Dostałem zasilacz ATX (model w temacie) jako uszkodzony. Poprzedni użytkownik przekazał, że przez zasilacz z dnia na dzień zaczęły wybijać bezpieczniki. Uszkodzona okazała się dioda prostownicza oraz wystrzelony w kosmos element oznaczony jako RTH - domniemam, że był to termistor. Użytkownik oddał ten zasilacz do "fachowca", który wymienił diodę, ale wlutował ją w odwrotnej polaryzacji i powiedział, że bez termistora też zasilacz może działać. Po wymianie diody i wpięciu zasilacza do sieci elektrycznej, zasilacz wydał cichy dźwięk strzału i dalej nie reagował na załączenie. Po wylutowaniu diody i wlutowaniu jej w dobrej polaryzacji, zasilacz nie wybijał bezpieczników i dalej na nic nie reagował.
Gdy zasilacz trafił na mój stół operacyjny, pierwsze, co zrobiłem, to zacząłem mierzyć rezystancje poszczególnych elementów - niestety nie znalazłem nic konkretnego - brak zwarć.
Moglibyście mi podpowiedzieć, co mogę sprawdzić lub gdzie zacząć dokładnie szukać?
P.S. 1:
W załączniku dokładne zdjęcia płyty głównej zasilacza oraz płytek dodatkowych przyłączonych do płyty głównej.
P.S. 2:
Zasilacz posiada niestandardowe gniazdo do zasilania płyty głównej. Mielibyście może jakiś schemat, gdzie idą dane sygnały na tej wtyczce i za co odpowiadają?