Dostałem taki zasilacz ATX w nieznanym stanie i bez kabli (zasilacz modularny). Po zidentyfikowaniu gniazd i dorobieniu kabli podłączyłem zasilacz do sieci 230V przez żarówkę. Żarówka błysnęła przez chwilę (ładowanie kondensatora) i zgasła. Na wyjściu pojawiło się napięcie +5V standby. No fajnie jest. Dalej sprawdzam start zasilacza - PS-ON do masy i tu problem - żarówka zapala się i świeci pełnym światłem, wiatrak ani ruchu i brak jakiegokolwiek napięcia na wyjściu.
Sprawdzam miernikiem wyjścia zasilacza czy nie ma zwarcia do masy. Nie ma - na mierniku widać ładujące się kondensatory filtrujące (dla wszystkich wyjść). Nie pozostaje nic innego jak rozkręcić zasilacz i posprawdzać elementy (tranzystory kluczujące, diody itd.). Na początek inspekcja optyczna - żadnych osmalenia, zwęgleń, wybrzuszonych elektrolitów - no kompletnie nic zarówno od strony elementów jak i druku (żadnych zimnych lutów itd.). No w idealnym wizualnie stanie.
Sprowadzam tranzystory na radiatorach (po wylutowaniu) - wszystkie typu Mosfet i sprawne. Szukam diod prostowniczych - zonk. Nigdzie nie znalazłem diod prostowniczych jak w "klasycznych" ATX-ach. Od strony druku znajdują się wyłącznie Mosfety SMD w ilości 8 sztuk. No dobra myślę, diod nie ma, ale jak to działa? Jest jedna płytka z 3 scalakami - próbuję zidentyfikować:
STC 15W408AS. Czy to mikrokontroler i to w zasilaczu? Pozostałe dwa to PS244 i H1802/E2Z. Do tych dwóch nie udało mi się znaleźć żadnej dokumentacji. Kolejny scalak (od strony druku) to CM6901CX. W zasilaczu jest jeszcze płytka z układem APW7159C i Mosfetami i dwoma cewkami. Tu udało się zidentyfikować - dual channel buck converter.
Po wylutowaniu udało mi się podłączyć według noty katalogowej do zasilacza laboratoryjnego i na 2 wyjściach jest napięcie, ale 10V i pracuje poprawnie. Ma ktoś jakiś pomysł albo podpowiedź co dalej mogę zrobić? I na koniec jakby ktoś chciał serwisować ten zasilacz - aby wyjąć płytę drukowaną należy wykręcić 5 szt. wkrętów, które znajdują się pod naklejką opisującą wyjścia zasilacza. Prawdopodobnie nie uda się jej odkleić i przykleić ponownie bez śladu ingerencji.
Sprawdzam miernikiem wyjścia zasilacza czy nie ma zwarcia do masy. Nie ma - na mierniku widać ładujące się kondensatory filtrujące (dla wszystkich wyjść). Nie pozostaje nic innego jak rozkręcić zasilacz i posprawdzać elementy (tranzystory kluczujące, diody itd.). Na początek inspekcja optyczna - żadnych osmalenia, zwęgleń, wybrzuszonych elektrolitów - no kompletnie nic zarówno od strony elementów jak i druku (żadnych zimnych lutów itd.). No w idealnym wizualnie stanie.
Sprowadzam tranzystory na radiatorach (po wylutowaniu) - wszystkie typu Mosfet i sprawne. Szukam diod prostowniczych - zonk. Nigdzie nie znalazłem diod prostowniczych jak w "klasycznych" ATX-ach. Od strony druku znajdują się wyłącznie Mosfety SMD w ilości 8 sztuk. No dobra myślę, diod nie ma, ale jak to działa? Jest jedna płytka z 3 scalakami - próbuję zidentyfikować:
STC 15W408AS. Czy to mikrokontroler i to w zasilaczu? Pozostałe dwa to PS244 i H1802/E2Z. Do tych dwóch nie udało mi się znaleźć żadnej dokumentacji. Kolejny scalak (od strony druku) to CM6901CX. W zasilaczu jest jeszcze płytka z układem APW7159C i Mosfetami i dwoma cewkami. Tu udało się zidentyfikować - dual channel buck converter.
Po wylutowaniu udało mi się podłączyć według noty katalogowej do zasilacza laboratoryjnego i na 2 wyjściach jest napięcie, ale 10V i pracuje poprawnie. Ma ktoś jakiś pomysł albo podpowiedź co dalej mogę zrobić? I na koniec jakby ktoś chciał serwisować ten zasilacz - aby wyjąć płytę drukowaną należy wykręcić 5 szt. wkrętów, które znajdują się pod naklejką opisującą wyjścia zasilacza. Prawdopodobnie nie uda się jej odkleić i przykleić ponownie bez śladu ingerencji.