Posiadam bramę dwuskrzydłową, sterownik Nice MC424LR10 i napęd Nice WG2024.
Przez dwa lata działała bez zastrzeżeń
Ostatnio pracuje "kapryśnie" tzn. otwiera i zamyka się prawidłowo ale czasami pojawią się następujące zaburzenie działania:
po zainicjowaniu cyklu otwarcia, skrzydło (to które drugie się otwiera, a pierwsze zamyka) nie osiąga zaprogramowanego otwarcia (przyjmijmy że tylko 80%) tylko zatrzymuje się i rozpoczyna proces samozamykania. Oczywiście mogę to przerwać wchodząc w strefę foto czujnika.
Zauważyłem, że poprawne działania powraca jeżeli pozwolę mu się domknąć i zainicjuję ponowne otwarcie pilotem. Czasem zaburzony cyk występuje po sobie kilka raz - mocno irytujące.
Serwis był kilkukrotnie ale wówczas wszystko działało popranie (taka złośliwość przedmiotów). Zakładam, że brama jest wyregulowana.
Ostatnio ściągnąłem siłownik i testowałem cykl bez obciążenia - zjawisko powtarza się. Trzpień prowadzący skrzydło zaczyna się przesuwać, nie dojeżdża do końca (do blokady krańcowej), zatrzymuje się jakieś 3cm przed i zaczyna wracać (zamykać skrzydło)
Jeżeli ktoś ma jakiś pomysł co można z tym zrobić, będę wdzięczny za pomoc, sugestie.
Przez dwa lata działała bez zastrzeżeń
Ostatnio pracuje "kapryśnie" tzn. otwiera i zamyka się prawidłowo ale czasami pojawią się następujące zaburzenie działania:
po zainicjowaniu cyklu otwarcia, skrzydło (to które drugie się otwiera, a pierwsze zamyka) nie osiąga zaprogramowanego otwarcia (przyjmijmy że tylko 80%) tylko zatrzymuje się i rozpoczyna proces samozamykania. Oczywiście mogę to przerwać wchodząc w strefę foto czujnika.
Zauważyłem, że poprawne działania powraca jeżeli pozwolę mu się domknąć i zainicjuję ponowne otwarcie pilotem. Czasem zaburzony cyk występuje po sobie kilka raz - mocno irytujące.
Serwis był kilkukrotnie ale wówczas wszystko działało popranie (taka złośliwość przedmiotów). Zakładam, że brama jest wyregulowana.
Ostatnio ściągnąłem siłownik i testowałem cykl bez obciążenia - zjawisko powtarza się. Trzpień prowadzący skrzydło zaczyna się przesuwać, nie dojeżdża do końca (do blokady krańcowej), zatrzymuje się jakieś 3cm przed i zaczyna wracać (zamykać skrzydło)
Jeżeli ktoś ma jakiś pomysł co można z tym zrobić, będę wdzięczny za pomoc, sugestie.