tzok napisał: Ja używam takiego najtańszego chińskiego (czarny, plastikowy)
Ja kupiłem i następnego dnia zwróciłem (plastikowy 4 bar za ~10 zł). Wskazówka przestawiała się za każdym uderzeniem o słupek początku skali przy resetowaniu wskazania. Dokładność poza wszelkimi normami, uchyby rzędu 0.5 bar. Kupiłem dlatego, że ktoś mi rozwalił manometr w pompce nożnej produkcji PRL. Cena nowego manometru minimum 125 zł, z powodu przyłącza metrycznego przemysłowego, uszczelnionego podkładką aluminiową.
Ciśnieniomierze metalowe są całkiem spoko, ale nadają się głównie do ciężarówek, bo mają zbyt szeroki zakres pomiarowy (7.5 albo 10 bar) i wskazówka podnosi się dopiero przy 1 bar. Przynajmniej ten co mam, z końca lat '90 działa bez zarzutu.
Wszystko zależy jaki zakres pomiarowy potrzebujesz. Ja potrzebowałem do 4 bar.
W ciągnikach masz zwykle niskie ciśnienia od 0.8–1.5 bar. W rowerze zwykle 2.8–4.2 bar, ale niektóre opony wymagają więcej chyba do 4.8 bar, a BMX jeszcze więcej. W motocyklu jak na tor to ważne jest dokładne ustalenie ciśnienia, niskie jest dla motocrossu, inne jest dla sportów, bo do opon drogowych to jest standardowo 2.5/2.8 bar.
Można zrobić tak, że kupujesz dobrej klasy manometr, osłonę do niego i podłączasz z wężem pomiarowym. Dobry byłby manometr glicerynowy który jest odporny na wstrząsy, ale może przekłamywać jeśli nie będzie „odpowietrzony”. Zdobycie manometru z zakresem 4 bar będzie kłopot, wiem bo długo szukałem do tej PRLowskiej pompki. Udało się znaleźć glicerynowy z gwintem calowym i przejściówkę, aczkolwiek można było też istniejący gwint metryczny przegwingować na calowy.