Witam, czy może coś grozić po porażeniu prądem? Dotknąłem przerwanego przewodu, który przegryzła moja papuga wiele lat temu. Lampa lawowa miała przewód na wierzchu, a ja dotknąłem go palcem na ułamek sekundy i dostałem porażenia prądem, aż słabo się zrobiło. Dotknąłem lewą ręką i byłem na kafelkach w domu bez butów. Przez parę godzin czułem się jakby moja ręka była cała jak flak, ale potem wróciło wszystko do normy. Nie bolało mnie nic w ręce ani w klatce. To było typowe szybkie porażenie przez nieuwagę, mocą pewnie 230V. Nie wiem, czy iść do lekarza czy nie, ale czytałem wiele forum, gdzie ludzie bagatelizowali gorsze rzeczy. Do tego jestem osobą, która ma nerwicę natręctw i nerwicę lękową, więc krótko po porażeniu dostałem napadu paniki, że umrę przez to. Miałem gwałtowny wzrost adrenaliny, moja ręka rzeczywiście była jak kapeć, coś takiego. Gdy przytrzaśnę rękę podczas spania, potem taki flak jest bezwładny. Oczywiście miałem czucie, ale delikatnie, tylko czułem przez parę godzin od zdarzenia. I tak jak mówię, żadnych bólów nie miałem. Nie wiem, czy zawracać głowę lekarzowi. Zdarzenie miało miejsce w poniedziałek o godzinie 18, a dziś już środa, godzina 6:06.
Witam, czy może coś grozić po porażeniu prądem? Dotknąłem przerwanego przewodu, który przegryzła moja papuga wiele lat temu. Lampa lawowa miała przewód na wierzchu, a ja dotknąłem go palcem na ułamek sekundy i dostałem porażenia prądem, aż słabo się zrobiło. Dotknąłem lewą ręką i byłem na kafelkach w domu bez butów. Przez parę godzin czułem się jakby moja ręka była cała jak flak, ale potem wróciło wszystko do normy. Nie bolało mnie nic w ręce ani w klatce. To było typowe szybkie porażenie przez nieuwagę, mocą pewnie 230V. Nie wiem, czy iść do lekarza czy nie, ale czytałem wiele forum, gdzie ludzie bagatelizowali gorsze rzeczy. Do tego jestem osobą, która ma nerwicę natręctw i nerwicę lękową, więc krótko po porażeniu dostałem napadu paniki, że umrę przez to. Miałem gwałtowny wzrost adrenaliny, moja ręka rzeczywiście była jak kapeć, coś takiego. Gdy przytrzaśnę rękę podczas spania, potem taki flak jest bezwładny. Oczywiście miałem czucie, ale delikatnie, tylko czułem przez parę godzin od zdarzenia. I tak jak mówię, żadnych bólów nie miałem. Nie wiem, czy zawracać głowę lekarzowi. Zdarzenie miało miejsce w poniedziałek o godzinie 18, a dziś już środa, godzina 6:06.