Kotły 2-funcyjne z wbudowanym zasobnikiem nie dadzą Ci konfortu takiego jak kocioł 1-funkcyjny + zasobnik CWU.
Natomiast zwiększą koszty serwisowania, bo zbiorniki te wbudowane w kocioł trzeba od czasu do czasu czyścić.
Pomyśl jednak o możliwości wstawienia wydajnego zasobnika CWU o pojemności minimum 100 litrów + kocioł 1-funkcyjny.
Nie napisałeś jaką masz instalację CO.
Jeżeli chodzi o mnie to jestem zwolennikiem kotłów Intergas/ACV/Thermagen (te same kotły holenderksiej firmy Intergas sprzedawane pod 5 markami).
Kotły te w wersji 2-funkcyjnej (bez wzbudowanego zasobnika ciepłej wody) zapewniają funkcję komfortu ciepłej wody tzn. natychmiastowego dostarczania ciepłej wody zaraz po odkręceniu kranu, jeszcze zanim odpali się palnik. Nie ma też problemów z podłączeniem pompki cyrkulacyjnej ciepłej wody, tak aby ta ciepła woda z kotła była dostępna natychmiast w kranie. Co ciekawsze w kotłach tych można właczyć funkcję uczenia się i kocioł sam będzie wiedział, kiedy ma utrzymywać ciepły wymiennik z porcją wody, a kiedy ma nie utrzymywać ciepłego wymiennika, aby nie marnować energii. Kocioł przez szereg dni uczy się zachowania domowników tzn. kiedy korzystają z ciepłej wody. Aby było jeszcze ciekawiej to jak rodzina się powiększy i będzie zwiększy się chwilowe zapotrzebowanie na ciepłą wodę to zawsze można dołożyć zasobnik CWU, a kocioł przełączyć w tryb 1-funkcyjny, podgrzewający zasobnik CWU.
Najważniejsze cechy to:
- wyjątkowa trwałość i niezawodność ze względu na mocno ograniczoną ilość części wewnątrz kotła, dzięki specjalnej konstrukcji wymiennika biwalentnego (jeden wymiennik przekazujący ciepło spalin do obiegu CO oraz CWU, bez pośrednictwa zaworów przełączających i wymienników płytowych)
- odporność na zanieczyszczenia ferromagnetyczne (korozyjne) instalacji CO w której pracowały kotły węglowe, zanieczyszczenia te mogą niszczyć kotły z wymiennikami z nierdzewki
- możliwość współpracy z kotłami węglowymi, także i w instalacjach otwartych
- tani serwis, ze względu na łatwy dostęp do wymiennika i możliwość czyszczenia bez użycha drogiej chemii i brak koniecznościi wymiany uszczelnień przy każdym serwisie (tak jak to jest przy wielu innych markach - niestety komplety uszczelek, które trzeba wymieniać przy innych kotłach to dodatkowe koszty)
- wysoka odporność na błędy użytkownika, zapowietrzenie instalacji, cząstki korozyjny, które w kotłach z takimi wymiennikami nierdzewnymi jak ww kotłach Termet i Ariston może doprowadzić do uszkodzenia
- obsługa najbardziej popularnego obecnie standardu sterowania OpenTherm, dzięki temu mamy do dyspozycji pokaźną ilość przeróżnych rozwiązań regulatorów pokojowych czy też systemów zarządzania ogrzewniem od różnych producentów, w przypadku kotłów pod marką Intergas i Thermagen posiadają one dodatkowo wbudowany odbiornik radiowy do współpracy z bezprzewodowymi regulatorami pokojowymi OpenTherm.
Dodam, że w przypadku kotłów Termet one także są wyposażone w protyokół OpenTherm. Ariston natomiast posiada swój standard i wtedy rozbudowa sterowania skazana jest na drogie rozwiązania jednego producenta.
Na Elektrodzie są tematy w których napisano bardzo dużo na temat tych kotłów.
Dodano po 20 [minuty]: Erbit napisał:
Kotły dwufunkcyjne zazwyczaj mają większą moc minimalną niż kotły jednofunkcyjne tej samej mocy.
Tyle, że dotyczy to grzania CWU. W przypadku CO mają taką samą.
Erbit napisał:
Większość ludzi zwraca uwagę tylko na moc kotła zupełnie pomijając moc minimalną - uważam, że to błąd. Większa moc minimalna oznacza, że w okresach jesienno / wiosennych kocioł taki nie mogąc zejść z mocy poniżej minimum będzie częściej taktował (wyłączał się) a każdy start to jakaś strata. Lepiej by grzał słabiej (z mniejszą mocą) ale dłużej.
Z tą mocą minimalną ostatnio zaczyna być jak z VooDoo
Erbit napisał:
Jeśli masz tradycyjne grzejniki to w kotłach kondensacyjnych najbardziej ekonomiczne są niskie temperatury wody w obiegu a to może wymusić zwiększenie powierzchni grzejników jak nie chcesz by Ci tyłek przymarzał lub oczywiście można w takim kotle grzać wodę w obiegu i do 60°C ale wtedy oszczędności będą niewielkie.
Tyle, że dla kondensacji nie jest ważne jaką temperaturą grzeje kocioł, ale jaka temperatura wody powraca z instalacji CO do kotła. Przy instalacji grzejnikowej dążymy, aby różnica temperatur była na poziomie 15-20'C.
Grzejąc nawet na zasilaniu temperaturą 60'C to do kotła powraca woda o temperaturze 40-45'C. Kocioł przestaje kondensować, kiedy temperatura wody na powrocie przekroczy 57-58'C.
Jak przewymiarujemy grzejniki to z automatu zmniejszamy deltę, a amniejsza delta przy grzejnikach to wzrost taktowania. Czyli uzyskujemy na kondensacji, ale tracimy na zwieszeniu taktowania.
W przypadku ogrzewania podłogowego dążymy do uzyskania delty 5-7'C, a maksymalna temperatura grzewcza dla podłogi to 42'C.
Reasumując: oczywiscie przy ogrzewaniu podłogowym uzyskamy wiekszą sprawność, ale są to różnice rzędu kilku procent.