logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Rozwiązano] Jak odkręcić głowicę VW Polo III 6n2 1.4 bez planowania? Uszczelka stalowa czy plastikowa?

20 Sty 2025 20:33 564 13
REKLAMA
  • #1 21402120
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • REKLAMA
  • #2 21402391
    bratHanki
    Poziom 39  
    Posty: 5742
    Pomógł: 452
    Ocena: 1403
    Nie masz co robić i tak z nudów stwierdziłeś, że umyjesz tłoki w silniku?
    Masz wiedzę i narzędzia? Może się okazać , że poza planowaniem będzie potrzebna wymiana gniazd zaworowych , zaworów i ich dotarcie? Wymiana uszczelniaczy zaworowy obowiązkowa przy takim zakresie robót. I jeszcze jedno.
    Cytat:
    Czy w tym silniku po planowaniu (powiedzmy 0.2mm) zawory też trzeba zdjąć o 0.2mm i czy tłoki bedą wystawać ponad głowicę?

    Dysponując taką wiedzą zabierasz się za remont silnika?
  • #3 21402436
    shegipl
    Poziom 26  
    Posty: 680
    Pomógł: 76
    Ocena: 1139
    A wiesz, że to twoje mycie na końcu może przekroczyć wartość pojazdu?
    I nie mówię o kosztach twojej pracy, tylko częściach i obróbkach, które wyjdą po drodze.
    Czy to tak w ramach testów, ile wytrzyma uszczelka bez planowania głowicy?
  • REKLAMA
  • #4 21403041
    piotrek1313
    Poziom 19  
    Posty: 753
    Pomógł: 30
    Ocena: 146
    Jak chcesz rozbierać cały silnik tylko po to żeby go wyczyścić z nagaru i założyć nieplanowaną głowicę to nie wróży dobrze o całej operacji.
    Z tego co rozumiem masz całkowicie sprawny silnik - jest wiele tańszych i mniej czasochłonnych sztuczek, którymi można go zepsuć ;)
    A tak serio - przy zmianie oleju zrób sobie płukankę dla świętego spokoju i jeździj normalnie. Jak nie wlewasz jakiegoś oleju no name to o wszystko pozostałe zadbali inżynierowie z VW. Takie silniki często jeżdżą kupę lat w Afryce czy Ameryce południowej bez praktycznie żadnych napraw... Płukać silnik możesz też na zasadzie zlania 1/3 oleju i uzupełnienia reszty ON czy ew naftą - później silnik chodzi sobie bez obciążenia kilkanaście minut, zlewasz, świeży filtr, świeży olej i ogień.
    Oszczędzaj kasę to jak coś padnie w aucie to nie będziesz musiał "dziadować". Nie tankuj na szemranej stacji, kupuj olej i części markowe z pewnego źródła, nie oszczędzaj na hamulcach, oponach czy zawieszeniu a jak coś ma się spieprzyć to się spieprzy :)
  • REKLAMA
  • #5 21403135
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #6 21403212
    piotrek1313
    Poziom 19  
    Posty: 753
    Pomógł: 30
    Ocena: 146
    Ale rozrząd wymieniasz, bo już się zbliża termin, pompa oleju padła? Sprzęgło, jak się kończy, to fakt, trzeba zmienić, ale żeby rozbierać sprawny silnik po to, żeby dostać się do pierścieni i wymyć je z nagaru? Nie rozumiem. Jakby silnik np. długo stał i nie miał kompresji, bo zapiekły się pierścienie, to owszem, ale jak nie ma z nim żadnych problemów i wsio jest robione na czas, to nawet inżynierowie chyba podrapaliby się w głowę, tym bardziej, że kombinujesz, jak coś takiego zrobić bez wymiany UPG. Silnik pracuje prawie 25 lat, poddawany jest ciągłym zmianom temperatury, przez co powstają różne naprężenia, które po rozebraniu silnika niekoniecznie muszą się dociągnąć idealnie na swoje miejsce - dlatego też robi się planowanie głowicy i sprawdza płaszczyzny, przy okazji zawory itp. itd. Ktoś może złożyć tak, jak jest, na nowej uszczelce i będzie mu śmigało, ale nikt o zdrowych zmysłach ci czegoś takiego nie doradzi, chyba że złośliwie albo dla głupiego żartu. Tak jakbyś pytał "jak odkręcić głowicę, żeby nie kupować nowej uszczelki"....
  • #7 21403331
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • REKLAMA
  • #8 21403520
    bratHanki
    Poziom 39  
    Posty: 5742
    Pomógł: 452
    Ocena: 1403
    Zanim wyjmiesz silnik nie powinieneś najpierw zmierzyć kompresji? Gdyby odbiegała od normy wtedy płukanka i następny pomiar. W razie poprawy zostawić jak jest.
  • #9 21404410
    piotrek1313
    Poziom 19  
    Posty: 753
    Pomógł: 30
    Ocena: 146
    jak jesteś 100% pewien, że buda jest ok to z tym budżetem się nie rozpędzisz daleko i lepiej sobie odpuść na starcie (wiem co mówię, też nie mam "szczęścia" do aut)
    Jak z przodu wszystko do zrobienia to obdzwoń stacje demontażu w rozsądnym promieniu, przeszukaj internet i znajdź takie polo (zgnite, walnięte w tył, z przetartym bokiem itp) i będziesz miał za grosze cały przód do przekładki. Jak zaczniesz grzebać przy silniku to otworzy ci się puszka pandory - niskie ciśnienie oleju to wcale nie znaczy, że winna jest pompa oleju....
    Ja w 07.2024 kupiłem lupo 3l sprowadzone z DE w 01.2023. jak na prawie 25 lat wygląda ładnie i nic mu (obecnie) nie brakuje, przy i zaraz po zakupie świeciła się jedynie kontrolka abs, autko jeździło "jak marzenie" - żadnych problemów z przyspieszaniem, hamowaniem, skręcaniem, zmianą biegów itp itd. Zrobiłem kosmetykę i oddałem do mechanika na zmianę rozrządu, zaraz przed tym wysypało się sterowanie skrzyni półautomatycznej (wysprzęglik). Auto oddałem do mechanika we wrześniu, odebrałem w listopadzie (zanim doszedł, że to wysprzęglik i zanim przyjechał gość co się w tym specjalizuje). Po odebraniu auta wstawiłem do garażu żeby skończyć "kosmetykę" i otworzyłem moją puszkę pandory. Wyjechałem dopiero tydzień temu... Za auto dałem 4500 i włącznie z nowymi oponami i rozrządem wywaliłem już dodatkowo prawie 8 tysięcy. Lista wymienionych części bardzo długa... a to na pewno nie koniec.
    Jak ktoś ma dobre starsze auto to go nie sprzedaje tyko dojeżdża do końca i udaje głupa. Nie ma sumienia bo boi się odpowiedzialności, więc auto odkupuje handlarz za grosze, pudruje i na drugi dzień wystawia ogłoszenie ze standardowym opisem, że auto jak na wiek w bdb stanie, wszystkie naprawy robione na czas i takie tam kłamstewka.

    Aha, to, że części maja logo VW nie znaczy, że są fabryczne bo części OE są normalnie w obrocie. A sprzęgło przy tym przebiegu to zdziwiłbym się gdyby nie było oryginalne, mało tego jeśli wytrzymało tylko tyle, to znaczy, że ktoś się z nim nieumiejętnie obchodził - może faktycznie jakiś "dziadek", starsi ludzie mają często tendencje do przypalania sprzęgła przy ruszaniu ;)
  • #10 21404429
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • Pomocny post
    #11 21404580
    piotrek1313
    Poziom 19  
    Posty: 753
    Pomógł: 30
    Ocena: 146
    Zgadza się. Trochę w tym jest tylko smutne, że ludzie oszukują świadomie innych ludzi, zatajają wady, udają głupa itp.
    A przyrząd do pomiaru kompresji to akurat kosztuje dużo mniej niż pomiar kompresji u mechanika :) Szarpak jest spoko, ale na nim może wyjść tylko kilka rzeczy, przy czym jak użytkownik samochodu jest normalny to sam usłyszy bądź wyczuje luzy i zrobi od razu a nie dopiero po odrzuceniu na przeglądzie.
    Po 8-10 czy nawet 20 czy 30 latach auto będzie złomem tylko w przypadku jeśli właściciel je do takiego stanu doprowadzi a niestety polska mentalność to najczęściej kupić jak najlepsze, nic nie robić a jak już się zaczyna rozlatywać to dojeździć jeszcze rok czy dwa i sprzedać mówiąc: "panie takie dobre auto, że pięć lat jeżdżę a palcem nie tykam tylko leję paliwo i olej wymieniam" (oczywiście przed sprzedażą zrobione najtańszym sposobem aby poszło). W ogłoszeniu "wszystko sprawne w bdb stanie" a na miejscu jak powiesz, że tu zgnite, tam bite, tu tłucze, to nie działa to odpowiedź będzie "po nowe proszę iść do salonu".
  • Pomocny post
    #12 21405383
    bratHanki
    Poziom 39  
    Posty: 5742
    Pomógł: 452
    Ocena: 1403
    Ja mam taką metodę, że 3-4 tygodnie przed terminem przeglądu jadę na stacje diagnostyczną gdzie sprawdzają zawieszenie , hamulce , ew. wycieki, stan blacharski spodu i notuję co jest do zrobienia. Co roku jesienią , trzeba czy nie, jest wizyta u mechanika na przegląd przedzimowy dla sprawdzenia stanu technicznego silnika i ew. wymiana płynów eksploatacyjnych. Mimo że oba samochody , Yariska 1,4D córki i mój Volvo S40 B są już dawno pełnoletnie, to czują się świetnie i nic im nie dolega.
  • Pomocny post
    #13 21405621
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8967
    Pomógł: 529
    Ocena: 2519
    Pomiar kompresji a do usuwania nagaru są specjalne pianki dedykowane do osadów węglowych, które się aplikuje bez ściągania głowicy.
    hp79 napisał:
    W warunkach domowych rozumiem - testu na prostość (równość) głowicy szans nie ma, co?

    Jest ale trzeba posiadać równy sprawdzony przymiar.


  • #14 21409695
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Użytkownik pyta, jak odkręcić głowicę silnika VW Polo III 6n2 1.4 bez jej planowania, aby uzyskać dostęp do pierścieni i usunąć nagar. W dyskusji poruszane są kwestie dotyczące uszczelek (stalowa vs. plastikowa) oraz potencjalnych problemów związanych z planowaniem głowicy, takich jak konieczność demontażu zaworów. Użytkownicy sugerują, że rozbieranie sprawnego silnika tylko w celu czyszczenia może być nieopłacalne, a zamiast tego proponują płukanie silnika podczas zmiany oleju. Wskazują również na ryzyko związane z nieznanym stanem technicznym pojazdu, który mógł być źle serwisowany przez poprzednich właścicieli. Zwracają uwagę na znaczenie pomiaru kompresji przed podjęciem decyzji o demontażu silnika oraz na dostępność specjalnych środków do usuwania nagaru bez konieczności ściągania głowicy.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA