logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Podłoga na strychu - czy belka na zdjęciu to żelbet? Ocena planu.

Verona 30 Kwi 2023 21:04 2052 16
REKLAMA
  • #1 20561686
    Verona
    Poziom 23  
    Posty: 966
    Pomógł: 4
    Ocena: 105
    Nad poddaszem mam zrobione wejście na niewielki strych. Chciałbym zrobić jakąś prostą podłogę. Niestety jętki przypadają na połowie wysokości, belka żelbetowa i murłata jest też za wysoko, a ściany działowe nie są w każdym miejscu i są na różnych wysokościach z jakiegoś powodu. Na niczym więc tej podłogi bezpośrednio nie oprę.

    Nie mogę znaleźć jak fachowo nazywa się ta “belka”, ale czy to na pewno żelbet? Czy można się do niej bezpiecznie wwiercać, i czy to w ogóle wykonalne? Ta belka spoczywa na ścianach nośnych oddzielających szeregowe mieszkania. Z kolei równolegle do belki i murłaty są jedynie ściany działowe 8 cm.

    Ten rysunek i zdjęcia może rozjaśnią trochę moją sytuację:

    Podłoga na strychu - czy belka na zdjęciu to żelbet? Ocena planu.
    Podłoga na strychu - czy belka na zdjęciu to żelbet? Ocena planu.
    Podłoga na strychu - czy belka na zdjęciu to żelbet? Ocena planu.

    Plan mam taki by do tego żelbetu przykręcić łatę sosnową np. 60x120. Na to położyć i przykręcić deski szalunkowe. Strych jest wąski (deski miałyby 260 cm długości), ale wiem że mimo to deski by się wyginały mocno nawet pod średnim obciążeniem. Idealnie by więc prostopadle dać najpierw belki na wieszakach, i dopiero na to deski podłogi. Niestety podłoga by wtedy przypadła za wysoko (liczy się każdy cm bo ciężko przeczołgać się pod jętkami), a w dodatku koszty by wzrosły znacząco. Z tym, że po środku przypada ściana działowa, więc na niej chciałbym oprzeć środek desek. Obciążenie i tak nie byłoby wielkie.

    Tutaj wcześniejszy rysunek ale już z podłogą:

    Podłoga na strychu - czy belka na zdjęciu to żelbet? Ocena planu.

    Czy mój banalny plan ma sens, czy mogę się bezpiecznie wiercić do tych belek żelbetowych? Czy to w ogóle żelbet?

    Z góry dzięki za rady.
  • REKLAMA
  • #2 20561733
    austriackimalarz
    Poziom 26  
    Posty: 996
    Pomógł: 83
    Ocena: 266
    Ale... Jak ty chcesz rozpoznać po zdjęciu czy to żelbet? Żelbeton to znaczy beton zbrojony żelazem, znaczy stalowymi prętami. Masz rentgen w tym aparacie?
    Bez najmniejszego problemu możesz w tym wiercić, byle nie za gęsto. Kołki 6 mm szybki montaż co pół metra w zupełności wystarczą. Zamiast desek proponuję grubszą płytę OSB, taka 22 mm byłaby odpowiednia. Między płytę a ściankę działową która wystaje na środku strychu daj pianę niskorozprężną, by podeprzeć płytę.

    A odnośnie ogółu... jezu, ale to współczesne budownictwo gówniane. Taki ładny stryszek byłby, to nie dali żadnego, nawet prowizorycznego stropu, tylko gołą konstrukcję sufitu, płyty GK i wełna. Dramat. Ja bym za coś takiego za cholerę nie zapłacił.
  • REKLAMA
  • #3 20561779
    Verona
    Poziom 23  
    Posty: 966
    Pomógł: 4
    Ocena: 105
    austriackimalarz napisał:
    Ale... Jak ty chcesz rozpoznać po zdjęciu czy to żelbet? Żelbeton to znaczy beton zbrojony żelazem, znaczy stalowymi prętami. Masz rentgen w tym aparacie?


    Sarkazm zbędny. :) Liczę, że ktoś z doświadczeniem rozpozna po samym zastosowaniu i wymiarach (które zresztą zapomniałem podać - 6 m długości ma ta belka). To, że to żelbet, to tylko moje domysły, bo chyba zwykły beton na którym spoczywa ciężar całego dachu by popękał? Dlatego w sumie cały ten wątek - obawiałem się właśnie, że jak zacznę wiercić w tym to osłabię to, i wtedy popęka. Jeżeli nie to super.

    austriackimalarz napisał:
    A odnośnie ogółu... jezu, ale to współczesne budownictwo gówniane. Taki ładny stryszek byłby, to nie dali żadnego, nawet prowizorycznego stropu, tylko gołą konstrukcję sufitu, płyty GK i wełna. Dramat. Ja bym za coś takiego za cholerę nie zapłacił.


    Bo tego strychu w planie dewelopera wcale nie było i chyba tylko my ze wszystkich szeregów się na to odważyliśmy. Wbiłem się tam nie wiedząc co mnie czeka i zrobiłem schody na swoją rękę. Dlatego też te jętki są tak irytująco umiejscowione - budując mieli to gdzieś, bo i tak nikt nie miał tam wchodzić.

    austriackimalarz napisał:
    Zamiast desek proponuję grubszą płytę OSB, taka 22 mm byłaby odpowiednia


    Taki miałem wstępny plan, ale doczytałem gdzieś, że na nieocieplanym strychu to spowoduje kondensację wody, więc wilgoć i pleśń. Dlatego deski które nie są higroskopijne i przerwy między nimi.
  • #4 20561795
    austriackimalarz
    Poziom 26  
    Posty: 996
    Pomógł: 83
    Ocena: 266
    Verona napisał:
    Sarkazm zbędny. Liczę, że ktoś z doświadczeniem rozpozna po samym zastosowaniu i wymiarach (które zresztą zapomniałem podać - 6 m długości ma ta belka). To, że to żelbet to tylko moje domysły, bo chyba zwykły beton na którym spoczywa ciężar całego dachu by popękał? Dlatego w sumie cały ten wątek - obawiałem się właśnie, że jak zacznę wiercić w tym to osłabię to, i wtedy popęka. Jeżeli nie to super.

    Nadal nie rozumiesz - żelbet to zwykły beton zbrojony prętami. To nie jest jakiś magiczny rodzaj betonu w formie żelu żeby go po zdjęciach rozpoznać. I tak, belkę masz z żelbetu, bo goły beton, szczególnie o takiej długości, pękłby zanim jeszcze skończyliby kłaść dachówkę.
    I wiercenie w czymś takim to też nie jest jakaś skomplikowana operacja, bo wierci się identycznie jak w betonie, tylko trzeba uważać na pręty (albo mieć dobre wiertło). Beton tutaj służy tylko jako wypełniacz, oraz jest odporny na ściskanie (konkretnie uodparnia pręty na wyboczenie). A całe naprężenia i siły działające na belkę w założeniu przenosi stal.
  • Pomocny post
    #5 20561815
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #6 20561818
    austriackimalarz
    Poziom 26  
    Posty: 996
    Pomógł: 83
    Ocena: 266
    Jarzabek666 napisał:
    być może nie masz wieńca.

    Przecież ta belka to właśnie jest element wieńca!
    Podłoga na strychu - czy belka na zdjęciu to żelbet? Ocena planu.
    Tylko u autora belki wieńcowe leżą bezpośrednio na ścianach i nie są podniesione.
    Jarzabek666 napisał:
    Dobrze się czujesz? bo po twojej myśli po cholerę dawali ten wypełniacz skoro nie spełnia żadnej funkcji?

    Bo zrobienie wieńca z samej stali byłoby absurdalnie drogie, ciężkie i trudne do wykonania, bo zamiast betonu musiałbyś lać płynną stal? Odpowiedź równie durna co pytanie, także przeczytaj jeszcze raz co napisałem wcześniej i się zastanów.
  • #7 20561823
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3048
    Pomógł: 168
    Ocena: 731
    Zależy co chcesz robić z tą dodatkową powierzchnią, jeśli to ma być podręczna graciarnia z obciążeniem do 200 kg na m², to wystarczy prosta kratownica z łat 40/60 mm i płyty OSB 15 mm, będzie to odmiana podłogi pływającej. Wiercenie w żelbetowej płatew pośredniej, stosowanej w domach szeregowych, nie jest za bardzo wskazane, cienkie kołkogwoździe i dodatkowo klej montażowy w pianie jest bardziej odpowiednie, ale takie wiercenie u dołu tej belki może spowodować spore odłupywanie betonu.
    W szeregówkach ta płatew spina ściany nośne, pomiędzy segmentami domu i podpiera część krokwi dachowych.
    Zamiast wiercić płatew można użyć blach dekarskich/ciesielskich przykręconych do belki murłaty. (kątownik kotwowy, lub łącznik kotwowy, Pas perforowany - co market to inna nazwa).

    Podłoga na strychu - czy belka na zdjęciu to żelbet? Ocena planu.

    OSB jest przykręcone do łat poprzecznych, które luźno leżą na łatach wzdłużnych co 30 - 40 cm, warto zostawić luz około 5 mm przy łatach poprzecznych jak i pomiędzy OSB a betonową płatew.
    Tam masz też pręty od sufitu podwieszanego, będziesz je mógł przymocować do łat poprzecznych i odciąć je od jętek.
    Konto firmowe:
    Elefant
    Wagonowa 34, Wrocław, 52-231 | Strona WWW: literyzmetalu.pl
  • REKLAMA
  • #8 20562123
    Verona
    Poziom 23  
    Posty: 966
    Pomógł: 4
    Ocena: 105
    austriackimalarz napisał:
    Przecież ta belka to właśnie jest element wieńca!

    Tylko u autora belki wieńcowe leżą bezpośrednio na ścianach i nie są podniesione.


    Tak jak opisywałem i dałem na rysunku - pod belką są ściany działowe, a wieniec chyba nie mógłby na nich spoczywać. Pomiędzy ścianą a belką żelbetową jest lekka przerwa. Wygląda to tak jak opisał wada:

    wada napisał:
    W szeregówkach ta płatew spina ściany nośne, pomiędzy segmentami domu i podpiera część krokwi dachowych.


    Wieniec z kolei może być poziom niżej (podłoga poddasza gdzie już są normalne pokoje). Krokwie są na wysokości całego piętra, i ten niewielki strych (6x2.6) na którym chcę dać podłogę to tylko czubek dachu, co widać na rysunku.

    wada napisał:
    Zamiast wiercić płatew można użyć blach dekarskich/ciesielskich przykręconych do belki murłaty. (kątownik kotwowy, lub łącznik kotwowy, Pas perforowany - co market to inna nazwa).


    Zakładałem taką możliwość, ale jakoś obudowanie tej belki i murłaty deskami. Rozwiązanie z blachami wydaje się interesujące i prostsze. Ale zamiast taką blachę giąć (bo tak to rozumiem) to chyba prościej wyrównać murłate z żelbetem jakąś beleczką, i wtedy do tej belki kątownik. Musiałbym tylko wymierzyć na ile długi by taki kątownik był, czy taki w ogóle kupię. Dzięki za pomysł.

    wada napisał:
    wystarczy prosta kratownica z łat 40/60 mm i płyty OSB 15 mm,


    Wiem że mając strop z tych łat byłoby najporządniej, ale wciąż chciałbym tego uniknąć przez koszty i większy ciężar samej już podłogi która spocznie wtedy bezpośrednio na środkowej ścianie działowej. Co do obciążeń samej "zawartości" to będą one małe (jakieś zabawki, ubrania itd). Nie będzie tam ustawianych żadnych regałów itd bo po prostu nie ma na to miejsca przez jętki. Czy sama deska 260cm (np. 2.5cmx15cm) oparta w połowie (130cm) nie będzie dość stabilna?

    @wada wielkie dzięki za zaangażowanie przerabiając mój rysunek :)
  • #9 20562185
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3048
    Pomógł: 168
    Ocena: 731
    Można kupić różnej długości kątowniki kotwowe. https://www.leroymerlin.pl/konstrukcje-drewni...-kotwowy-40x400x40-mm-domax,p104508,l461.html Do łaty przykręcasz jedną śrubką od spodu i jedną od tylca i tak uzbrojoną co 80 cm łatę przykręcasz według waserwagi lub lasera do murłaty, wyginają się one bez problemów na tych dziurkowaniach i nie musi to być idealnie pod kątami prostymi, może być po łukach byle uzyskać odpowiedni uskok, jak dobrze poszukasz to kupisz je taniej i z grubszej blachy, choć te z Leroya też spokojnie wytrzymają.
    Konstrukcja z łat i OSB będzie tańsza, dużo lżejsza i stabilniejsza niż deski, i będzie spokojnie opierała się na podporach bez przykręcania, przez co żadne szkodliwe drgania nie będą przenoszone, OSB przychwytujesz do poprzecznych łat czarnymi wkrętami 45 mm co około 0,5 m, te same 4-5 wkrętów użyj do przykręcenia kątowników do murłaty.
    Nie powinno się nic opierać o szczyt cienkiej ścianki działowej z betonu komórkowego (suporeksu) - trzaskanie drzwiami, mocne podmuchy wiatru i ścianka zacznie pękać, taką ściankę należy przyłapać w kleszcze, i na nich luźno oprzeć poprzeczne łaty. Mając ponawiercane łaty wzdłużne co około 80 cm to bez problemu przewiercisz suporeksy i dwie łaty skręcisz odcinkami pręta gwintowanego M8. Nie można w tych kleszczach robić w tym samym miejscu łączenie łat po obu stronach ścianki, należy zachować przynajmniej metrowe przesunięcie.
    U siebie wykorzystałem szczyt dachu i nawet dałem OSB 12 mm, a takerem i zszywkami 38 mm przyczepiłem do łat i spokojnie wytrzymuje moje 100 kg i mnóstwo "skarbów". ;)
    Na jętkach to bym oparł po jednej stronie paski jakieś płyty OSB i masz dodatkowe półki na skarby.
    Konto firmowe:
    Elefant
    Wagonowa 34, Wrocław, 52-231 | Strona WWW: literyzmetalu.pl
  • #10 20562466
    Verona
    Poziom 23  
    Posty: 966
    Pomógł: 4
    Ocena: 105
    A co z tym o czym pisałem wcześniej, czyli że podobno osb nie nadaje się na nieocieplany strych? Ze względu różnice temperatur miałaby się skraplać pod nimi woda, para nie miałaby jak uciec, co prowadzi do wilgoci, a więc pleśni itp.
  • Pomocny post
    #11 20562501
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3048
    Pomógł: 168
    Ocena: 731
    Z drugiej strony betonowych płatew masz solidną wentylację, a po drugie po to pisałem o szparze 5mm przy tych betonach, to w zupełności wystarczy, a po trzecie wełna nie powinna dotykać OSB, minimalna przerwa to 5cm, no i chyba na płytach GK jest folia i dopiero wełna.
    Przy poprzecznych łatach warto nakleić jakąś piankę, uszczelkę dystansową aby łata nie dotykała tego betonu pletwy - 2-3 mm wystarczy
    Konto firmowe:
    Elefant
    Wagonowa 34, Wrocław, 52-231 | Strona WWW: literyzmetalu.pl
  • #12 20562771
    Verona
    Poziom 23  
    Posty: 966
    Pomógł: 4
    Ocena: 105
    wada napisał:
    Nie powinno się nic opierać o szczyt cienkiej ścianki działowej z betonu komórkowego (suporeksu) - trzaskanie drzwiami, mocne podmuchy wiatru i ścianka zacznie pękać, taką ściankę należy przyłapać w kleszcze, i na nich luźno oprzeć poprzeczne łaty.


    A mógłbyś jeszcze wytłumaczyć - dlaczego? Tzn rozumiem to pękanie, bo tego obawiam się od początku najbardziej. Z tym że przewiercając ścianę i robiąc te kleszcze, ściana ma takie same obciążenie w kilogramach niżeli jakbym oparł to OSB na ścianie bezpośrednio. Po prostu nie rozumiem dlaczego nacisk od boku ścian jest ok, ale od samej góry już nie. Jakie zasady fizyki za tym stoją ;)

    wada napisał:
    a po trzecie wełna nie powinna dotykać OSB, minimalna przerwa to 5cm


    Mój rysunek nie był zbyt trafny, bo wełna nad pokojami jest jednak na poziomie tej wyższej ściany działowej, a nawet trochę oddstaje. Na zdjęciu tego nie widać bo to korytarz. Wychodzi na to że korytarz ma chyba niżej sufit z jakiegoś powodu, albo mniej wełny :P

    Tutaj widok nad np. łazienką:

    Podłoga na strychu - czy belka na zdjęciu to żelbet? Ocena planu.

    Więc skoro nie może dotykać wełny, to musiałbym podłogę podnieść te min 5cm jednocześnie utrudniając czołganie się, no trudno. Ale w takim wypadku trudniej będzie zrobić te kleszcze bo belki wzdłużne powinny przypaść wyżej niż sama ściana :/
    Dlatego najprościej by było położyć łatę (belkę, krawędziak, jak zwał tak zwał bo już się mylę) na środkową ścianę, zamiast dwóch po bokach. Ale znowu tego nie mogę zrobić?
  • Pomocny post
    #13 20562893
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3048
    Pomógł: 168
    Ocena: 731
    Verona napisał:
    A mógłbyś jeszcze wytłumaczyć - dlaczego? Tzn rozumiem to pękanie, bo tego obawiam się od początku najbardziej. Z tym że przewiercając ścianę i robiąc te kleszcze, ściana ma takie same obciążenie w kilogramach niżeli jakbym oparł to OSB na ścianie bezpośrednio. Po prostu nie rozumiem dlaczego nacisk od boku ścian jest ok, ale od samej góry już nie. Jakie zasady fizyki za tym stoją
    podobne pytanie mnie kiedyś dręczyło, jak taka ściana się nie przewróci, nie popęka jeżeli stoi luzem i w niej jeszcze dwie pary drzwi, którymi się trzaska, i nawet ich ciężar po otwarciu też cięży na bok, konstruktor w firmie tłumaczył to że jakaś strzałka ugięcia ściany, rozkłada się po całej jej długości, jak gdzieś ją przyłapiemy, np w jednym miejscu jakaś obciążona decha będzie mocniej ją dociskać ta strzałka ugięcia skróci się do tego punktu i zacznie pękać.
    Dlatego stosuje się kleszcze aby dalej ściana mogła spokojnie pracować po całości, przy luźno położonych łatach na tych kleszczach. Nie chodzi tu o nacisk ale ugięcie boczne ściany.
    Sorki - nie jestem doktorem budownictwa i napisałem to co z grubsza zapamiętałem z jego wywodu ;)

    Co do grubości wełny , w Polsce jest dziwny zwyczaj ubijania wełny na maxa, a wełna powinna być maksymalnie luźna bo ma tylko utrudnić cyrkulację powietrza które jest izolatorem, wełna jako produkt skalny przewodzi ciepło, W kanadyjkach gdzie klimat jest dużo chłodniejszy to zalecają układanie luźnej wełny do wysokości 2/3 od sufitu do podłogi, oni szczelnie zamykają tą 1/3 powietrza pod płytami OSB.

    A główny powód grzyba na ścianach to brak wentylacji pomieszczenia, i jak folia paroizolacyjna jest bezpośrednio pod płytami GK, bez przerwy powietrznej, często budowlańcy dadzą poprawnie folię, pod stelażem i niby jest ta poduszka powietrzna 3cm, ale napchają wełny i folia dotyka do GK, mamy wówczas grzybowe smugi wzdłuż profili stelaża.

    Jak ty zrobisz to już tylko twoje opłaty za grzanie mieszkania, a i tak masz właz na strych bez izolacji, dodatkowo całe ciepło z piętra niżej przenika przez regipsy i idzie na strych za tą pletwą , A wilgoć i tak jest zatrzymana w regipsach bo pewnie masz pod nimi folię przyklejoną do stelaża , no chyba że ktoś zamontował wpuszczane lampki, halogeny i podziurawił tą izolację, wówczas jeszcze lepiej ogrzewasz strych.
    Dając poprzeczne łaty co 30-40 cm docisną one co nieco tą wełnę i dadzą wymaganą poduszkę powietrza pod OSB.
    A przy okazji paraizolacji pod płytami GK, to jak masz na poddaszu jakieś gniazda, włączniki, lampki w płytach gipsowych to przy zamkniętych oknach zobacz czy spod nich nie wieje chłodem, razem z pyłem waty - jest to fajne dla alergików.
    Konto firmowe:
    Elefant
    Wagonowa 34, Wrocław, 52-231 | Strona WWW: literyzmetalu.pl
  • REKLAMA
  • #14 20563974
    Verona
    Poziom 23  
    Posty: 966
    Pomógł: 4
    Ocena: 105
    wada napisał:
    A przy okazji paraizolacji pod płytami GK, to jak masz na poddaszu jakieś gniazda, włączniki, lampki w płytach gipsowych to przy zamkniętych oknach zobacz czy spod nich nie wieje chłodem, razem z pyłem waty - jest to fajne dla alergików.


    Możesz rozwinąć? Co do paroizolacji to sprawdziłem i folia owszem jest, nie tylko nad łazienką ale pokojami też. Patrząc od dołu (czyli pokoju na poddaszu) to jest GK > folia -> profile -> wełna.
    Z gniazdek owszem zimą wieje zimnem i to masakra, ale nie tylko na poddaszu (tutaj miałem zamiar na strychu zatkać od góry te duże okrągłe otwory w pustakach ściany działowej i zobaczyć czy to coś da), ale też piętro niżej i skąd tam wiatr w ścianie to nie rozumiem. Ale to już inny temat.
  • Pomocny post
    #15 20564271
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3048
    Pomógł: 168
    Ocena: 731
    Wystarczy obejrzeć filmik jakiegoś producenta płyt GK, przykładowo:
    Rigips: https://www.youtube.com/watch?v=i-yPW0K-XY0
    ROCKWOOL: https://www.youtube.com/watch?v=1bTAKJE0Q6k
    Norgips: https://www.youtube.com/watch?v=s4rsnx3P7RM
    Isover: https://www.youtube.com/watch?v=VUzc-OXAVrA

    Budowlańcy bardzo często niezbyt szczelnie układają tę paraizolację, nie zaklejają połączeń, często jest pogięta i pomarszczona, te wady zauważyłem na twojej fotce koło włazu. Dodatkowe spustoszenie robią elektrycy (chyba, że druty i puszki też montowali gipsiarze) dziurawiąc paraizolację bez dodatkowego jej uszczelnienia, z powodu tych nieszczelności grzybki mogą się zadomowić, i masz dodatkowe spore utraty ciepła.
    Mocne dmuchanie może dodatkowo powodować nieprawidłowa obróbka przy wieńcu koło krokwi, i nieprawidłowy montaż błony paroprzepuszczalnej (wiatro izolacja) która też powinna być szczelnie sklejana pomiędzy kolejnymi pasami, i solidnie przytwierdzona do krokwi, skutkiem fuszerki może być nawet wywianie waty izolacyjnej. Ciekawe jaki kierownik budowy to nadzorował i jak został zrobiony odbiór, Normalnie wykonawca na swój koszt powinien zdemontować te konstrukcje i zrobić poprawnie, albo starać się o obniżenie ceny domu.

    Pylenie waty przez te dziury jest nieciekawe, szczególnie dla dzieciaków które jeszcze nie są alergikami, a mogą się stać.
    Obejrzyj to:





    I na ten temat jest sporo rozwiązań, gorzej jak ktoś pochlastał paraizolację, jest też sporo sposobów na to, ja z pistoletu pompowałem pianę niskoprężną tak aby zakleiła dziurę pomiędzy watą a folią.

    W zimnych krajach Kanada, Szwecja, co nieco Niemcy, Holandia, zalecają dawać podwójnie płyty GK, stelaże montowane krzyżowo, i paraizolację pomiędzy profilami lub pod nimi aby została za płytami GK poduszka powietrzna, w niej puszczają kable itp. Nida gips i Knauff też tak zalecali przez długie lata.
    Konto firmowe:
    Elefant
    Wagonowa 34, Wrocław, 52-231 | Strona WWW: literyzmetalu.pl
  • #16 20565733
    Verona
    Poziom 23  
    Posty: 966
    Pomógł: 4
    Ocena: 105
    Zagłębię się w temat. Ale co do głównego tematu wątku to chyba wszystko jasne. Pozostaje powymierzać, szukać materiałów i brać się do roboty :) Bardzo dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi
  • #17 20565770
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3048
    Pomógł: 168
    Ocena: 731
    No cóż - nie ma za co, tylko uważaj aby nie wpaść na dół przez regipsy, szczególnie nad kibelkiem bo będzie śmierdząca sprawa ;)
    Z chodzeniem i opieraniem różnych desek o środkową ścianką też uważaj dopóki nie złapiesz jej w kleszcze , Jak nie masz platformy z hakami do zahaczania o murłatę, można skorzystać z segmentu drabiny rozkładanej i pasa do bagaży samochodowych i zahaczać go o sterczące śruby murłaty, lub krokwie.

    A więc bezpiecznej i przyjemnej pracy
    Konto firmowe:
    Elefant
    Wagonowa 34, Wrocław, 52-231 | Strona WWW: literyzmetalu.pl

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik planuje stworzenie podłogi na strychu, gdzie belka, którą chce wykorzystać, może być żelbetowa. Pojawiają się obawy dotyczące wiercenia w belce, która spoczywa na ścianach nośnych. Uczestnicy dyskusji wyjaśniają, że żelbet to beton zbrojony stalowymi prętami, co czyni go odpowiednim do wiercenia, pod warunkiem ostrożności. Proponowane są różne rozwiązania, w tym użycie płyt OSB oraz konstrukcji z łat, które są lżejsze i tańsze. Zwracają uwagę na konieczność zapewnienia wentylacji oraz unikania kontaktu wełny z płytami OSB, aby zapobiec kondensacji i pleśni. Użytkownik rozważa również zastosowanie kątowników do stabilizacji konstrukcji.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA