r103 napisał: A musi być ta "podłogówka" - bo to bardzo komplikuje prace.
Musi być, bo "somsiady jusz majo. Nie musi działać, ale mo być". :)
A tak na poważnie. Nie musi być. Ale i tak jakieś ogrzewanie trzeba by zrobić. Wcześniej czy później i tak rząd nas zmusi do ogrzewania pompami ciepła, a wtedy taka podłogówka będzie "jak znalazł". W chwili obecnej różnica w koszcie zrobienia podłogi bez podłogówki, a z podłogówką jest stosunkowo mała względem całej inwestycji. Aż żal byłoby nie wykorzystać takiej okazji.
Sam nawet mam dylemat, bo czeka mnie remont kuchni i łazienki oraz odnowienie parkietów na piętrze.
Chętnie bym zerwał wszystko i położył płytki czy winyle. Aż się prosi zrobić podłogówki. Problem tylko w tym, że poprzedni właściciele domu, zrobili zbyt cienką wylewkę 3 cm, miejscami 3,5 cm. Wiąże się to jednak z podniesieniem do góry drzwi, aby zwiększyć grubość wylewki chociaż do 5-6 cm.