Witam, czytam o bezpieczeństwie ogniw 18650 i nasuwa mi się jedno pytanie. O ile oczywistym jest np. przeładowanie, które może być niebezpieczne, to mam pytanie, jak sprawa się ma z ogniwem, które ma praktycznie 0 V. Czy takie ogniwo stwarza jakiekolwiek niebezpieczeństwo? Mam kilka takich ogniw ze starej baterii od wiertarki. Zdepakietowałem je sobie i chcę je użyć do testowego zgrzewania na zgrzewarce, którą mam zamiar kiedyś zbudować z transformatora od mikrofalówki. Tylko właśnie, czy mogę bezpiecznie trzymać w szufladzie takie puste ogniwa?