logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

pompa głębinowa - rozdzielenie instalacji pod nawadnianie ogrodu

tom_ex 24 Maj 2023 09:13 2100 14
REKLAMA
  • #1 20592463
    tom_ex
    Poziom 15  
    Posty: 472
    Pomógł: 1
    Ocena: 30
    Cześć,

    Stan obecny wygląda w ten sposób, iż korzystam z pompy głębinowej (IBO 3,5 SDM 3/11 0,8kW U230) oraz naczynia przeponowego 200L. Na naczyniu zainstalowany jest przekaźnik, który załącza pompę przy spadku ciśnienia poniżej 2 atm. Instalacja służy do zasilenia domu, jak i podłączenia węża w ogrodzie. Planuje instalację systemu nawadniania ogrodu (ok. 500 m2 trawnika), związku z tym instalacja musi być zapewne lekko zmodyfikowana.

    1) rozdzielenie instalacji
    Z tego co doczytałem, dość sprawdzonym rozwiązaniem jest rozdzielenie instalacji na zasadzie
    - aktualnie zainstalowany przekaźnik zamiast zasilać pompę odcina naczynie przeponowe,
    - obok pompy zainstalowany jest presostat, który włącza pompę w przypadku spadku ciśnienia w rurze.

    2) dobór systemu nawadniania
    O ile dobrze rozumiem, istotne jest, aby wydajność systemu nawadniania (albo poszczególnych sekcji) odpowiadała wydajności pompy. W takim przypadku pompa będzie pracować bez przerw. Żadne dodatkowe naczynie nie będzie potrzebne? A co z redukcją ciśnienia?

    3) podłączenie węża
    Co w przypadku, gdybym cały czas chciał mieć możliwość podlewania wężem albo generalnie posiadać kranik w ogrodzie. Czy w takim przypadku kranik zostawić podłączony do instalacji "domowej"?

    4) zbiornik na deszczówkę
    Moim pierwotnym pomysłem był tradycyjny zbiornik na deszczówkę, dodatkowo zasilany (w razie potrzeby) wodą z pompy głębinowej oraz pompa zanurzeniowa dostosowania wydajnością do systemu nawadniania. Czy takie rozwiązanie ma jakąś istotną przewagę względem tego wyżej opisanego?

    Dzięki i pozdrawiam!
  • REKLAMA
  • #2 20592688
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11959
    Pomógł: 1185
    Ocena: 3327
    Nie bardzo widzę sens jakiejkolwiek modyfikacji układu do nawadniania. No chyba że pompa nie wyrobi się i w czasie nawadniania pobór jest tak duży że pompa nie jest wstanie zrobić prawidłowego ciśnienia w instalacji i wtedy niejako wody w domu nie ma.
  • REKLAMA
  • #3 20592691
    tom_ex
    Poziom 15  
    Posty: 472
    Pomógł: 1
    Ocena: 30
    Skoki ciśnienia są już irytujące przy podlewaniu wężem. Nawet nie chcę myśleć, co by było przy systemie nawadniania.
  • #4 20592697
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11959
    Pomógł: 1185
    Ocena: 3327
    To zawór zwrotny przed przeponą z przed niego odejście do nawadniania oraz trzeba przesunać wyłacznik cisnienowy tak by był zaraz z pompą (przed zaworem zwrotnym ). Trzeba by tylko albo odbierać sporo wody do podlewania tak by pompa nie wytworzyła ciśnienia do jej wyłączenia ( taktowanie) lub zamotować drugie naczynie (wtedy częstotliwość wł-wył się zmniejszy). Dom będzie miał wodę dużego naczynia.
  • #5 20592701
    tom_ex
    Poziom 15  
    Posty: 472
    Pomógł: 1
    Ocena: 30
    Ok, rozumiem, ale czy to nie sprowadza się do dokładnie tego samego?
  • REKLAMA
  • #6 20592709
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11959
    Pomógł: 1185
    Ocena: 3327
    Nie bo chcesz dołożyć drugi presostat a może wystarczy przenieść obecny lub tylko wstawić trójnik za pompą do nawadniania. Pytanie też w którym miejscu jest zawór zwrotny. Wszystko zależy jaki jest układ.
  • #7 20592717
    tom_ex
    Poziom 15  
    Posty: 472
    Pomógł: 1
    Ocena: 30
    Obecny jest zintegrowany z naczyniem przeponowym, więc to nie wchodzi raczej w grę.

    A co w sytuacji, gdy system nawadniania nie odbierze całości pompowanej wody? Coś mi się wydaje, że jest duże ryzyko napełnienia naczynia ponad 4 ATM.
  • #8 20592850
    stachu_l
    Poziom 38  
    Posty: 2977
    Pomógł: 478
    Ocena: 1119
    tom_ex napisał:
    Skoki ciśnienia są już irytujące przy podlewaniu wężem. Nawet nie chcę myśleć, co by było przy systemie nawadniania.
    Przy tej wydajności pompy co da rozdzielenie? Jak będziesz podlewał systemem nawadniania to może być nawet kilkadziesiąt minut, w tym czasie pobierając wodę w domu ciśnienie powoli spadnie i będzie podobnie jak obecnie. System nawadniania to ty dobierasz i może mieć mniejszy pobór wody niż wąż z końcówką o dużej wydajności.
    Może trzeba troche policzyć i przyjmując, że wyłącznik pompy załącza przy 2 BAR i wyłącza przy 4 BAR tak dobrać system nawadniania aby jego wydajność przy 3 BAR (w środku zakresu histerezy) była tak jak daje przy tym ciśnieniu pompa.
    Dla pompy powinien być wykres wydajności jako funkcji ciśnienia tylko trzeba pamiętać o wysokości słupa wody od lustra wody w studni do systemu nawadniania. Dla spryskiwaczy może jest tabelka albo też wykres ile wody zużywają przy danym ciśnieniu zasilania.
    Po takiej konfiguracji w czasie nawadniania ciśnienie instalacji powinno spadać do 2 BAR a potem załączy się pompa i powinna utrzymać ok 3 BAR. Jak skończysz nawadnianie, albo cos się zatka to wyłącznik ja dziś skończy pompować na 4 BAR.

    Jak potrzebujesz większy przepływ to niestety wydajniejsza pompa.
  • #9 20592877
    tom_ex
    Poziom 15  
    Posty: 472
    Pomógł: 1
    Ocena: 30
    stachu_l napisał:
    System nawadniania to ty dobierasz i może mieć mniejszy pobór wody niż wąż z końcówką o dużej wydajności.

    Ok, celna uwaga. Przyznaję, że teraz na wężu 3/4 cala pompa załącza się co ok. 3-5 minut. Nie będzie dla mnie żadnym problemem podzielić system nawadniania na większą ilość sekcji, co faktycznie spowoduje, iż pompa nie będzie tak często się załączać.

    stachu_l napisał:
    Dla pompy powinien być wykres wydajności jako funkcji ciśnienia tylko trzeba pamiętać o wysokości słupa wody od lustra wody w studni do systemu nawadniania.

    Tutaj będę musiał się doszkolić. Swoją drogą, czy nie prościej zmierzyć manometrem?

    stachu_l napisał:
    Po takiej konfiguracji w czasie nawadniania ciśnienie instalacji powinno spadać do 2 BAR a potem załączy się pompa i powinna utrzymać ok 3 BAR. Jak skończysz nawadnianie, albo cos się zatka to wyłącznik ja dziś skończy pompować na 4 BAR.

    Hmmm... O ile dobrze rozumiem, to sukces osiągamy w momencie, gdy wydajność systemu nawadniania odpowiada mniej więcej wydajności pompy, tj. tak, aby pompa nie dawała rady dojść do 4 ATM w naczyniu przy uruchomionym nawadnianiu, zgadza się?
  • REKLAMA
  • #10 20592919
    stachu_l
    Poziom 38  
    Posty: 2977
    Pomógł: 478
    Ocena: 1119
    tom_ex napisał:
    Przyznaję, że teraz na wężu 3/4 cala pompa załącza się co ok. 3-5 minut.
    Czyli ja nie zrozumiałem poprawnie skoków ciśnienia. Myślałem, że w czasie podlewania pompa pracuje cały czas i ciśnienie spada poniżej normalnego ciśnienia załączania pompy i to jest uciążliwe. Jeżeli pompa się zatrzymuje to znaczy, że ma większą wydajność niż to co pobiera wąż a zmiany ciśnienia są takie same jak przy normalnym poborze wody w domu tylko występują częściej a sama zmiana ciśnienia jest szybsza (przynajmniej spadek bo wzrost powinien być wolniejszy).
    Te zmiany ciśnienia irytują tylko przy podlewania? Jak odkręcisz kran i włączy się pompa (ciśnienie spadło do minimum) to skok ciśnienia będzie większy bo bez wypływu do węża pompa szybciej napompuje zbiornik przeponowy.
    Skok ciśnienia można zmniejszyć zmieniając histerezę wyłącznika ciśnieniowego (jak ma takie regulacje) ale to spowoduje krótsze i częstsze cykle pracy pompy.
    Jak dolna granica jest OK to można wstawić przed odejściem od naczynia to instalacji w domu zawór regulujący ciśnienie i ustawić blisko dolnej granicy (przykładowo 2 BAR chyba, że jakieś sprzęty wymagają więcej - np osmoza) wtedy w naczyniu przeponowym ciśnienie będzie się zamieniało od 2 BAR (złączenie pompy) do 4 BAR (wyłączenie - wartości przykładowe) ale w instalacji będzie 2 BAR.
    Jak cykl ma być dłuższy to naczynie powinno być większe ale może też ciśnienie przepony jest źle ustawione - wtedy efektywna pojemność jest mniejsza.

    tom_ex napisał:
    O ile dobrze rozumiem, to sukces osiągamy w momencie, gdy wydajność systemu nawadniania odpowiada mniej więcej wydajności pompy, tj. tak, aby pompa nie dawała rady dojść do 4 ATM w naczyniu przy uruchomionym nawadnianiu, zgadza się?
    Generalnie taka była idea ale jak pompa daje radę nabijać 4 BAR przy pracy węża to nie jest to konieczne. W zasadzie to taki warunek na największą wydajność systemu nawadniania która nie spowoduje drastycznych spadków ciśnienia i zagwarantuje ciągłą pracę pompy bez start/stop. Jak nawadnianie ma mniejszy przepływ wody to będzie start/stop a jak większy to ciśnienie może spadać poniżej wartości akceptowalnej.
    Tak przy okazji - pompa włącza się co 3-5min a jak długo pracuje w czasie tego cyklu?

    tom_ex napisał:
    Swoją drogą, czy nie prościej zmierzyć manometrem?
    Manometr może być pomocny bez obliczeń - można dobrać doświadczalnie taką wydajność aby utrzymać ciśnienie w strefie środkowej między min-max.
    Z powyższych jednak wynika, że pompa ma większą wydajność niż obecny wąż więc trzeba by system nawadniania zrobić o jeszcze większej wydajności.
  • #11 20592979
    tom_ex
    Poziom 15  
    Posty: 472
    Pomógł: 1
    Ocena: 30
    stachu_l napisał:
    Te zmiany ciśnienia irytują tylko przy podlewania? Jak odkręcisz kran i włączy się pompa (ciśnienie spadło do minimum) to skok ciśnienia będzie większy bo bez wypływu do węża pompa szybciej napompuje zbiornik przeponowy.

    Tak, tylko i wyłącznie. Przy użytkowaniu wody w domu nie jest to odczuwalne. Być może dlatego, że woda przechodzi jeszcze przez filtr.

    stachu_l napisał:
    Skok ciśnienia można zmniejszyć zmieniając histerezę wyłącznika ciśnieniowego (jak ma takie regulacje) ale to spowoduje krótsze i częstsze cykle pracy pompy.

    To całkowicie wykluczam. Chcę dbać o żywotność pompy, dlatego w zasadzie cały ten wątek.

    stachu_l napisał:
    Jak nawadnianie ma mniejszy przepływ wody to będzie start/stop a jak większy to ciśnienie może spadać poniżej wartości akceptowalnej.

    Wolałbym jednak zdecydowanie iść w stronę ciągłej pracy pompy.

    stachu_l napisał:
    Tak przy okazji - pompa włącza się co 3-5min a jak długo pracuje w czasie tego cyklu?

    Musiałbym zmierzyć, ale przypuszczam, że jakoś podobnie ok. 3 minut.
  • #12 20593076
    stachu_l
    Poziom 38  
    Posty: 2977
    Pomógł: 478
    Ocena: 1119
    tom_ex napisał:
    Być może dlatego, że woda przechodzi jeszcze przez filtr.
    Przed czy po miejscu przyłączenia węża?
    Przejście przez filtr nie wpływa na różnice ciśnień w naczyniu przeponowym ale daje spadek ciśnienia tym większy im większy pobór wody. Jak woda do węża też idzie przez filtr to może ten pobór daje skoki ciśnienia.
    Jak da radę to przyłącz wąż przed filtrem.
    tom_ex napisał:
    Wolałbym jednak zdecydowanie iść w stronę ciągłej pracy pompy.
    To system nawadniania musi pobierać więcej wody niż wąż obecnie. Odcinanie naczynia przeponowego w czasie podlewania pogorszy sprawę bo nie ma magazynu wody.
    Może większe naczynie przeponowe?
    Na początek sprawdź parametry pracy naczynia i pompy. Jak masz tam manometr to zobacz jakie jest ciśnienie załączenia pompy i jakie wyłączenia.
    Poproś o nie używanie wody, otwórz podlewanie wężem aż pompa się uruchomi. Zamknij podlewanie. poczekaj na wyłączenie pompy. Nalewaj wody do wiadra o znanej pojemności aż do ponownego włączenia pompy - wiesz jaka jest efektywna pojemność twojego zasobnika wody.
    Wyłącz zasilanie pompy i wypuść cała wodę z naczynia przeponowego. Zmierz ciśnienie w poduszce powietrznej (powinien być taki wentyl jak samochodowy).
    To ciśnienie spoczynkowe powinno być bliskie ciśnieniu włączenia pompy (to niższe wcześniej zmierzone), jak trzeba to uzupełnij lub spuść troche powietrza.
    W tym momencie pojemność efektywna powinna być największa i cykl pracy pompy najdłuższy.
    Jeżeli zmieniałeś ciśnienie to możesz zrobić pomiar z wiadrami jeszcze raz ale ma sens jak to była spora zmiana ciśnienia.
  • #13 20593369
    bambus94
    Poziom 34  
    Posty: 2428
    Pomógł: 244
    Ocena: 714
    [quote="tom_ex"
    Wolałbym jednak zdecydowanie iść w stronę ciągłej pracy pompy.
    [/quote]

    No to tak dobierz zraszacze żeby w czasie pracy każdej sekcji mieć ok 3 bary.
    Wtedy pompa będzie pracowała przez cały czas pracy nawodnienia.

    Musisz zobaczyć jaki wydatek objętościowy masz gdy pompa utrzymuje stałe 3 bary.
  • #14 20595643
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 42  
    Posty: 7023
    Pomógł: 623
    Ocena: 2114
    tom_ex napisał:
    (IBO 3,5 SDM 3/11 0,8kW U230

    Ta pompa jest słabiutka i mało wydajna. Nie da rady na nawodnienie.
    tom_ex napisał:
    Wolałbym jednak zdecydowanie iść w stronę ciągłej pracy pompy.

    Zastosuj falownik, ale po zmianie pompy.
  • #15 20595727
    bambus94
    Poziom 34  
    Posty: 2428
    Pomógł: 244
    Ocena: 714
    A po co mu falownik? Odpowiednio dobrane sekcje do pompy spowodują pracę ciągłą. Nie potrzeba regulacji obrotów.

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik korzysta z pompy głębinowej IBO 3,5 SDM 3/11 0,8kW U230 oraz naczynia przeponowego 200L do zasilania domu i ogrodu. Planuje rozdzielenie instalacji w celu efektywnego nawadniania ogrodu o powierzchni 500 m2. Proponowane rozwiązania obejmują przeniesienie przekaźnika ciśnienia oraz dodanie presostatu, aby uniknąć skoków ciśnienia podczas nawadniania. Istotne jest, aby wydajność systemu nawadniania odpowiadała wydajności pompy, co pozwoli na ciągłą pracę pompy i uniknięcie nadmiernego ciśnienia w naczyniu. Użytkownik rozważa również podział systemu na sekcje, co zmniejszy częstotliwość załączania pompy.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
REKLAMA