnie tutaj napisanymi, bo światło, to światło.
    A jedyną rzeczą jaką to może zmienić jest sam sprzęt do jego obserwacji, rejestrowania.

    Czyli tak jak napisane w tytule tematu. I nie o bezpieczeństwo mi tutaj chodzi, lecz o współpracę, współgranie owego sprzętu.


    (sorry, że nie odpisałem od razu, ale nie mogłem)
  • #14 20560509
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 12237
    Pomógł: 1356
    Ocena: 3928
    klm787 napisał:
    Ale miało to współpracować z dostępnym sprzętem, obiektywy, lampy. I choć z obiektywami problemu nie było, to z fleszem już tak. Niby miał współpracować, niby miał być dedykowany, ale jednak nie do końca.
    Prawdopodobnie problemem była źle dobrana stopka. W "tych nowszych sprzętach", poza odpowiednią lampą błyskową konieczna jest także precyzyjnie dedykowana stopka. Nie tylko do systemu, ale czasem także do serii. No i czasem tak bywa, że stopka kosztuje jedną trzecią niezłej lampy ;-)
    klm787 napisał:
    Były słowami troszeczkę nie fortunnie tutaj napisanymi, bo światło, to światło.
    Do prawidłowego wykonania poprawnej fotografii trzeba odpowiednio dobrać jedynie cztery parametry. To czas, przysłona, ostrość i kadrowanie. A system analogowy czy cyfrowy nie ma tu większego znaczenia.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #15 20562454
    Preskaler
    Poziom 40  
    Posty: 6438
    Pomógł: 493
    Ocena: 1058
    Producenci lamp błyskowych przeznaczonych do współpracy z aparatami cyfrowymi wymyślili system automatyki jak również stopkę, w taki sposób aby automatyka nie działała ze starymi lampami. Z tego też względu lampa błyskowa z dawnych czasów nie jest kompatybilna z aparatami cyfrowymi ale. zdjęcia można robić z użyciem tych lamp a jedynie ręcznie ustawić parametry lampy bo lampa dawać będzie pełny błysk. Dlatego pierwszy plan może być prześwietlony. Należy albo obniżyć czułość aparatu (zmniejszyć ISO) albo zmniejszyć przysłonę (jeśli tylko to jest możliwe). Można też skierować lampę nie wprost na obiekt a na biały sufit (jeśli to jest możliwe) i wtedy oświetlenie będzie bardziej rozproszone. MOżna też w inny sposób ograniczać siłę błysku np stosując neutralnie szare filtry na lampę. Wszystko jedynie pod warunkiem ręcznego dobrania tych wszystkich parametrów. Jeśli dla kogoś jest to problem to trzeba niestety zakupić nową lampę.
  • #16 20565728
    r_m
    Poziom 12  
    Posty: 26
    Ocena: 5
    Preskaler napisał:
    Wszędzie się czyta o takim niebezpieczeństwie ale... wielokrotnie używałem C 40D z lampą błyskową starego typu i nie uszkodziłem aparatu. Miałem szczęście czy może producenci lamp chcą sprzedać nowe modele?

    Niektóre aparaty dopuszczają napięcia rzędu 250-300V, niektóre 30V.

    Preskaler napisał:
    Producenci lamp błyskowych przeznaczonych do współpracy z aparatami cyfrowymi wymyślili system automatyki jak również stopkę, w taki sposób aby automatyka nie działała ze starymi lampami.

    A to ciekawe, dobrze, że moja 580EX o tym nie wiedziała, gdy siedziała na EOS RP ;)
    Choć będąc dokładnym, trzeba napisać, że masz w pewnym stopniu rację, jednak nie tyle z powodu zachłanności producentów, co z powodu rozwoju technologii.
    Pierwsze rozwiązania automatyki pomiaru światła w lampach opierały się na pomiarze światła odbitego przez czujnik wbudowany w lampę (co nawiasem mówiąc dość często się doskonale sprawdzało, nawet w porównaniu do współczesnych systemów pomiaru).
    Kolejne rozwiązania opierały się na pomiarze światła błyskowego odbitego od powierzchni emulsji podczas naświetlania zdjęcia.
    Kolejny system opierał się na słabym błysku przy zamkniętej migawce (przedbłysku pomiarowym), który był mierzony przez czujniki w aparacie, następnie "komputerek" wbudowany w aparat przeliczał odczyt i wysyłał odpowiednie polecenia dotyczące mocy błysku do lampy, otwierał migawkę i wyzwalał błysk (mniej więcej).
    Teraz tak: jeśli mamy lampę starszej generacji, działającą z wcześniejszym systemem pomiaru (np. Canon 540EZ, sprawdzająca się z np. Canonem EOS 5), to taka lampa nie sprawdzi się z nowszymi lustrzankami "analogowymi" (choćby EOS 300v), jak również cyfrowymi. Jednak lampa wyższej klasy (np. 580ex II) mająca możliwość wyboru rodzaju pracy będzie dobrze pracować zarówno z starymi systemami pomiaru, jak i nowymi aparatami cyfrowymi (po wybraniu odpowiedniego trybu pomiaru).
    Wiele z starszych lamp systemowych ma także możliwość pracy z manualną regulacja mocy błysku, co może umożliwić pracę z nowszym sprzętem.


    klm787 napisał:
    Podam taki przykład z życia zaczerpnięty.

    W czasach nazwijmy je tak zwanego "przełomu" między fotografią analogową a cyfrową , miałem, mam znajomą.
    Znajoma ta w owych czasach posiadała, prowadziła zakład fotograficzny.
    Zajmowała się między innymi fotografowaniem, reportażem: śluby, komunie, sesje plenerowe. Wiadomo chyba o co chodzi.

    Sprzęt jakim dysponowała na owe czasy był sprzętem raczej nazwijmy to z górnej półki.
    "Jakieś " tam Nikony (...)
    Lampy, flesze które to analogi oświetlały idealnie, to we współpracy z systemem cyfrowym nie do końca się sprawdzały.
    I tak delikatnie mówiąc fotki na pierwszym planie były "wypalone"
    Nie wiem co źle robiła, że tak jej wychodziło.

    Zmiana sposobu współpracy lampa - aparat, "analogowe" Nikony (oraz o ile pamiętam cyfrowy d100) miały inny sposób pomiaru/współpracy z lampami, niż późniejsze cyfrowe, z nowszymi cyfrowymi body weszły nowe lampy.


    marenoo napisał:
    Lampa niegdyś używana z Zenithem i podobnymi aparatami.
    Aktualnie miałaby współpracować z SIGMA SD14.

    Konkretna sprawa: trzeba zmierzyć napięcie na styku synchronizacji, tzn. lampa włączona, naładowana, "minus" woltomierza na "sprężynkę" w stopce lampy, "plus" woltomierza na styk centralny (najlepiej zacząć od wysokiego zakresu, miernik powinien mieć dużą rezystancję wewnętrzną). Jeśli będzie poniżej 20V, jest bezpieczna, więcej od 30V - ryzykowna, więcej niż 150V - ja bym nie ryzykował.
    Druga sprawa to dodatkowe styki. Jeśli będą pasowały do stopki aparatu, ale będą miały inne sygnały, inne napięcia, także one mogą spowodować uszkodzenie elektroniki aparatu (lub lampy). To można rozwiązać dodają przekładkę izolacyjną z dziurką tylko na środku, na styk centralny.
    Jeśli napięcie na stopce jest ok, można się pobawić. Obie lampy mają swoją własną automatykę i efekty mogą być całkiem dobre (trzeba odpowiednio ustawić ISO-czas-przysłonę w aparacie i zakres automatyki w lampie).
  • #17 20565778
    Preskaler
    Poziom 40  
    Posty: 6438
    Pomógł: 493
    Ocena: 1058
    @r_m z tym pomiarem napięcia nie jest tak łatwo ponieważ zwykle mierzy się napięcie na naładowanym kondensatorze 0,1 uF jeśli mierzymy na stykach a ogólnie dostępne mierniki natychmiast go rozładowują (np. miernik o rezystancji wewnętrznej 20k/V rozładuje kondensator po ok. 1/4 sek.). Najlepiej byłoby pomierzyć napięcie na kondensatorze głównym, który ma znacznie większą pojemność. Zwykle jest to 500 - 1000 uF. Do tego napięcia jest też ładowany kondensator zapłonowy. @marenoo chodzi jednak o działanie automatyki a tego nie da się jednoznacznie stwierdzić bez dokładniejszych danych lampy i aparatu.

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Użytkownicy dyskutują na temat bezpieczeństwa używania starych lamp błyskowych z nowoczesnymi aparatami cyfrowymi, takimi jak SIGMA SD14. Wskazują, że lampy z czasów analogowych, zwłaszcza te z wysokim napięciem, mogą uszkodzić nowoczesne aparaty, które wykorzystują tranzystory zamiast mechanicznych styków. Zaznaczają, że pełna funkcjonalność lampy nie będzie dostępna, a jedynie podstawowe wyzwolenie błysku. Synchronizacja między lampą a aparatem jest kluczowa, a różnice w czasach synchronizacji mogą prowadzić do niedoświetlenia zdjęć. Użytkownicy sugerują, że dla bezpieczeństwa najlepiej jest korzystać z dedykowanych lamp błyskowych, ale niektórzy mają pozytywne doświadczenia z używaniem starszego sprzętu bez uszkodzeń. Wskazują również na konieczność ręcznego ustawienia parametrów, aby uzyskać odpowiednie efekty.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA