Dzień dobry.
Użytkuję żeliwny kocioł CO na olej. Ostatnio przy podgrzewaniu do wyższej temperatury zaczął wyłączać palnik termostat "awaryjny". Byłem pewien, że uległ uszkodzeniu, ale stopniowo piec zaczął się wyłączać na normalnym termostacie przy coraz niższej temperaturze na wyjściu. Nawet nie, bardzo szybko na wyjściu z kotła miałem niską temperaturę, a kocioł był gorący. Pompka, filtr sprawdzone, sprawne. Wszystko wskazuje na zapchany płaszcz wodny pieca. Wychodzi na to, że czynnik nie odbiera energii, ciepła z pieca. Czy to jest możliwe? Wodę w układzie wymieniałem w ciągu 25 lat kilka razy, nie podejrzewam jakiejś olbrzymiej ilości kamienia. Chyba, że to rdza, układ jest otwarty, bez wymiennika, ze zbiornikiem przelewowym. Konstrukcja taka, bo w układzie jest również kominek z płaszczem wodnym.
Wiadomo, że wszystko się knoci w najgorszym momencie, jeśli miał ktoś podobny problem, proszę o podpowiedź, jak ewentualnie wyczyścić płaszcz pieca.
O ile moje domysły są właściwe...
Użytkuję żeliwny kocioł CO na olej. Ostatnio przy podgrzewaniu do wyższej temperatury zaczął wyłączać palnik termostat "awaryjny". Byłem pewien, że uległ uszkodzeniu, ale stopniowo piec zaczął się wyłączać na normalnym termostacie przy coraz niższej temperaturze na wyjściu. Nawet nie, bardzo szybko na wyjściu z kotła miałem niską temperaturę, a kocioł był gorący. Pompka, filtr sprawdzone, sprawne. Wszystko wskazuje na zapchany płaszcz wodny pieca. Wychodzi na to, że czynnik nie odbiera energii, ciepła z pieca. Czy to jest możliwe? Wodę w układzie wymieniałem w ciągu 25 lat kilka razy, nie podejrzewam jakiejś olbrzymiej ilości kamienia. Chyba, że to rdza, układ jest otwarty, bez wymiennika, ze zbiornikiem przelewowym. Konstrukcja taka, bo w układzie jest również kominek z płaszczem wodnym.
Wiadomo, że wszystko się knoci w najgorszym momencie, jeśli miał ktoś podobny problem, proszę o podpowiedź, jak ewentualnie wyczyścić płaszcz pieca.
O ile moje domysły są właściwe...