Na logikę powinno go się wymieniać bo to jest pasek i może stracić zęby albo się powoli rozpadać pracując w oleju przy większym przebiegu ponad 50tyś.km a nawet po upływie czasu. Wiadomo co się dzieje z wynalazkiem paska rozrządu w oleju, pasek się rozpada i cząstki dostają się do oleju zatykając smok a przy dłuższym ignorowaniu go może narobić większego bałaganu gdy zmęczony w końcu pęknie. Te wynalazki to porażka i utrapienie właściciela auta oraz generowanie dodatkowych kosztów bo i wymiana nie jest tak prosta. Proszę oglądać do końca https://youtu.be/IsyJXLajvxs?si=TBgd9tTOA5jN0R2J Polecam ten kanał mechanik niesamowity. ASO wywołuje jedynie pozytywne emocje typu oni powinni się na wszystkim znać i konkretnie naprawić, niestety sam doświadczyłem porażki z ASO.
Nie spotkałem się z zerwaniem mimo, że wymieniałem je przy przebiegach rzędu 380 000 - 400 000 km. Myślę, że te paski ratuje praca ze stałym obciążeniem bez pulsacji. Natomiast są zestawy rozrządu razem z tym paskiem, ale dotyczą one głównie 1.6 TDI, w których i tak trzeba zmieniać rozrząd z powodu awarii przesłony pompy wody lub z powodu wycieków z tych badziewnych uszczelniaczy w plastikowej obudowie.
Nie spotkałem się z zerwaniem mimo, że wymieniałem je przy przebiegach rzędu 380 000 - 400 000 km. Myślę, że te paski ratuje praca ze stałym obciążeniem bez pulsacji. Natomiast są zestawy rozrządu razem z tym paskiem, ale dotyczą one głównie 1.6 TDI, w których i tak trzeba zmieniać rozrząd z powodu awarii przesłony pompy wody lub z powodu wycieków z tych badziewnych uszczelniaczy w plastikowej obudowie.
To samo uszczelnienie jest w 2.0 i fakt leją się już nawet przy 150tyś, to samo z pompą.
Dużo się słyszy o konieczności wymiany tych pasków ale brak opisanego/udokumentowanego przypadku zerwania lub zatkania smoka. Zdarzało się złuszczenie ale prawdopodobnie przez niewłaściwy olej lub płukanki. Może to trochę internetowe „strasznie” i napędzanie pracy dla mechaników.
Paski dla VAG robi Contitech i Dayco. I właśnie Dayco mają na zębach taką powłokę , coś jak teflon która później się łuszczy.
Niestety ale w niektórych trzeba zdejmować miskę olejową a jeśli silnik jest wzdłużnie to krzyżulec (sanki), maglownica i nawet część zawieszenia .
Ogólnie nie było tragedii. Były spękane i zdecydowanie twardsze niż nowe, ale miały wszystkie zęby i nie wołały o pomstę do nieba jednak nie zdecydowałbym się na ich pozostawienie. Tak jak pisałem ratuje je praca ze stałym obciążeniem. I jeździły na olejach różnych producentów (od budżetowych dekoktów po renomowane balsamy), lepkość 5W30 z interwałami co 15 000.
Ogólnie nie było tragedii. Były spękane i zdecydowanie twardsze niż nowe, ale miały wszystkie zęby i nie wołały o pomstę do nieba jednak nie zdecydowałbym się na ich pozostawienie. Tak jak pisałem ratuje je praca ze stałym obciążeniem. I jeździły na olejach różnych producentów (od budżetowych dekoktów po renomowane balsamy), lepkość 5W30 z interwałami co 15 000.
Czy w 2.0 (z plastikową obudową ze zintegrowanym uszczelniaczem wału) udało Ci się wymienić bez zdejmowania miski ?
Podepnę się pod temat, bo stoję przed wymianą rozrządu. Na YT oglądałem film jak po 250 000 km zgięty pasek rozpadał się w palcach. osobiście będę wymieniał razem z zębatym i siemeringiem wału. Ponoć stan paska zależy od producenta, oleju, wymian, temp. pracy (przegrzanie). Koszt mokrego paska to ok. 90-100 zł, przy całości = żaden.
Jest inna kwestia. Czy da się (ponoć tak) wymienić mokry pasek bez zdejmowania miski olejowej? Jak to zrobić? Jeszcze nie doszedłem? Wiadomo tylko że trzeba odkręcić pokrywę uszczelniacza wału, a jak potem kombinować w tej dziurce ... ?
Jak ktoś wie, to poproszę o wskazówki/linki?
U Ciebie silnik jest poprzecznie, musisz zaglądnąć ale nie powinno być problemu ze ściąganiem miski olejowej. W Audi jest bardzo dużo do rozebrania .
Paska nie wymienisz bezpiecznie bez ściągania miski. Te paski zbudowane są ze sztywnych włókien i nie można ich wykręcać, ściskać itp. Kup pasek w ASO , silikon Victor Rheinz i uszczelnaicz wału Erling.
Na filmy nie zwracaj uwagi, tak samo na grupy FB, jest pełno mechaników którzy strachem przyciągają klientów . A sam pasek jest zupełnie inny niż rozrządu, posiada łącznie na którym można go w rękach przerwać .
Paski w grupie VAG były z Dayco i Conti. Z Dayco posiadają powłokę teflonową która pęka u podstaw zębów i jest to normalne natomiast Conti tego nie ma . Stąd wiele różnych opinii na forach , jedni piszą że pasek był idealny (pokazują fotki Conti) a są inni którzy mają Dayco i piszą że był to ostatni dzwonek.
Dzięki za info.
Wprawdzie kupiłem inny silikon, ale teraz ponownie zamówiłem Victor Rheinz.
Co do pękającego paska? Nie mam doświadczenia ani wiarygodnych informacji, ale z tego co było pokazywane przerwali go palcami w kilku różnych miejscach po 250 tys km bez większego trudu? https://www.facebook.com/reel/640262198679623
Nie znam budowy takiego paska, ale na logikę zginany element w gorącej kąpieli olejowej o budowie gumo-pochodnej nie może być wieczny. Oczywiście jest kwestia ile wytrzyma? Ale...
Przy okazji paska rozrządu, jest otwarty dostęp do uszczelniacza wału. A po zdjęciu pokrywy uszczelniacza widać mokry olejowy pasek. Ja pójdę za ciosem, wymienię wszystko na kolejne 100 tys km może będę miał spokój, przynajmniej z tym tematem? Przy założeniu, że doszczelnię prawidłowo miskę - czego się boję.
Jest jeszcze jedna zagwozdka, jak dla mnie? Przy zdejmowaniu miski, stracę ewentualny punkt podparcia silnika od dołu, a nie za bardzo mam go na czym powiesić od góry? Skrzynia jest raczej nie z tej strony żeby pod nią coś podłożyć?
Z tych 2-ch powodów kombinuję jak koń pod górę, żeby tylko nie ściągać michy. Ale chyba się nie da inaczej bez uszkodzenia paska?
Jak tymczasowo podeprzeć silnik bez michy? Jakieś sugestie?
Dodano po 5 [minuty]:
Czy po zdjęciu miski olejowej konieczna jest wymiana plastikowej wkładki separatora (czy jak to się zwie?)?
Znowu z filmów wynika, że plastik separatora rozsypuje się w rękach po zdjęciu miski? Może warto go zamówić przed rozbebeszeniem samochodu?
Natrafiłem na ten wątek szukając odpowiedzi na pytanie jaki jest czasokres [przebieg] wymiany mokrego paska. Niestety, u mnie doszło do pęknięcia tego badziewia, silnik zatarty. Pasek sobie postanowił pierd... podczas zjazdu z wzniesienia prosto na rondo, które niestety musiałem pokonać aby nie doprowadzić do kolizji, czyli auto pracowało ok kilkudziesięciu sekund z zerwanym paskiem - efekt -> zatarty silnik. Silnik to CDCA 163KM Bi TDi. Pasek pękł przy 280kkm. I najgorsze to to, że żaden z warsztatów [nawet serwis VW] nie wiedział, że w ogóle taki pasek się wymienia :-O. Chyba, domeną VW stała się produkcja aut na max 200kkm przebiegu. Zatem pytanie, może ktoś z Was wie, jak często wymieniać tenże pasek?
Jeśli chodzi o "pasek olejowy" w VW, to ja w swoim Passerati-B8 2.0 TDI zabrałem się do wymiany przy 120 tys km. Może trochę wcześnie, ale ... Pasek zawsze jest tańszy od silnika.
Jeśli chodzi o mój pasek olejowy, to był raczej w porządku i pewnie by spokojnie przeżył kolejną stówkę. Wiele zależy od jakości i producenta paska. Ponadto:
- przy takiej robocie, żal czegoś nie zrobić przy okazji, bo w razie czego, więcej jest grzebania, niż wymiana przy okazji za (z pamięci) ok 200 zł, oczywiście zależy, czy dalej trzymamy auto, czy idzie do handlu?
- warto wymienić simering wału, a za nim pasek już widać, niektóry potrafią się tak jakoś dostać bez zdejmowania miski, że wymiana podobno jest łątwiejsza, ale mnie się nie udało bez ściągania, a wykręcanie, wciskanie i męczenie gumy nowego paska dla mnie kojarzy się z jego pod-psuciem już na dzień-dobry.
- z klejeniem miski nie jest tak łatwo, na 1-szy raz ściągałem i kleiłem 2 razy, olej i skośne śruby potrafią być upierdliwe.
- przy okazji wymiany 3-ch pasków znalazłem problem z zatartą przysłona na pompie wody, w dłuższej trasie był by problem; wprawdzie kupiłem oryginalna pompę z przysłoną i na nowej samochód rozgrzewa się szybki, ale nie wiem czy 2-gim razem nie kupił bym pompy bez zacinającej się przysłony? Przynajmniej jeden problem by odpadł, a starsze modele nie miały tego patentu i jeździły.
✨ W silnikach VAG z serii EA288 stosowany jest mokry pasek napędu pompy oleju, który według producenta nie ma określonego interwału wymiany. Dyskusja wskazuje, że pasek ten może ulegać zużyciu, pękaniu lub łuszczeniu powłoki teflonowej (szczególnie w paskach marki Dayco), co może prowadzić do poważnych uszkodzeń silnika, w tym zatarta jednostka napędowa po zerwaniu paska. Wymiana paska jest skomplikowana, często wymaga zdjęcia miski olejowej, zwłaszcza w silnikach 2.0 TDI z plastikową obudową i zintegrowanym uszczelniaczem wału. Paski produkowane są głównie przez Contitech i Dayco, przy czym Conti cechuje się lepszą trwałością. Przebiegi, przy których wymieniano paski, sięgają nawet 380-400 tys. km, jednak zdarzały się przypadki zerwania paska przy około 280 tys. km, co skutkowało poważnymi awariami. Wymiana paska wraz z rozrządem i uszczelniaczami jest rekomendowana profilaktycznie, a koszt samego paska jest niewielki. Wymiana bez zdejmowania miski jest trudna i niezalecana ze względu na ryzyko uszkodzenia paska. Wymiana powinna być wykonywana z użyciem odpowiednich uszczelniaczy (np. Victor Rheinz, Erling) i oryginalnych pasków z ASO. Problemy z paskiem mogą być związane z jakością oleju, temperaturą pracy silnika oraz eksploatacją. Wątpliwości co do trwałości mokrego paska wynikają z braku oficjalnych interwałów i dokumentacji serwisowej, co powoduje niepewność wśród użytkowników i mechaników. Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.