novyy00 napisał: Nie była pod napięciem, bo sam osobiście odłączałem ją od źródła prądu i jedyny prąd jaki w niej mógł być to ten skumulowany. Może szła ku ziemi, bo stałem na aluminiowej drabinie i wtedy mnie "popieściło". Ale z drugiej strony buty z grubą podeszweą mnie chyba izolowały? I spodnie z materiału - gdybym dotykał szczebelków?
Jeśli lampa była na pewno odłączona, i dotknąłeś jedną dłonią obu żył przewodów zasilających od lampy, to prąd mógł popłynąć tylko po między tymi przewodami przez tą dłoń, i nie powinien popłynąć dalej, bez względu, czy stałeś na metalowej drabinie, itp.
Natomiast jeśli jeden z przewodów (bolcy wtyczki) dotkną np. do metalowej drabiny, a drugi do dłoni, lub sama lampa ma upływność do obudowy od przewodów roboczych (zasilających), to droga prądu mogła się zamknąć przez ciało i dalej do drabiny, albo np., do drugiej ręki, którą być może trzymałeś lampę.
Czy mówić że prąd stały, raczej dokładnie opowiedz przebieg zdarzenia, możesz dodać że mógł to być prąd stały z naładowanego kondensatora w lampie.