Witam
Kolejny problem ze skodą.
Skoda fabia 1 1.4 mpi 2002 r z gazem 2 generacji.
Po wcześniejszych wymianach czujnika położenia wału i walka rozrządu, sondy lambda, nowe świece platynowe , nowy moduł zapłonowy,
Zaczęła jeździć normalnie aż do wczoraj.
Podczas jazdy szkubło autem i silnik zaczął pracować jakby na 3 cylindry, wolne obroty około 600 , pływają, trzepie całym autem
Żeby jakoś jechać trzeba kręcić około 4 tys obrotów najgorzej ruszyć a pod górkę to już masakra, na proste można nawet ponad 100 jechać , mniej trzepie silnikiem choć słychać terkotanie jakby był silnik z trabanta jak ktoś kojarzy.
Jakoś jechał z powrotem do domu aż w pewnym momencie coś pykneło i zaczął normalnie jechać.
W domu sprawdziłem iskry , wymieniłem nawet nowe świece na inne , zapała normalnie , zrobiłem jazdę próbną, wszystko dobrze.
Dzisiaj rano zapaliła normalnie , jadę do pracy przełączam na gaz i to samo . Nic nie dało gaszenie auta , sprawdzanie wtyczek , wyłączenie gazu i jazda na benzynie .
Dodam że pracuje tak samo na benzynie jak na gazie , telepie silnikiem , śmierdzi niespalonym paliwem , tak jakby olej gdzieś leciał na wydech.
Temperatura wody w normie, poziom oleju i płynu chłodniczego bez zmian .
Może komputer od gazu zawiesza których wtryskiwacz benzyny ale na gazie jest ten sam objaw, gaz leci do dolotu nie ma wtryskiwaczy od gazu.
Zastanawia to że nagle się samo naprawiło a dziś to samo się stalo
Kolejny problem ze skodą.
Skoda fabia 1 1.4 mpi 2002 r z gazem 2 generacji.
Po wcześniejszych wymianach czujnika położenia wału i walka rozrządu, sondy lambda, nowe świece platynowe , nowy moduł zapłonowy,
Zaczęła jeździć normalnie aż do wczoraj.
Podczas jazdy szkubło autem i silnik zaczął pracować jakby na 3 cylindry, wolne obroty około 600 , pływają, trzepie całym autem
Żeby jakoś jechać trzeba kręcić około 4 tys obrotów najgorzej ruszyć a pod górkę to już masakra, na proste można nawet ponad 100 jechać , mniej trzepie silnikiem choć słychać terkotanie jakby był silnik z trabanta jak ktoś kojarzy.
Jakoś jechał z powrotem do domu aż w pewnym momencie coś pykneło i zaczął normalnie jechać.
W domu sprawdziłem iskry , wymieniłem nawet nowe świece na inne , zapała normalnie , zrobiłem jazdę próbną, wszystko dobrze.
Dzisiaj rano zapaliła normalnie , jadę do pracy przełączam na gaz i to samo . Nic nie dało gaszenie auta , sprawdzanie wtyczek , wyłączenie gazu i jazda na benzynie .
Dodam że pracuje tak samo na benzynie jak na gazie , telepie silnikiem , śmierdzi niespalonym paliwem , tak jakby olej gdzieś leciał na wydech.
Temperatura wody w normie, poziom oleju i płynu chłodniczego bez zmian .
Może komputer od gazu zawiesza których wtryskiwacz benzyny ale na gazie jest ten sam objaw, gaz leci do dolotu nie ma wtryskiwaczy od gazu.
Zastanawia to że nagle się samo naprawiło a dziś to samo się stalo