Witam,
postaram się opisać problem od początku
Mam na komputerze 2 dyski SSD m2, na którym stoi system oraz HDD na pliki. Jako że kończyło mi się miejsce na partycji systemowej postanowiłem przerzucić wszystkie dane na HDD i postawić z pendrive'a system na SSD, wiec odpiąłem dysk HDD i zainstalowałem windowsa. Po wejściu nie było widać w eksploratorze tego dysku więc wszedłem do "zarządzanie komputerem" i tam przydzieliłem temu dyskowi partycje - całą jego pojemność liczyłem że wtedy będę mógł przeglądać wszystkie pliki jakie się tam znajdują. Dalej system woła o formatowanie dysku, jako że formatowanie kojarzy mi się z całkowitym usunięciem danych to nie wiem co w tym momencie zrobić. Google i jakieś artykuły twierdzi że "szybkie formatowanie" nie spowoduje usunięcia danych, ale jako że są tam dla mnie istotne pliki to wolałbym się upewnić i zrobić to jak najbezpieczniej
Pozdrawiam
postaram się opisać problem od początku
Mam na komputerze 2 dyski SSD m2, na którym stoi system oraz HDD na pliki. Jako że kończyło mi się miejsce na partycji systemowej postanowiłem przerzucić wszystkie dane na HDD i postawić z pendrive'a system na SSD, wiec odpiąłem dysk HDD i zainstalowałem windowsa. Po wejściu nie było widać w eksploratorze tego dysku więc wszedłem do "zarządzanie komputerem" i tam przydzieliłem temu dyskowi partycje - całą jego pojemność liczyłem że wtedy będę mógł przeglądać wszystkie pliki jakie się tam znajdują. Dalej system woła o formatowanie dysku, jako że formatowanie kojarzy mi się z całkowitym usunięciem danych to nie wiem co w tym momencie zrobić. Google i jakieś artykuły twierdzi że "szybkie formatowanie" nie spowoduje usunięcia danych, ale jako że są tam dla mnie istotne pliki to wolałbym się upewnić i zrobić to jak najbezpieczniej
Pozdrawiam