Dzień dobry
Od dłuższego czasu przeglądam niezliczone fora, zarówno polskie jak i angielskie, w poszkuiwaniu 'idealnego' projektu DIY dotyczącego przełącznika głośników oraz źródeł. Wszystko na kablach głośnikowych (nie przełącznik sygnału, np. RCA).
Musze przyznać, że co forum to inny pomysł na taki selektor, a dodatkowo większość projektów przewiduje tylko jedno wejście źródłowe na dwie pary głośników (ewentualnie odwrotnie), co nie daje się łatwo rozbudować, ze względu na szczególne prametry, które trzeba uwzględnić gdy wejść/wyjśc jest więcej niż 1.
Tym postem chciałbym rozpocząć dyskusję na temat tego, jakie elementy/mechaniki powinny znajdować się w takim przełączniku by był maksymalnie prosty, pasywny oraz bezpieczny dla sprzętu.
Zacznę od wylistowania mojego obecnego sprzętu poniżej:
Input:
- DENON AVR-X2800H (półprzewodnikowy)
- Taga Harmony HTA-700B (lampowy)
Output:
- Tonsil ZG-10C 10W 4Ω (małe i stare, w najbliższym czasie do wymiany)
- Summit HP-7803 100W 4Ω
Obecnie Tonsile służą jako fronty do kina domowego wraz z innymi głośnikami surround (nie wypisane powyżej/nie istotne) podłączonymi do Denona. Summity zaś, podłączone do Tagi jako stereo do muzyki. Chociaż Tonsile nie grają dobrze, to wiem, że w najbliższym czasie je wymienie na coś nowego (możliwe, że będzie to projekt DYI). Tonsile wiszą pod sufitem, a Summity stoją na długim blacie, po bokach telewizora przed którym czesto siedzę, konsumując treści.
Chciałbym mieć możliwość słuchania muzyki na jednej parze głośników, na drugiej parze głośników, lub na obu na raz.
Tak jak poniżej:
(A) DENON
(B) TAGA
(C) TONSIL
(D) SUMMIT
If A -> C/D/C+D
If B -> C/D/C+D
Wiem, że wypadkowa połączenia równoległego obu par głośników (C+D) to 2Ω jednak Denon sobie z tym radzi, zostało to już sprawdzone. Taga natomiast nie była sprawdzana i wolę tego nie sprawdzać, za duże ryzyko uszkodzenia sprzętu.
Chyba, że tutaj można zastosować połaczenie szeregowe, wtedy wypadkowa to 8Ω co jest w zakresie działania deklarowanego przez producentów zarówno Tagi jak i Denona.
To wszystko jeszcze na razie nie takie skomplikowane, ale trzeba jeszcze pomyśleć o zabezpieczeniu. Jak wszyscy dobrze wiedzą, wzmacniacz lampowy nie może działać bez obciążenia. Potrzebuję, aby w przęłaczniku znajdował się także opornik, który będzie wytważał sztuczne obciążenie przy rozłączeniu głośników. Nie wiem do końca w którym miejscu miałby się znajdować taki opornik oraz jaki to będzie miało wpływ na dźwięk (o ile będzie).
Potrzebuje pomocy w opracowaniu schematu połączeń oraz doboru odpoweidnich przełączników aby móc wybierać pomiędzy (conajmniej) dwoma źródłami z funckją stałego, nieprzerwanego obciążenia nieaktywnego źródła, bez możliwości zwarcia źródeł, a także możliwością wybrania aktywnej pary głośników (lub dwóch par jednocześnie). W przypadku głośników, najlepiej osobny przełącznik C, osobny D i osobny C+D (taki układ zapewni mniejszą szansę na pomyłkę i zwarcie dwóch par głośników, co w przypadku połaczenia równoległego ze wzmacniaczem, mogło by źle poskutkować dla lwiej częsci wzmacniaczy).
Ewentaulnie może w grę wchodziłaby opcja zastoswana w przełączniku Taga TVS-4, czyli autotransformatory impedancyjne, może taki rodzaj zabezpieczenia dawałby możliwość użycia obu par głośników 4Ω z takim wzmacniaczem jak mój. Jeśli nie to połaczenie szeregowe?
Jestem też otwarty na wasze propozycje jak inaczej można podejść do tego tematu.
Ostatecznie potrzebuje podłączyć conajmniej 2 źródła, conajmniej 2 pary głośników oraz mieć wewnątrz zabezpieczenia dla lampowców oraz pewność, że nie nastąpi zwarcie źródeł (i głośników w przpadku połączenia równoległego).
Sam nie umiem zrobić schematu oraz nie mam do tego odpowiedniego oprogramowania. Mam za to znajomego, który mi to bez problemu odczyta i wykona, ale sam za to nie jest za bardzo "w audio". Będę wdzięczny za każdy wkład w temat.
Od dłuższego czasu przeglądam niezliczone fora, zarówno polskie jak i angielskie, w poszkuiwaniu 'idealnego' projektu DIY dotyczącego przełącznika głośników oraz źródeł. Wszystko na kablach głośnikowych (nie przełącznik sygnału, np. RCA).
Musze przyznać, że co forum to inny pomysł na taki selektor, a dodatkowo większość projektów przewiduje tylko jedno wejście źródłowe na dwie pary głośników (ewentualnie odwrotnie), co nie daje się łatwo rozbudować, ze względu na szczególne prametry, które trzeba uwzględnić gdy wejść/wyjśc jest więcej niż 1.
Tym postem chciałbym rozpocząć dyskusję na temat tego, jakie elementy/mechaniki powinny znajdować się w takim przełączniku by był maksymalnie prosty, pasywny oraz bezpieczny dla sprzętu.
Zacznę od wylistowania mojego obecnego sprzętu poniżej:
Input:
- DENON AVR-X2800H (półprzewodnikowy)
- Taga Harmony HTA-700B (lampowy)
Output:
- Tonsil ZG-10C 10W 4Ω (małe i stare, w najbliższym czasie do wymiany)
- Summit HP-7803 100W 4Ω
Obecnie Tonsile służą jako fronty do kina domowego wraz z innymi głośnikami surround (nie wypisane powyżej/nie istotne) podłączonymi do Denona. Summity zaś, podłączone do Tagi jako stereo do muzyki. Chociaż Tonsile nie grają dobrze, to wiem, że w najbliższym czasie je wymienie na coś nowego (możliwe, że będzie to projekt DYI). Tonsile wiszą pod sufitem, a Summity stoją na długim blacie, po bokach telewizora przed którym czesto siedzę, konsumując treści.
Chciałbym mieć możliwość słuchania muzyki na jednej parze głośników, na drugiej parze głośników, lub na obu na raz.
Tak jak poniżej:
(A) DENON
(B) TAGA
(C) TONSIL
(D) SUMMIT
If A -> C/D/C+D
If B -> C/D/C+D
Wiem, że wypadkowa połączenia równoległego obu par głośników (C+D) to 2Ω jednak Denon sobie z tym radzi, zostało to już sprawdzone. Taga natomiast nie była sprawdzana i wolę tego nie sprawdzać, za duże ryzyko uszkodzenia sprzętu.
Chyba, że tutaj można zastosować połaczenie szeregowe, wtedy wypadkowa to 8Ω co jest w zakresie działania deklarowanego przez producentów zarówno Tagi jak i Denona.
To wszystko jeszcze na razie nie takie skomplikowane, ale trzeba jeszcze pomyśleć o zabezpieczeniu. Jak wszyscy dobrze wiedzą, wzmacniacz lampowy nie może działać bez obciążenia. Potrzebuję, aby w przęłaczniku znajdował się także opornik, który będzie wytważał sztuczne obciążenie przy rozłączeniu głośników. Nie wiem do końca w którym miejscu miałby się znajdować taki opornik oraz jaki to będzie miało wpływ na dźwięk (o ile będzie).
Potrzebuje pomocy w opracowaniu schematu połączeń oraz doboru odpoweidnich przełączników aby móc wybierać pomiędzy (conajmniej) dwoma źródłami z funckją stałego, nieprzerwanego obciążenia nieaktywnego źródła, bez możliwości zwarcia źródeł, a także możliwością wybrania aktywnej pary głośników (lub dwóch par jednocześnie). W przypadku głośników, najlepiej osobny przełącznik C, osobny D i osobny C+D (taki układ zapewni mniejszą szansę na pomyłkę i zwarcie dwóch par głośników, co w przypadku połaczenia równoległego ze wzmacniaczem, mogło by źle poskutkować dla lwiej częsci wzmacniaczy).
Ewentaulnie może w grę wchodziłaby opcja zastoswana w przełączniku Taga TVS-4, czyli autotransformatory impedancyjne, może taki rodzaj zabezpieczenia dawałby możliwość użycia obu par głośników 4Ω z takim wzmacniaczem jak mój. Jeśli nie to połaczenie szeregowe?
Jestem też otwarty na wasze propozycje jak inaczej można podejść do tego tematu.
Ostatecznie potrzebuje podłączyć conajmniej 2 źródła, conajmniej 2 pary głośników oraz mieć wewnątrz zabezpieczenia dla lampowców oraz pewność, że nie nastąpi zwarcie źródeł (i głośników w przpadku połączenia równoległego).
Sam nie umiem zrobić schematu oraz nie mam do tego odpowiedniego oprogramowania. Mam za to znajomego, który mi to bez problemu odczyta i wykona, ale sam za to nie jest za bardzo "w audio". Będę wdzięczny za każdy wkład w temat.