logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Skutki zdrowotne po porażeniu prądem z lampy metalohalogenowej

novyy00 11 Mar 2019 20:06 5190 34
Najlepsze odpowiedzi

Czy krótki impuls prądu po dotknięciu odłączonej lampy metalohalogenowej może zagrozić życiu albo zdrowiu?

Jeśli lampa była odłączona od sieci i poczułeś tylko krótki impuls z rozładowania kondensatora, to według uczestników wątku taki chwilowy strzał prądu stałego nie powinien spowodować uszczerbku na zdrowiu [#17835503][#17835805] Taki impuls trwa zwykle tylko kilkanaście milisekund, więc nie ma tu mowy o długotrwałym przepływie prądu potrzebnym do elektrolizy czy innych opisywanych późnych skutków [#17836123] Jeśli po zdarzeniu nie masz oparzeń, bólu, pieczenia, zawrotów głowy, duszności, ucisku w klatce ani utraty przytomności, to zwykle nie ma powodu do paniki i objawy groźne pojawiłyby się od razu, a nie po kilku godzinach czy dniach [#17835503][#17837978] Jeden z uczestników dodał, że przy chorobach serca lub rozruszniku ostrożność jest większa, ale przy samym krótkim rozładowaniu kondensatora ryzyko jest małe [#17835846] Gdyby jednak pojawiły się jakiekolwiek niepokojące objawy, wtedy ocena lekarza jest właściwą drogą [#17835503][#17837978]
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
REKLAMA
  • #1 17835341
    novyy00
    Poziom 8  
    Posty: 10
    witam, dzisiaj w pracy odłączałem lampę - metalohalogen (150w) 230V 1.8A od gniazda. Po krótkiej chwili przypadkowo dotknąłem końcówki kabla lampy - bolcy, dłonią - poczułem jak prąd się wyładowuje na mojej dłoni - poczułem impuls jakby przeszedł przez całą dłoń i gdzieś do połowy żeber. Na ręce żadnego śladu nie mam - podejrzewam, że to prąd z kondensatorów (?) się wyładował na mnie. Czy może to zagrażać życiu?
  • REKLAMA
  • #2 17835359
    kozi966
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 6922
    Pomógł: 599
    Ocena: 1285
    novyy00 napisał:
    Czy może to zagrażać życiu?

    Każdy przepływ prądu przez ciało człowieka może zagrażać zdrowiu lub życiu.
    Stosowną osobą do oceny stanu po porażeniu jest lekarz, a nie elektryk.
  • #3 17835369
    novyy00
    Poziom 8  
    Posty: 10
    Rozumiem, ale tutaj mówimy o przepływie prądu - bo chyba obwodu nie zamknąłem? Dotknąłem na sekundę , dwie maksymalnie tego kabla jedną dłonią.
  • Pomocny post
    #4 17835503
    kozi966
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 6922
    Pomógł: 599
    Ocena: 1285
    novyy00 napisał:
    bo chyba obwodu nie zamknąłem?

    W otwartym obwodzie prąd nie płynie.
    Skoro poczułeś, to znaczy że prąd przez Ciebie przepłynął.

    Jeżeli było to rzeczywiście rozładowanie kondensatora i obecnie nie odczuwasz negatywnych skutków (ból, pieczenie, niedowład, potliwość, itd.), to raczej bym się nie martwił na zapas.

    Niemniej jednak to lekarz decyduje o stanie zdrowia, bo ma od tego stosowną wiedzę.
  • #5 17835524
    novyy00
    Poziom 8  
    Posty: 10
    No to chyba było rozładowanie kondensatora? Bo już wtyczka była wypięta od źrodła prądu - z rodzielni, więc tyle energii co było w lampie. Dokładnie to była taka lampa; https://marketelektryczny.pl/pl/fort-mth-473-...7s-ip65-asymetryczny-czarny/produkt-101047917

    Nie odczuwam żadnych skutków, nie jest mi inaczej, tylko czytałem, że się krew może ścinać - biąłko czy coś. Po prostu pytam czy takie coś realnie może zagrozić życiu? Czy raczej nikłe szanse? Pomijając fakt, że każde kopnięcie powinno się skonsultować z lekarzem. ;)
  • #6 17835572
    kozi966
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 6922
    Pomógł: 599
    Ocena: 1285
    novyy00 napisał:
    Nie odczuwam żadnych skutków, nie jest mi inaczej, tylko czytałem, że się krew może ścinać - biąłko czy coś.

    Przepływający prąd ma tą właściwość, że powoduje wydzielanie się ciepła. Im dłużej płynie, oraz im większy jest amperaż (pomijając już kwestie częstotliwości i przyłożonego napięcia - i związane z tym następstwa "rozregulowania przebiegu EKG") tym większe straty powoduje.
    Najbardziej poszkodowane są nerwy, potem kolejne tkanki i płyny ciała.
    Związane z powyższym są ścinanie białka, elektroliza krwi, itd.

    Stąd też:
    novyy00 napisał:
    Pomijając fakt, że każde kopnięcie powinno się skonsultować z lekarzem.

    Jest jak najbardziej zasadne, choć w niektórych przypadkach może nie być konieczne.
  • #7 17835606
    novyy00
    Poziom 8  
    Posty: 10
    Twoim zdaniem w tym przypadku, wskazana byłaby wizyta kontrolna u lekarza?
  • #9 17835620
    novyy00
    Poziom 8  
    Posty: 10
    A ta lampa jaką może mieć częstotliwość? Bo czytałem coś, że najgorsze dla serca to z 50Mhz? ;>
  • REKLAMA
  • #10 17835642
    Rysio4001
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 3009
    Pomógł: 615
    Ocena: 1073
    novyy00 napisał:
    A ta lampa jaką może mieć częstotliwość?
    Jeśli lampa była odłączona, i popłyną prąd z naładowanego kondensatora, to był to prąd stały (nie zmieniający polaryzacji), i nie ma tu żadnej częstotliwości.
    Tyle że skutki oddziaływania prądu stałego, mogą być bardziej niebezpieczne od przemiennego.
  • #11 17835673
    novyy00
    Poziom 8  
    Posty: 10
    Rysio4001 napisał:
    novyy00 napisał:
    A ta lampa jaką może mieć częstotliwość?
    Jeśli lampa była odłączona, i popłyną prąd z naładowanego kondensatora, to był to prąd stały, i nie ma tu żadnej częstotliwości.
    Tyle że prąd stały może być bardziej niebezpieczny od przemiennego.


    Ok, skoczę do doktora. Dzisiaj może nawet. Dlaczego stały bardziej niebezpieczny, rysio?
  • #12 17835686
    Ture11
    Poziom 39  
    Posty: 5419
    Pomógł: 573
    Ocena: 1128
    novyy00 napisał:
    witam, dzisiaj w pracy odłączałem lampę - metalohalogen (150w) 230V 1.8A od gniazda. Po krótkiej chwili przypadkowo dotknąłem końcówki kabla lampy - bolcy, dłonią - poczułem jak prąd się wyładowuje na mojej dłoni - poczułem impuls jakby przeszedł przez całą dłoń i gdzieś do połowy żeber. Na ręce żadnego śladu nie mam - podejrzewam, że to prąd z kondensatorów (?) się wyładował na mnie. Czy może to zagrażać życiu?

    Pierwsza rzecz - tu, na elektrodzie, nikt nie napisze Ci, że będzie wszystko dobrze; każdy mniej lub bardziej da Ci do zrozumienia, że takie rzeczy powinien stwierdzać lekarz. Z jednej strony jest to wynik poczucia odpowiedzialności, z innej - brak możliwości zdalnego stwierdzenia. Nie dostaniesz więc od nas odpowiedzi, jakiej oczekujesz - czyli że nic Ci nie będzie - bo my też mamy jakąś odpowiedzialność za to, co piszemy, a poza tym nie wiemy, czy Ci nic nie będzie.

    Druga sprawa - dziwi mnie droga przepływu prądu. Skoro poczułeś to na żebrach, droga ta nie była najkrótsza z możliwych (a prąd takowe wybiera). Wygląda to tak, jak by droga prądu szła w kierunku ziemi - czy jesteś pewien, że np. oprawa lampy nie jest cały czas pod napięciem (np. w wyniku wwiercenia kołka mocującego w kabel w ścianie)? Prąd z kondensatora odłączonej oprawy nie ma powodu, by płynąć ku ziemi.
  • #13 17835687
    kozi966
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 6922
    Pomógł: 599
    Ocena: 1285
    Rysio4001 napisał:
    Tyle że prąd stały może być bardziej niebezpieczny od przemiennego.

    Co do zasady, to prąd stały jest mniej niebezpieczny, niż prąd przemienny.
  • #14 17835696
    novyy00
    Poziom 8  
    Posty: 10
    Ture11 napisał:
    novyy00 napisał:
    witam, dzisiaj w pracy odłączałem lampę - metalohalogen (150w) 230V 1.8A od gniazda. Po krótkiej chwili przypadkowo dotknąłem końcówki kabla lampy - bolcy, dłonią - poczułem jak prąd się wyładowuje na mojej dłoni - poczułem impuls jakby przeszedł przez całą dłoń i gdzieś do połowy żeber. Na ręce żadnego śladu nie mam - podejrzewam, że to prąd z kondensatorów (?) się wyładował na mnie. Czy może to zagrażać życiu?

    Pierwsza rzecz - tu, na elektrodzie, nikt nie napisze Ci, że będzie wszystko dobrze; każdy mniej lub bardziej da Ci do zrozumienia, że takie rzeczy powinien stwierdzać lekarz. Z jednej strony jest to wynik poczucia odpowiedzialności, z innej - brak możliwości zdalnego stwierdzenia. Nie dostaniesz więc od nas odpowiedzi, jakiej oczekujesz - czyli że nic Ci nie będzie - bo my też mamy jakąś odpowiedzialność za to, co piszemy, a poza tym nie wiemy, czy Ci nic nie będzie.

    Druga sprawa - dziwi mnie droga przepływu prądu. Skoro poczułeś to na żebrach, droga ta nie była najkrótsza z możliwych (a prąd takowe wybiera). Wygląda to tak, jak by droga prądu szła w kierunku ziemi - czy jesteś pewien, że np. oprawa lampy nie jest cały czas pod napięciem (np. w wyniku wwiercenia kołka mocującego w kabel w ścianie)? Prąd z kondensatora odłączonej oprawy nie ma powodu, by płynąć ku ziemi.


    Nie była pod napięciem, bo sam osobiście odłączałem ją od źródła prądu i jedyny prąd jaki w niej mógł być to ten skumulowany. Może szła ku ziemi, bo stałem na aluminiowej drabinie i wtedy mnie "popieściło". Ale z drugiej strony buty z grubą podeszweą mnie chyba izolowały? I spodnie z materiału - gdybym dotykał szczebelków?
  • #15 17835706
    Ture11
    Poziom 39  
    Posty: 5419
    Pomógł: 573
    Ocena: 1128
    novyy00 napisał:
    Ale z drugiej strony buty z grubą podeszweą mnie chyba izolowały? I spodnie z materiału - gdybym dotykał szczebelków?

    Specjalne obuwie BHP?
  • REKLAMA
  • #16 17835712
    novyy00
    Poziom 8  
    Posty: 10
    Sportowe, ale podeszwa z gumy na 1,5cm.
  • #17 17835715
    Ture11
    Poziom 39  
    Posty: 5419
    Pomógł: 573
    Ocena: 1128
    novyy00 napisał:
    Sportowe, ale podeszwa z gumy na 1,5cm.

    Gdyby takie obuwie było dobrym izolatorem, ciągle wyładowywałbyś się elektrostatycznie na czym się da - takie obuwie musi więc mieć swoją przewodność. Mimo, że guma - nie może dobrze izolować.
  • #18 17835718
    novyy00
    Poziom 8  
    Posty: 10
    Rozumiem, ta drabina może być odpowiedzią na twoje pytanie - dlaczego w kierunku ziemi? Jaka jest najkrótsza droga prądu - przy takim kopnięciu? Powiedzieć na sorze, że mnie stały kopnął?
  • #19 17835722
    Rysio4001
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 3009
    Pomógł: 615
    Ocena: 1073
    novyy00 napisał:
    Nie była pod napięciem, bo sam osobiście odłączałem ją od źródła prądu i jedyny prąd jaki w niej mógł być to ten skumulowany. Może szła ku ziemi, bo stałem na aluminiowej drabinie i wtedy mnie "popieściło". Ale z drugiej strony buty z grubą podeszweą mnie chyba izolowały? I spodnie z materiału - gdybym dotykał szczebelków?
    Jeśli lampa była na pewno odłączona, i dotknąłeś jedną dłonią obu żył przewodów zasilających od lampy, to prąd mógł popłynąć tylko po między tymi przewodami przez tą dłoń, i nie powinien popłynąć dalej, bez względu, czy stałeś na metalowej drabinie, itp.
    Natomiast jeśli jeden z przewodów (bolcy wtyczki) dotkną np. do metalowej drabiny, a drugi do dłoni, lub sama lampa ma upływność do obudowy od przewodów roboczych (zasilających), to droga prądu mogła się zamknąć przez ciało i dalej do drabiny, albo np., do drugiej ręki, którą być może trzymałeś lampę.

    Czy mówić że prąd stały, raczej dokładnie opowiedz przebieg zdarzenia, możesz dodać że mógł to być prąd stały z naładowanego kondensatora w lampie.
  • #20 17835805
    Robert B
    Poziom 43  
    Posty: 22594
    Pomógł: 2027
    Ocena: 1412
    kozi966 napisał:
    Co do zasady, to prąd stały jest mniej niebezpieczny, niż prąd przemienny.

    Tu bym z Kolegą polemizował. Długotrwały przepływ prądu stałego przez organizm zapoczątkowuje elektrolizę płynów ustrojowych i w konsekwencji możesz umrzeć np. na niewydolność nerek nawet po paru tygodniach od ustania zdarzenia. I takiego porażenia na pewno nie można potraktować jako bezpieczne.
    Prąd stały daje zjawisko "odrzucania" a przemienny powoduje kurcz mięśni i zaciśnięcie ręki na przedmiocie pod napięciem i z tym się zgodzę, że to jest bardzo niebezpieczne z uwagi na brak możliwości samodzielnego uwolnienia się spod napięcia.

    Jakkolwiek w przypadku autora był to chwilowy przepływ prądu stałego przy rozładowaniu kondensatora o pojemności rzędu nawet kilku µF i nie spowoduje uszczerbku na zdrowiu.
    Tak z ręką na sercu, ilu z nas robiło kolegom kawały rzucając do złapania naładowany kondensator? I nikt nie umarł od tego :lol:

    Swoją drogą jest to poważny błąd konstrukcyjny, że kondensator nie został wyposażony w rezystor rozładowujący.
    Może dlatego większość sklepów wycofała tę oprawę z oferty?
  • REKLAMA
  • #21 17835825
    kozi966
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 6922
    Pomógł: 599
    Ocena: 1285
    Robert B napisał:
    Tu bym z Kolegą polemizował.

    Może kolega polemizować, ale nie bez przyczyny wartości napięć dotykowych dopuszczalnych dla napięcia stałego są wyższe, niż dla napięcia przemiennego - 50V AC w stosunku do 120V DC dla warunków normalnych.

    Robert B napisał:
    Jakkolwiek w przypadku autora był to chwilowy przepływ prądu stałego przy rozładowaniu kondensatora o pojemności rzędu nawet kilku µF i nie spowoduje uszczerbku na zdrowiu.
    Tak z ręką na sercu, ilu z nas robiło kolegom kawały rzucając do złapania naładowany kondensator? I nikt nie umarł od tego

    Ja nie dam sobie ręki uciąć, aby doradzać w kwestii zdrowia autora przez internet.
    Może ma rozrusznik? może ma wadę wrodzoną układu nerwowego lub serca? Może nic mu nie być?
    Nawet w przypadku tak błahej sprawy.
  • #22 17835846
    zbich70
    Poziom 43  
    Posty: 17179
    Pomógł: 1171
    Ocena: 6642
    Robert B napisał:
    przy rozładowaniu kondensatora o pojemności rzędu nawet kilku µF i nie spowoduje uszczerbku na zdrowiu.
    Tak z ręką na sercu, ilu z nas robiło kolegom kawały rzucając do złapania naładowany kondensator? I nikt nie umarł od tego :lol:

    Dokładnie. Skoro "porażenie" nastąpiło od urządzenia odłączonego od sieci, to nawet milifarady nie są w stanie zrobić krzywdy, chyba że Autor cierpi na jakieś choroby serca, z rozrusznikiem włącznie.
    Ale generalnie nie zaszkodzi zrobić EKG i upewnić się czy serducho pracuje prawidłowo.
  • #23 17835847
    Robert B
    Poziom 43  
    Posty: 22594
    Pomógł: 2027
    Ocena: 1412
    kozi966 napisał:
    nie bez przyczyny wartości napięć dotykowych dopuszczalnych dla napięcia stałego są wyższe, niż dla napięcia przemiennego

    Oczywiście. Jakkolwiek dłuższego przepływu prądu stałego przez organizm nigdy nie należy bagatelizować, z uwagi na skutki, o których mówiłem.
  • #24 17836035
    zbich70
    Poziom 43  
    Posty: 17179
    Pomógł: 1171
    Ocena: 6642
    Robert B napisał:
    Oczywiście. Jakkolwiek dłuższego przepływu prądu stałego przez organizm nigdy nie należy bagatelizować, z uwagi na skutki, o których mówiłem.
    Tylko "dłuższy" przepływ nigdy nie nastąpi. Będzie tylko krótki i nieprzyjemny "strzał". Podobny jaki generuje elektryczny pastuch, którego zadaniem jest zatrzymanie zwierząt gospodarskich (krów, owiec...etc.) w obrębie pastwiska i niedopuszczenie do ich niekontrolowanego rozproszenia.
  • #25 17836057
    novyy00
    Poziom 8  
    Posty: 10
    Byłem na wieczorynce i jak można się spodziewać... - mówię, że kopnął mnie prąd, ale generalnie się czuję dobrze. - To proszę obserwować - powiedzieli. Ślad na ręce jest? - zapytali. Mówię, że nie ma, no to kiwnęli ręką. Żadnych badań, nic.

    Nie mam rozrusznika, serca wady też nie mam - kiedyś robione echo. ;) Kolega Robert trochę mnie uspokoił z tym, że nic nie powinno się stać. Iść i wymagać jakiegoś badania na tę elektrolize krwi? Żeby wiedzieć czy nic się nie "ścina".
  • #26 17836066
    zbich70
    Poziom 43  
    Posty: 17179
    Pomógł: 1171
    Ocena: 6642
    Weź poliestrowy sweter. Weź też jakieś kapcie z tworzyw sztucznych. Połóż se na podłogę jakiś plastikowy dywan. Pochodź sobie po nim i potem zdziw się, że Cię kopnęło, a nawet jakaś iskra przeskoczyła.
  • #27 17836115
    Robert B
    Poziom 43  
    Posty: 22594
    Pomógł: 2027
    Ocena: 1412
    novyy00 napisał:
    Iść i wymagać jakiegoś badania na tę elektrolize krwi? Żeby wiedzieć czy nic się nie "ścina".

    Bez przesady :lol:
    Mnie jako elektronika wiele razy nieźle "walnęło" od kondensatorów, powielaczy napięcia czy nierozładowanych kineskopów i żyję.

    zbich70 napisał:
    Tylko "dłuższy" przepływ nigdy nie nastąpi.

    Nigdy? :) Zdziwiłbyś się.
    zbich70 napisał:
    elektryczny pastuch

    Tylko takie źródła napięcia stałego znasz?
    Zapraszam do uważnego poczytania fachowej lektury:
    http://www.energoelektronika.pl/do/ShowNews?id=1633
    Cytat:
    Wiedza o działaniu prądu stałego na człowieka była zawsze mniejsza od wiedzy o wpływie prądu przemiennego.
  • #28 17836123
    tzok
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 38789
    Pomógł: 3174
    Ocena: 6529
    Jaki prąd stały, o czym Wy piszecie - impuls z kondensatora trwający kilkanaście ms nazywacie porażeniem prądem stałym? Gdyby coś takiego miało zabijać, to żaden elektronik z lat 70-80 by nie żył. Żeby doszło do elektrolizy ten prąd musiałby przepływać przez jakiś znaczący czas, to może być mały prąd, wręcz niewyczuwalny. Wtedy to jest groźne. Ale nie rozładowanie palcem kondensatora czy wyładowanie statyczne (też prąd "stały"). Jeśli coś takiego może zaszkodzić to od razu. Jeśli nawet jakimś cudem miało by dojść do powstania zakrzepu to niestety ale nikt go nie będzie w stanie odnaleźć i albo się rozpuści albo Cię zabije... za 5-10 lat. Zawracanie głowy lekarzowi z takiego powodu i tak nic Ci nie da.
  • #29 17836203
    CYRUS2
    Poziom 43  
    Posty: 17936
    Pomógł: 1238
    Ocena: 3512
    Robert B napisał:
    kozi966 napisał:
    Co do zasady, to prąd stały jest mniej niebezpieczny, niż prąd przemienny.

    Tu bym z Kolegą polemizował. Długotrwały przepływ prądu stałego przez organizm zapoczątkowuje elektrolizę płynów
    Był długotrwały - w tym przypadku nie był.
    Kolega moderator ma rację.
  • #30 17836208
    palmus
    Poziom 34  
    Posty: 3968
    Pomógł: 233
    Ocena: 751
    tzok dobrze mówi.Wiem z własnego doświadczenia, doświadczeń ojca i kolegów, że skutki dla organizmu występują bardzo rzadko.Doświadczyłem porażenia AC 380V bo to dobrze zapamiętałem- mrok przed oczami,porażenia DC 220V też pamiętam: rana w skórze palca fi 1,5mm i masę standardowych z sieci w domu.Te fajnie udrażniają nos podczas kataru :-)
    Odpukać żyję.Kondensatory-normalka.Cewka zapłonowa w socjalistycznych samochodach też potrafiła przemówić.Jak ktoś pamięta dawne polskie aluminiowe wiertarki udarowe, to wie jaki efekt na dłoni trzymającej jej uchwyt wystąpi gdy przewierci się niewidoczny przewód fazowy w suficie. To jest prawdziwy problem.Na szczęście nie ma już takich sprzętów.
    Dlatego wiedza fejsbukowa ze smartfonów powoduje atak paniki u tych, których działanie prądu na ludzki organizm nadal zadziwia.
    Bać się na poważnie trzeba wyższych napięć, a zwłaszcza gdy w pobliżu jest woda.

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik opisał sytuację, w której doszło do porażenia prądem podczas odłączania lampy metalohalogenowej (150W, 230V). Po dotknięciu końcówki kabla poczuł impuls elektryczny, co wzbudziło obawy o potencjalne skutki zdrowotne. W dyskusji podkreślono, że każdy przepływ prądu przez ciało może być niebezpieczny, a ocena stanu zdrowia powinna być dokonana przez lekarza. Uczestnicy wymienili się informacjami na temat prądu stałego i przemiennego, skutków porażenia oraz roli kondensatorów w lampach. Zauważono, że krótkotrwały przepływ prądu z kondensatora nie powinien powodować długotrwałych skutków zdrowotnych, ale zalecano konsultację medyczną dla pewności.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
REKLAMA