Przedstawię tutaj wnętrze programatora czasowego (mechanicznego) dobowego Theben bez podtrzymania pamięci. Programator ten pozwala włączać/wyłączać odbiornik o wybranych porach dnia poprzez odchylenie odpowiednich segmentów na tarczy których w sumie mamy 48 - po jednym na pół godziny. Całość taktowana jest częstotliwością z sieci elektrycznej i przeznaczone jest pod sieci 50Hz. Dodatkowo urządzenie oferuje możliwość ręcznego włączenia/wyłączenia odbiornika przy zachowaniu dalszego wykonania programu.
Mała strzałeczka pokazuje bieżący czas (godzinę i minuty).
Montaż:
Schemat wewnętrzny i wymiary. Dodatkowo, urządzenie te jest dostępne w dwóch wersjach, jedna oparta o silnik synchroniczny, a druga o kwarc (wraz z podtrzymaniem czasu na ogniwie):
Osobno tu mamy terminale od silnika, oraz osobno od odbiornika (są trzy, wspólny styk oraz styk normalnie otwarty i normalnie zamknięty).
Środkowe pokrętło pozwala ustawić czas, po prostu obracamy nim zgodnie z ruchem wskazówek zegara, nie ma tu wbudowanego czasu letniego/zimowego:
W trybie "Auto" urządzenie odlicza czas i pracuje wedle ustalonego programu. Poniższa grafika dobrze obrazuje jak stan odbiornika podąża za tym co ustawiliśmy na segmentach:
W trybie "Auto" możemy ręcznie wcześniej załączyć bądź wyłączyć odbiornik, patrz grafika:
Można też sterować odbiornikiem w pełni ręcznie (tryb permanent):
I w sumie to tyle, więc... podważamy zaczepy i zaglądamy do środka:
Mówiąc żartobliwie, znów szukamy mikrokontrolera w środku. W rzeczywistości wiadomo, że to jest urządzenie mechaniczne oparte o trybiki, chociaż i tak warto to zobaczyć:
Silnik synchroniczny:
Przekładnie:
Tu widzę miejsce, w którym ustawiane przez nas segmenty obracają główny wał (jest też dźwignia od perm/auto):
A on z kolei obraca styki?
Przyjrzyjmy się:
Tak, tu są te trzy styki od odbiornika, wspólny, normalnie otwarty i zamknięty:
Krótki filmik:
Czyli większość już wiemy... można jeszcze spróbować zobaczyć które zębatki obracają czym (obracanie tarczą zegara oraz ustawianie godziny):
Słabo to widać, ale tam w otworze też są czarne ząbki...
Tu widać lepiej:
No i został sam silnik:
Podłączony jest on przez rezystor 47kΩ.
Podsumowanie
To była tylko luźna prezentacja ale i tak myślę, że w natłoku tematów o elektronice cyfrowej i mikrokontrolerach warto jest też czasem zajrzeć do wnętrza nieco innego sprzętu. Jeśli macie coś dodania bądź jakieś korekty, to zapraszam śmiało. Zresztą nie pierwszy raz już coś w tym stylu pokazuję, były już tematy:
Zabezpieczenie podnapięciowe REp-80 Made In Poland, przekaźnik podnapięciowy
Przekaźnik czasowy Omron H2A-7H - wnętrze tzw. "czasówki"
Stary przemysłowy przekaźnik czasowy MiniZeta.C.E.M. Milano
Więc zasadniczo ten temat stanowi już kontynuacje pewnego rodzaju serii.
Z mojej strony to tyle, zapraszam do komentowania, czy już prawie wszyscy przeszli na "nowoczesne" produkty z WiFi często wsadzanym na siłę, czy też może jeszcze da się bez tego przeżyć?
Mała strzałeczka pokazuje bieżący czas (godzinę i minuty).
Montaż:
Schemat wewnętrzny i wymiary. Dodatkowo, urządzenie te jest dostępne w dwóch wersjach, jedna oparta o silnik synchroniczny, a druga o kwarc (wraz z podtrzymaniem czasu na ogniwie):
Osobno tu mamy terminale od silnika, oraz osobno od odbiornika (są trzy, wspólny styk oraz styk normalnie otwarty i normalnie zamknięty).
Środkowe pokrętło pozwala ustawić czas, po prostu obracamy nim zgodnie z ruchem wskazówek zegara, nie ma tu wbudowanego czasu letniego/zimowego:
W trybie "Auto" urządzenie odlicza czas i pracuje wedle ustalonego programu. Poniższa grafika dobrze obrazuje jak stan odbiornika podąża za tym co ustawiliśmy na segmentach:
W trybie "Auto" możemy ręcznie wcześniej załączyć bądź wyłączyć odbiornik, patrz grafika:
Można też sterować odbiornikiem w pełni ręcznie (tryb permanent):
I w sumie to tyle, więc... podważamy zaczepy i zaglądamy do środka:
Mówiąc żartobliwie, znów szukamy mikrokontrolera w środku. W rzeczywistości wiadomo, że to jest urządzenie mechaniczne oparte o trybiki, chociaż i tak warto to zobaczyć:
Silnik synchroniczny:
Przekładnie:
Tu widzę miejsce, w którym ustawiane przez nas segmenty obracają główny wał (jest też dźwignia od perm/auto):
A on z kolei obraca styki?
Przyjrzyjmy się:
Tak, tu są te trzy styki od odbiornika, wspólny, normalnie otwarty i zamknięty:
Krótki filmik:
Czyli większość już wiemy... można jeszcze spróbować zobaczyć które zębatki obracają czym (obracanie tarczą zegara oraz ustawianie godziny):
Słabo to widać, ale tam w otworze też są czarne ząbki...
Tu widać lepiej:
No i został sam silnik:
Podłączony jest on przez rezystor 47kΩ.
Podsumowanie
To była tylko luźna prezentacja ale i tak myślę, że w natłoku tematów o elektronice cyfrowej i mikrokontrolerach warto jest też czasem zajrzeć do wnętrza nieco innego sprzętu. Jeśli macie coś dodania bądź jakieś korekty, to zapraszam śmiało. Zresztą nie pierwszy raz już coś w tym stylu pokazuję, były już tematy:
Zabezpieczenie podnapięciowe REp-80 Made In Poland, przekaźnik podnapięciowy
Przekaźnik czasowy Omron H2A-7H - wnętrze tzw. "czasówki"
Stary przemysłowy przekaźnik czasowy MiniZeta.C.E.M. Milano
Więc zasadniczo ten temat stanowi już kontynuacje pewnego rodzaju serii.
Z mojej strony to tyle, zapraszam do komentowania, czy już prawie wszyscy przeszli na "nowoczesne" produkty z WiFi często wsadzanym na siłę, czy też może jeszcze da się bez tego przeżyć?
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.