logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Tysiące odmów przyłączeń do sieci. A będzie jeszcze więcej?

msr99 21 Lip 2023 06:54 5043 108
REKLAMA
  • #61 20668444
    adse
    Poziom 27  
    Posty: 1032
    Pomógł: 56
    Ocena: 251
    vodiczka napisał:
    Potrafi wyłapać w którą stronę płynie prąd przy podwyższonym napięciu sieci a to powinno wystarczyć by namierzyć ''Januszy''
    Kwestia oprogramowania licznika.

    To dlaczego nie wyłapują, skoro potrafią?
    Czyżby ZE nie zależało na wyłapaniu nieuczciwych prosumentów?
  • REKLAMA
  • #62 20668511
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11671
    Pomógł: 1166
    Ocena: 3260
    Jak nie ma odpowiedniego algorytmu w liczniku. To jak. Licznika nie robi Tauron czy Enea a jakiś dostawca jak nie było tej funkcji w specyfikacji zamówienia to po ptakach. Może wystarczyła by aktualizacja oprogramowania ,ale to też wiąże się z zapłaceniem dodatkowego $$ za coś co już działa tylko brakuje ekstra funkcji. Pytanie drugie co dalej z takim użytkownikiem jak Tauron wykryje problem. Jakie są możliwości prawne ukarania go? Bo to trochę przyznanie się z ich strony że sieć nie spełnia norm ,a moc przyłącza maksymalna jest tylko jako jaki bezpiecznik ma być przed licznikiem. Bo gdyby wszyscy skorzystali z 80 % tego co mają przyznane na raz to sieć lokalnie czy globalnie pada.
  • #63 20668608
    adse
    Poziom 27  
    Posty: 1032
    Pomógł: 56
    Ocena: 251
    Czyli na dzień dzisiejszy niczego udowodnić nie można, ani tym bardziej ukarać Januszy. A reszta cierpi, nawet z tego głupiego powodu, że nie potrafi sobie zmienić normy czy lokalizacji we własnym falowniku.
  • #64 20668628
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11671
    Pomógł: 1166
    Ocena: 3260
    No widzisz ja np chciałem sobie założyć 6 kWp na on-gridzie. Ale z pomiarów wyszło ze 4-5 max. To mam łącznie 6,6 kWp tyle że 4,6 kWp na ongrid ,a 2 kW na CWU bo i tak nadwyżka miała być na ten cel.
    Teraz sensowna instalacja to 1-2 kWp na zachód jako zmniejszasz rachunków (głównie auto konsumpcja).

    No koniec końców wszystko idzie w kierunku całkowitego uniezależnienia od sieci elektrycznej. Tylko że konsekwencją tego a konkretnie takiego prawa unijnego będzie to że koszt nowego budynku będzie poza horyzontem zwykłego kowalskiego. Choć znając radosną twórczą naszego narodu polak znajdzie sposób na obejście przepisów.
  • #65 20668629
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #66 20668727
    marekm1972
    Poziom 13  
    Posty: 179
    Pomógł: 3
    Ocena: 42
    Maverick73 napisał:
    sigwa18 napisał:
    Teraz sensowna instalacja to 1-2 kWp na zachód jako zmniejszasz rachunków (głównie auto konsumpcja).


    To miało zostać wprowadzone i pilnowane od samego początku, gdy nastał on-grid ... teraz to możemy sobie o tym tylko wspomnieć.


    Jest na to prosty sposób i można go zastosować nadal - znieść ograniczenie wielkości instalacji liczone jako moc paneli, zastąpić je ograniczeniem mocy oddawanej do sieci (w praktyce moc falownika, nawet jak paneli będzie dużo więcej). Łatwiejsze do wyegzekwowania (jeśli licznik zliczył oddane ponad 10 kWh przez godzinę 12-13 to znaczy że Janusz oddał więcej niż 10 kW które zgłosił, nowsze liczniki chyba już nawet liczą w okresach 15-minutowych), zachęca do robienia instalacji wschód-zachód (bardziej równomierne oddawanie mocy w ciągu dnia) zamiast na południe (maksymalny uzysk) i zmiana byłaby korzystna dla prosumentów (nie narusza praw nabytych), ale też dla ZE (dostaliby więcej energii w godzinach kiedy jest na nią większe zapotrzebowanie - w samo południe nadal mniej więcej tyle samo).

    I pewnie znowu zostanę zmoderowany za niepopularny pogląd, ale nadal twierdzę że dużo tańsza energia bez limitu w miesiącach letnich w godzinach południowych (nawet jak ktoś ma zwykłe G11, od pewnego czasu i tak już wszystkie liczniki muszą być "inteligentne" więc technicznie nie ma przeszkód wprowadzić taką korzystniejszą "drugą taryfę" nie podnosząc pierwszej w pozostałych godzinach) też by pomogła pomóc zagospodarować ten nadmiar energii w południe, pralek w kraju jest całkiem sporo i nawet jeśli tylko połowa będzie prać w dzień to sądzę że efekt będzie widoczny, może nawet do tego stopnia że mógłby wrócić stary prosument. Nie większe zużycie, tylko zmiana nawyków by przenieść to samo zużycie na godziny kiedy jest więcej produkcji z OZE. Bo przecież chodzi o klimat czyli by palić mniej węgla - chyba że tak naprawdę ZE chodzi tylko o kasę...
  • #67 20668815
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5600
    Pomógł: 255
    Ocena: 1952
    No tak, ale żeby była "dużo tańsza" to jej producent musiałby obniżyć cenę, czy ty jako producent gotów byłbyś "obniżyć cenę" i zgodzić się na "oddanie" do sieci nie 20% opustu a na przykład 50 czy 70% ? Śmiem wątpić.
  • REKLAMA
  • #68 20669189
    marekm1972
    Poziom 13  
    Posty: 179
    Pomógł: 3
    Ocena: 42
    Jako prosument zdecydowałem się zainwestować na podstawie zapewnienia jakie będą warunki przez 15 lat i rzecz jasna liczę na dotrzymanie słowa przez państwo. Czasem bywa że i ja "obniżam cenę" bo nie całą produkcję da się oddać do sieci (za duże napięcie), ale to rozwiązuję właśnie praniem i bojlerem w dzień. Staram się też by falownik był blisko przyłącza (krótkie połączenia AC) a DC ciągnę długimi kablami od paneli, co wywoływało czasem zdziwienie firm instalujących - dlaczego tak chcę, ano dlatego że 1% strat po stronie DC to 1% strat i tyle, a 1% strat po stronie AC to 2,5V które może zadecydować o wyłączeniu falownika i straty wtedy większe (bo potem znowu minutę się synchronizuje), nie januszuję i falownik ustawiony przepisowo bo sam nie lubię palić swoich własnych sprzętów.

    Jako producent mając problem z nadmiarem mocy (i technologią produkcji gdzie nie jest łatwo jej szybko regulować) pewnie bym obniżył, zresztą tu już się dzieje jak ceny bywają ujemne, tyle że korzyści nie są przekazywane końcowym odbiorcom. Widzę tu jednak pole do popisu głównie dla dystrybutora, mógłby zejść z opłat przesyłowych skoro faktycznie energia nie jest wtedy przesyłana z elektrowni przez pół kraju, tylko lokalnie między sąsiadami przy dużo mniejszych stratach, więc dystrybutor ma mniejsze koszty. Ludzie liczą kasę i jakby im pokazać że nawet bez PV też mogą prawie bez kosztów przenieść część zużycia (przykładowe pranie) na godziny dzienne i na tym zaoszczędzić z pożytkiem dla siebie i innych, to sądzę że wielu będzie tak robić.
  • #69 20670039
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5600
    Pomógł: 255
    Ocena: 1952
    Gdyby energia nie była przesyłana tylko zużywana przez sąsiadów to nie byłoby podwyższonego napięcia.
    Napisałem ci przecież że energia w cenach ujemnych jest tylko z elektrowni cieplnych, elektrownia cieplna "odbija" sobie tę stratę podnosząc cenę gdy słoneczko zachodzi więc o jakich, do diabła, korzyściach piszesz?
    W ogóle masz nierealne podejście do zagadnienia. Przy takim myśleniu można by rozwiązać np.problem na rynku zboża czy na rynku malin w taki sam sposób: "niech rolnicy dadzą to zboże dużo taniej do młynów, mąka będzie tańsza zwiększy się sprzedaż i problem zniknie". Ale jakoś dziwnie ci rolnicy nie chcą "dać dużo taniej". Panelarze PV też nie.
  • #70 20670069
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #71 20670084
    Lisciasty
    Poziom 21  
    Posty: 634
    Pomógł: 19
    Ocena: 123
    Takiego steku bzdur to jeszcze w żadnym wątku nie widziałem, nie mam siły prostować każdego stwierdzenia, ale w skrócie:
    - Zużycie energii przez gospodarstwa domowe to jakieś 25% zużycia krajowego. W ciągu tygodnia nadwyżki z domów idą do najbliższego odbiornika przemysłowego a nie "znikają". OSD robi na tym dobry interes, bo sprzedaje tanią prosumencką energię po stawkach z taryf C. Dodatkowo kasuje opłaty przesyłowe bez strat na liniach przesyłowych bo transfer jest lokalny
    - Elektrownie węglowe nie mają żadnych strat finansowych, zarabiają na energii plus dostają środki z opłaty mocowej, na którą zrzuca się każdy z nas
    - Elektrownie węglowe mają możliwość regulacji, zresztą po to są elektrownie regulacyjne jak sama nazwa wskazuje. Radzą sobie bardzo dobrze, przesiedziałem na takiej elektrowni prawie 3 lata i poznałem co nieco
    - Jedynym winnym burdelu z sieciami przesyłowymi i skokami napięcia jest rząd. Co roku krajowi odbiorcy energii płacą około 18mld zł opłat przesyłowych, dodatkowo kolejne środki są pozyskiwane z handlu uprawnieniami emisji CO2 (w zeszłym roku 23 mld zł). Jakby zgodnie z ustawą połowa tych środków poszła na OZE i modernizację sieci, problemu by nie było. Ale że rok do roku te pieniądze są marnowane to mamy to co mamy
    - Niemcy mają ponad 70GW w fotowoltaice i ponad 60GW w turbinach wiatrowych a mimo to nadal muszą importować energię (fakt, że to przez głupotę i wyłączenie atomówek). U nas jest więc jeszcze spory zapas na OZE i głupoty że sieć się "zatka" są tylko głupotami
  • REKLAMA
  • #72 20670163
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5600
    Pomógł: 255
    Ocena: 1952
    Lisciasty napisał:
    W ciągu tygodnia nadwyżki z domów idą do najbliższego odbiornika przemysłowego a nie "znikają". OSD robi na tym dobry interes, bo sprzedaje tanią prosumencką energię po stawkach z taryf C.

    A w grudniu ta energia którą trzeba "oddać" spada z nieba, po prostu "pojawia" się magicznie.

    Czyli, zdaniem kolegi, nie ma żadnych problemów, nie ma o czym dyskutować.
    Lisciasty napisał:
    U nas jest więc jeszcze spory zapas na OZE i głupoty że sieć się "zatka" są tylko głupotami
  • REKLAMA
  • #73 20670182
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11671
    Pomógł: 1166
    Ocena: 3260
    No ale podyskutować sobie możemy i co? Będzie albo nie będzie przerwy. Jedynie co można zrobić to kupić sobie off grida z akumulatorami albo agregat w razie czego. Ale raczej do masowego wyłączania nie dojdzie tylko jak coś do ograniczenia mocy w dużych zakładach (stopnie zasilania). Ale to musiała by któraś elektrownia mieć sporą awarię połączoną z ogólnym brakiem prądu na rynku europejskim. Do tego duże zapotrzebowanie czyli silne mrozy. Scenariusz nie niemożliwy ale mało prawdopodobny.
  • #74 20670269
    Lisciasty
    Poziom 21  
    Posty: 634
    Pomógł: 19
    Ocena: 123
    Problemy są jak wszędzie. Ale trzeba je rozwiązywać na bieżąco, a nie jak u nas, 20 lat nic się nie dzieje w kwestii modernizacji sieci, nadal trzymamy się uporczywie współczynnika jednoczesności ustalonego za czasów komuny, gdzie w chałupie był czajnik, trzy lampy i telewizor. Skutkuje to oszczędnościami w kieszeni ZE bo mogą wrzucić transformator 100kVA na 50 chałup, ale cierpi na tym odbiorca/prosument, który w podatkach i daninach płaci za to żeby mieć sensowną infrastrukturę.
    Powinniśmy wzmacniać elektrownie bazowe, modernizować węglówki, dopóki nie pojawi się jakiś atom, budować gazówki w miarę możliwości (co już się dzieje, patrz Ostrołęka, szkoda tylko że przy okazji wyrzucili do śmietnika 1,5mld zł). Gaz co prawda jest niepewny politycznie i cenowo, ale za to pozwala na osiągnięcie pełnej mocy w mniej niż 30 minut.
    No i magazynowanie, powoli tanieją magazyny bateryjne, może za niedługo bardziej się je będzie opłacało stawiać niż elektrownie szczytowo-pompowe. A na pewno szybciej i w punktach, które tego najbardziej wymagają.

    A OZE można porzucić na pastwę rynku. Prywaciarze i firmy sami zbudują za swoje pieniądze, wystarczy im nie przeszkadzać.
  • #75 20670289
    marekm1972
    Poziom 13  
    Posty: 179
    Pomógł: 3
    Ocena: 42
    stomat napisał:
    Gdyby energia nie była przesyłana tylko zużywana przez sąsiadów, to nie byłoby podwyższonego napięcia.

    Byłaby zużywana przez sąsiadów, gdyby ich zachęcić finansowo do przykładowego prania w dzień. Jak mają G11, to w tej chwili wszystko jedno i nie chce się czytać instrukcji pralki, jak ustawić opóźniony start. Zmieniać na G12 może się nie opłacać, bo nocna jest tańsza, ale dzienna droższa i przewaga zużycia w nocnej jest niewystarczająca. Ale gdyby G11 ulepszyć każdemu automatycznie o brak opłat przesyłowych w godz. 12-15 przez pół roku od kwietnia bez żadnych dodatkowych haczyków, to może te pralki w południe by zużyły gigawaty w skali kraju. Dlaczego nierealne?

    Porównanie z rolnikami trochę nietrafione, bo akurat wzrost zużycia latem w dzień jest korzystny zarówno dla odbiorcy, jak i dla dystrybutora, a i tak na biednego nie trafiło. Spółki energetyczne chyba jednak stoją finansowo lepiej niż rolnicy. Jak coś mówili o problemie z malinami, że ma być jakaś państwowa spółka, która te maliny kupi, by ratować sytuację, to pierwsze, co mi przyszło na myśl - pewnie Orlen :)
  • #76 20670641
    galad
    Poziom 19  
    Posty: 691
    Pomógł: 23
    Ocena: 144
    Czytając tutaj wywody niektórych, aż ciśnie się na usta, że w Polsce tak jak powstała patodeweloperka, tak panelarze stworzyli patowoltaikę. On (panelarz) nakupił paneli i on musi oddać energię, którą "wyprodukował", oddać choćby po trupach, bo zimą trzeba odebrać 80% i zasilić pompę ciepła. Jednak nie jest tak łatwo, bo "sąsiad" też ma instalację patowoltaiczną i w związku z tym na całym osiedlu napięcie w sieci pod korek. Kto winien, oczywiście energetyka, bo jak ona śmie nie modernizować sieci z dnia na dzień. To tak jak w ruchu kołowym, dopóki na osiedlu są dwa samochody, nie ma problemu z dojazdem, jak ma każdy, to się drogą korkuje i trzeba swoje odstać. A jakoś nie krzyczycie do samorządu o natychmiastowe poszerzenie drogi lub budowę obwodnicy. Założenie jest takie samo jak z panelami, nie po to kupowałem auto, aby teraz stać w korkach.
  • #77 20670677
    ignac80
    Poziom 20  
    Posty: 473
    Pomógł: 27
    Ocena: 164
    marekm1972 napisał:
    Byłaby zużywana przez sąsiadów gdyby ich zachęcić finansowo do przykładowego prania w dzień. Jak mają G11 to w tej chwili wszystko jedno i nie chce się czytać instrukcji pralki jak ustawić opóźniony start, zmieniać na G12 może się nie opłacać bo nocna tańsza ale dzienna droższa i przewaga zużycia w nocnej niewystarczająca, ale jakby G11 ulepszyć każdemu z automatu o brak opłat przesyłowych w godz. 12-15 przez pół roku od kwietnia bez żadnych dodatkowych haczyków, to może te pralki w południe by zużyły z gigawat w skali kraju. Dlaczego nierealne?

    Z tymi pralkami to trochę przesada. Grzałka grzeje 15-20 min. a pozostała część cyklu to znikoma ilość energii. Pranie jest przeważnie robione 2-3 razy w tygodniu więc to niewiele. Trochę bardziej wyjdzie zmywarka bo przeważnie pracuje codziennie. Grzanie CWU to już 5-10 kWh więc odbiór byłby już znaczący. Chce się kawy czy herbaty najlepiej w południe, wieczorem tylko kraniczanka, zimna bądź ciepła. Można założyć programatory czasowe do zamrażarek , aby je wyłaczyc w godzinach wieczornych a w nocy tylko ze dwie godziny aby podtrzymać temperaturę . Około godziny dziewiątej start i agregat pochodzi dobrych parę godzin.
  • #78 20671134
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5600
    Pomógł: 255
    Ocena: 1952
    marekm1972 napisał:
    Byłaby zużywana przez sąsiadów, gdyby ich zachęcić finansowo do przykładowego prania w dzień.

    Ale kto ma ich zachęcić? Panelarze nie chcą słyszeć o obniżce, więc KTO ma dokładać do energii żeby panelarz mógł wypchnąć energię której normalnie nikt nie chce?
    Myślenie "niech KTOŚ zachęci sąsiadów, dokładając im z własnej kieszeni, żebym JA mógł zarobić". No super.
  • #79 20671254
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11671
    Pomógł: 1166
    Ocena: 3260
    W net billingu nikt się "panelarzy" nie pyta tylko podają cenę za miesiąc do tyłu i cześć. No czasem jest jeszcze korekta.
  • #80 20671972
    marekm1972
    Poziom 13  
    Posty: 179
    Pomógł: 3
    Ocena: 42

    Szacunkowo 2 miliony pralek * 2 kW każda * 15 minut grzania to akurat wychodzi okrągłe 1 GWh. Pralka to skrót myślowy, zmywarka na potrzeby tej dyskusji jest kolejną pralką (tak jak w UE ślimak rybą a marchewka owocem), oprócz grzania na początku bywa wirowanie/suszenie na końcu więc aż takie pomijalne to nie jest. Wiadomo że poranną kawę trudno przenieść na środek dnia bo by człowiek musiał jechać do pracy zanim się obudzi, ale pranie/zmywanie akurat przenieść łatwo.

    Zamrażarki - przy bardzo dobrej izolacji termicznej i rzadko otwierane być może, praktykowałem to już dawno w skali "wyłączyć na godzinę przed zmianą taryfy na tańszą, włączyć by nadrobić tuż po zmianie" ale domownicy narzekali na brak światła w lodówce bo było sterowane napięcie w gniazdku (bez ingerencji w sprzęt by sterować samym agregatem). Ale to 30-letni Electrolux (Polar wytrzymał 25 lat) jeszcze na R12, coś nowszego klasy A+++ pewnie mogłoby dostać kolejnego plusa za możliwość zaprogramowania godzin kiedy chłodzić bardziej i magazynować zimno (tylko niech zegar nie wymaga ponownego ustawiania po każdym braku zasilania, co jest plagą w kuchenkach z zegarem).

    KTO ma dokładać (a raczej mniej kasować) - myślę że najsensowniej dystrybutor, skoro dzięki lokalnej produkcji ma mniejsze straty na przesyle z dalekiej elektrowni, on też odpowiada za jakość zasilania, a takim działaniem by tę jakość poprawił (gdyby chciał, a nie liczyła się tylko KASA i postrzeganie PV jako niechcianej konkurencji dla węgla). Oczywiście to doraźne działanie na szybko które nie zastąpi i tak koniecznej modernizacji sieci, jak już teraz sieć nie radzi sobie z PV to tym bardziej sobie nie poradzi z milionem aut elektrycznych. Moc oddawana nie może przekraczać mocy przyłącza, jak po oddaniu takiej mocy napięcie wzrasta o ponad 10% (ponad 253V) to po jej pobraniu spadnie też o ponad 10% (poniżej 207V), słusznie ktoś tu poruszył temat współczynników jednoczesności (tak jak P2P a potem Netflix zmieniły ruch internetowy - wiem coś o tym bo w tej branży działam, 20 lat temu 1Mb wyjścia w świat to było dużo, dziś 10Gb jest w sam raz z jakąś rezerwą).
  • #81 20672160
    Marcin125
    Poziom 29  
    Posty: 4029
    Pomógł: 48
    Ocena: 271
    Dobrze by było żeby te urządzenia były naprawdę inteligentne i pobierały prąd tylko jak świeci słońce..
    I w tym czasie lodówki obniżałyby temperaturę ile ile się da...
    Bojlery podwyższały temperaturę do 95st...
    A jak nie będzie słońca, mówi się trudno, wtedy przeszłyby w normalny tryb pobierania prądu z sieci... (bez "obniżania" czy "podwyższania")
  • #82 20672179
    marekm1972
    Poziom 13  
    Posty: 179
    Pomógł: 3
    Ocena: 42

    Myślę, że dobrze by było, gdyby urządzenia miały jakiś znormalizowany interfejs do współpracy z centralną inteligencją w całym domu. My mamy PV, ktoś inny może mieć wiatrak, a jeszcze ktoś inny tradycyjne G12 (u mnie do niedawna +/- poprawka na rozjeżdżanie się zegara w liczniku, o kilkadziesiąt minut w skali roku!). Albo śledzenie cen energii na giełdzie przez internet. Ja bym chciał RS485 i Modbus, ale może to tylko moje skrzywienie (ale falowniki PV często mają, niektóre klimatyzatory też, dla producenta sprzętu dość proste i tanie). Nie chciałbym oczywiście WiFi komunikującego się wyłącznie z chińską chmurą, to ma móc działać lokalnie bez szpiegowania użytkownika. Najprościej chyba izolowane wejście, gdzie zwieramy styki lub podajemy napięcie, gdy ma być tryb "używaj energii póki tańsza".
  • #83 20674552
    adse
    Poziom 27  
    Posty: 1032
    Pomógł: 56
    Ocena: 251
    Marcin125 napisał:
    Dobrze by było żeby te urządzenia były naprawdę inteligentne i pobierały prąd tylko jak świeci słońce..

    Najlepiej tylko wtedy gdy pracuje falownik. Bo inaczej falownik się wyłączy, a pralka zużyje prąd z podrasowanego falownika sąsiada.
  • #84 20680814
    gaz4
    Poziom 34  
    Posty: 4917
    Pomógł: 77
    Ocena: 2924
    Lisciasty napisał:
    - Elektrownie węglowe mają możliwość regulacji, zresztą po to są elektrownie regulacyjne jak sama nazwa wskazuje. Radzą sobie bardzo dobrze, przesiedziałem na takiej elektrowni prawie 3 lata i poznałem co nieco


    No i co z tego że mają skoro nigdy nie zeszły poniżej 7 GW. Były dni, gdy to o kilka GW za dużo i albo dokonywano wyłączeń OZE (głównie wiatraków produkujących po 200 zł/MWh) albo eksportowano do państw gdzie były ujemne ceny.

    Lisciasty napisał:
    - Jedynym winnym burdelu z sieciami przesyłowymi i skokami napięcia jest rząd. Co roku krajowi odbiorcy energii płacą około 18mld zł opłat przesyłowych, dodatkowo kolejne środki są pozyskiwane z handlu uprawnieniami emisji CO2 (w zeszłym roku 23 mld zł). Jakby zgodnie z ustawą połowa tych środków poszła na OZE i modernizację sieci, problemu by nie było. Ale że rok do roku te pieniądze są marnowane to mamy to co mamy


    A co da modernizacja sieci gdy przy 16 GW popycie el. konwencjonalene pracują z mocą 7 GW, a OZE może dać dodatkowe kilkanaście GW? Bez dodatkowego odbioru nie da rady inaczej niż wyłączając. Owszem, rząd mógł szybciej zacząć budowę ESP. A właściwie wszystkie rządy po 1989r bo gros projektów powstała jeszcze w PRL. Zamiast tego od 2004r czyli opracowania PEP2025 bije się pianę o polskim atomie - 1 mld już utopiono i jakie są efekty?

    Lisciasty napisał:
    - Niemcy mają ponad 70GW w fotowoltaice i ponad 60GW w turbinach wiatrowych a mimo to nadal muszą importować energię (fakt, że to przez głupotę i wyłączenie atomówek). U nas jest więc jeszcze spory zapas na OZE i głupoty że sieć się "zatka" są tylko głupotami


    Mają 70 GW w PV i notorycznie notują ujemne ceny. U nas (na razie) były tylko raz, niewiele poniżej zera. U nich wystarczy, że mocniej powieje lub zaświeci i poniżej zera lądują. W dni wolne od pracy to norma, nawet w robocze się zdaża - wczoraj o 2-giej w nocy niewiele zabrakło, MWh sprzedawali po 3.44 euro.

    https://www.epexspot.com/en/market-data?marke...ta_mode=graph&period=month&production_period=

    Tysiące odmów przyłączeń do sieci. A będzie jeszcze więcej?

    Minus 137 euro to średnia w ciągu dnia, minimalna godzinowa wynosiła minus 500 euro :!: Jeżeli dopłacanie pół tysiaka eurasów do MWh wyprodukowanego prądu oznacza radzenie sobie to nie wiem co się stanie gdy sobie nie poradzą?

    Proszę nie walczyć z fizyką. Skoro dla utrzymania napięcia w ryzach produkcja i popyt muszą się równoważyć to znaczy, że wyższej produkcji musi towarzyszyć wyższy popyt. Oczywiście nie musi to być dodatkowy popyt, jeżeli to możliwe wystarczy przesunąć go z innych godzin lub dni. Gdy będą dynamiczne taryfy z choćby zerowymi stawkami w czasie nadpodaży skorzystam z darmowego prądu aby np. skosić trawnik - dla tej czynności kilka dni nie robi różnicy.
  • #85 20680848
    Marcin125
    Poziom 29  
    Posty: 4029
    Pomógł: 48
    Ocena: 271
    gaz4 napisał:
    Zamiast tego od 2004r czyli opracowania PEP2025 bije się pianę o polskim atomie - 1 mld już utopiono i jakie są efekty?
    A obecnie wydajemy 2 mld zł rocznie!!! na turbiny wiatrowe (uwzględniając amortyzacje) . Turbiny oczywiście niemieckie czy tam duńskie czyli też niemieckie. Bo teraz jest ciężko zbudować prądnice a PRL jakoś nie było z tym problemu.
  • #86 20681077
    gaz4
    Poziom 34  
    Posty: 4917
    Pomógł: 77
    Ocena: 2924
    Turbiny wiatrowe produkują energię elektryczną. Bardzo tanio, za ok. 200 zł/MWh. Nie potrzebują do tego kopalin, a każda wyprodukowana MWh oszczędza nieodnawialne zasoby. To samo dotyczy PV. Gdyby decydenci mieli choć odrobinę oleju w głowach dynamiczne taryfy od dawna by były. Przy każdej elektrociepłowni stałby potężny bojler z grzałkkami zdejmującymi nadwyżki OZE. Docelowo nawet ciepłownia w pipidówie dolnej miałaby grzałki i używała prądu z wiatru lub Słońca zamiast spalać gaz lub węgiel.

    A co po 20 latach mamy z atomu? Zero MWh i zapóźnienie w innych dziedzinach bo powszechnie wciskana bajika mówi o tym, że rozwiąże on wszystkie problemy energetyczne. Oto jeden z bajkokletów co za swoją działalność milion zł rocznie wyciskał:

    https://www.newsweek.pl/polska/elektrownia-at...ce-energetyka-jadrowa-aleksander-grad/024scfq

    "Na pytanie o termin uruchomienia pierwszego bloku jądrowego, Grad odpowiedział: "Jeśli popatrzymy na prawo, które reguluje terminy działań w postępowaniu, to jest zapis, który daje maksymalny czas na podjęcie pewnych decyzji, np. badania lokalizacyjne to okres 24 miesięcy. Jeśli by założyć projekt bazowy, że wszystko dzieje się w ostatnim momencie, to to będzie 2024 rok. To jest projekt bazowy. Natomiast 2023 rok to wersja optymistyczna".

    Grad dodał, że wybór wykonawcy planowany jest na II kwartał 2015 roku."


    Czyli jeden reaktor już gdzieś stoi, pewnie u Atomickich z reklamy.... Kurna, milion zł rocznie za bezproduktywne bicie piany ten kolo inkasował :!: I nikt go nie rozliczy za to, że zapowiadana w 2012r EJ w 2023 nie istnieje nawet na papierze. Miliard poszedł i nic, nawet dziury w ziemi nie ma. Na szczęście bo paliwo do atomówek znika z rynku coraz szybciej. Po puczu w Nigerii ten proces może tylko pzryspieszyć.
  • #87 20681156
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11671
    Pomógł: 1166
    Ocena: 3260
    Możesz rozwinąc ten koncept z bojlerem i grzałkami przy elektrociepłowniach.
  • #89 20681583
    gaz4
    Poziom 34  
    Posty: 4917
    Pomógł: 77
    Ocena: 2924
    Nie wiedziełam, że tam też jest magazyn ciepła. To 6-ty o jakim wiem: przy węglowych są w/w, Kraków, Katowice, Białystok i Warszawa oraz przy gazowej w Toruniu. Nie dość, że bardzo mało to węglowe mogłyby tylko i wyłacznie tworzyć "sztuczne obciążenie". Dobre i to bo po co latem spalać węgiel skoro od dawna mamy nadwyżki energii z wiatru i Słońca? W dodatku taki gigantyczny zbiornik zgromadzi CWU na tydzień. Mogłyby gdyby miały grzałki, z tego co wiem żaden nie został w nie wyposażony - inwestorzy nie przewidzieli nadwyżek... Od lat ostrzega się przed tym scenariuszem, a suto opłacani decydenci nie potrafili tego przewidzieć :!:

    Jednak najważniejsze byłyby podobne bojlery z grzałkami przy każdej EC gazowej. Poza zdejmowaniem nadwyżek z OZE mogą one dzieki nim pracować jako źródła szczytowe. Schemat tu:

    Schemat systemu energetycznego z wykorzystaniem energii wiatrowej, kotłów elektrycznych i magazynów ciepła.

    Niepotrzebnie rozdzielili "Thermal storage" i "Electric boiler" bo to jedna i ta sama instalacja. Jak widać niezależnie od tego czy OZE daje zero GW czy x GW ponad popyt niczego nie brakuje i nic się nie marnuje. Samo sterowanie może odbywać się przy pomocy ekonomii: jak nie wieje i nie świeci prąd drogi więc EC pracują. Jak mamy nadmiar energii MWh tanie więc nie opłaca sie spalanie drogiego gazu i w bojlerach włącza się grzałki.

    Dodano po 26 [minuty]:

    Jak widać rozwiązanie wielu problemów jest tak proste, że zęby bolą. Ale nie u nas, zgarniajacych dziesiatki tys zł miesięcznie prezesów stać jedynie na to:

    https://www.pse.pl/dane-systemowe/funkcjonowa...porty-dobowe-z-pracy-kse/wielkosci-podstawowe

    Tabela przedstawiająca dane dotyczące zapotrzebowania na moc, generacji energii i wymiany międzysystemowej w Polsce 2 lipca 2023 r.

    Grafika pokazuje pracę systemu 2-go lipca. Gdy o 14-tej w Niemczech mieli minus 500 euro za MWh my wysyłaliśmy do nich 415.5 MWh. Strach się bać gdy policzy sie koszt eksportu tylko w czasie tej jednej godziny, a na minusie był cały dzień :!: Dlaczego nie potrafimy wstawić głupiej grzałki do bojlera? Ba, dlaczego nie potrafimy wyłączyć elektrowni której rozruch jest liczony w minutach?

    https://www.pse.pl/dane-systemowe/funkcjonowa...racy-kse/generacja-mocy-jednostek-wytworczych

    Tabela przedstawiająca godzinową generację mocy w jednostce Płock B01 w dniu 2023-07-02.

    Wyżej praca 0.5 GW gazówki w Płocku. Wyłączenie tej jednej elektrowni znacznie ograniczyłoby straty bo nie byłby potrzebny eksport do i tak zapchanych nadmiarem prądu Niemiec. Ale to przerasta możliwości naszych energetyków, wolą SMR-y budować. A na pytanie czy są w stanie zabezpieczyć dostawy paliwa jądrowego pani minister odpowiada, że "będą kupować tylko od bezpiecznych dostawców". Nie na temat i w dodatku bezpieczne (stabilne) państwa czyli Australia i Kanada dostarczają tyle uranu ile zużywa USA. Największy Kazachstan teoretycznie stabilny ale w ub. roku próbę zamachu stanu zaliczył. O takich "bezpiecznych" jak Nigeria czy FR nie ma co wspominać. Zamiast robić to co najniższym kosztem da największe efekty pchamy się w technologię której na świecie jeszcze nie ma. Nie ma do niej także paliwa bo bieżące wydobycie uranu w 2022r zabezpieczyło zaledwie 74% popytu, reszta pochodziła z szybko pustoszejących magazynów.

    Zaprawdę miliony rocznie powinni zarabiać ci co pchają nas w tak beznadziejny miks :( Jedyna pociecha w tym, że mam off grida i coraz częściej czuję się niczym dziadki z Muppet Show - mogę z dystansu komentować marne widowisko w jakie zamienia się nasza eneregetyka.
  • #90 20681609
    Janusz_kk
    Poziom 39  
    Posty: 5679
    Pomógł: 216
    Ocena: 1426
    Ale bojler nie musi mieć grzałek, przy tej skali to nawet kłopotliwe, myślę że można podłączyć pod nie piec elektryczny przepływowy i grzać, wtedy nic ze zbiornikiem nie trzeba robić.

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono problem odrzucania wniosków o przyłączenie instalacji OZE, szczególnie tych powyżej 50 kW, co dotyczy około 60-80% wniosków w bieżącym roku. Uczestnicy wskazują na nieprzewidywalność OZE, zwłaszcza energii wiatrowej, oraz na konieczność modernizacji systemu energetycznego w Polsce, aby dostosować go do rosnącego zapotrzebowania na energię. Wskazano na nowe regulacje prawne, które ograniczają możliwość instalacji paneli fotowoltaicznych na gruntach rolnych i leśnych. Uczestnicy podkreślają, że operatorzy systemów elektroenergetycznych powinni mieć możliwość ograniczenia mocy mikroinstalacji, co może prowadzić do frustracji prosumentów, którzy inwestowali w instalacje z myślą o ich pełnym wykorzystaniu. Wskazano również na potrzebę wprowadzenia dynamicznych taryf oraz lepszego zarządzania nadwyżkami energii, co mogłoby poprawić sytuację na rynku energii.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA