Lodówka Samsung RB33J3030SA, agregat stale pracuje, temperatura wewnątrz zamkniętej i odłączonej od prądu lodówki szybko wzrasta (w cyklu: chłodzenie - defrost, lub po odłączeniu zasilania).
Temat trochę dłuższy, opiszę całość na wypadek, gdyby wcześniejsze epizody miały znaczenie. Trzy miesiące temu zmieniony został kierunek otwierania drzwi w lodówce no-frost Samsung RB33J3030SA. Natenczas nie odwrócono uszczelek drzwi lodówki ani zamrażarki. Dwa tygodnie temu właścicielka zauważyła wodę wyciekającą okresowo z lodówki (co parę godzin).
Po otwarciu zamrażalnika i udrożnieniu z lodu systemu de-frost oraz odwróceniu uszczelek i upewnieniu się, że przylegają szczelnie, problem (lub jego część) wyglądał na rozwiązany.
Aktualnie odprowadzanie skroplin działa prawidłowo. Lodówka i zamrażarka chłodzi/zamraża. Uzewnętrznił się jednak inny problem - kompresor pracujący przez kilka godzin bez przerwy. Postanowiłem podejść do problemu systemowo:
Ustawiłem temperaturę chłodziarki na 7 °C i lodówki na -15 °C oraz zainstalowałem chiński termometr w komorze chłodziarki i zacząłem obserwować, co dzieje się z temperaturą w komorze chłodzącej. Po załączeniu agregatu temperatura w przestrzeni chłodzącej spada. Osiągany poziom temperatury zależy od miejsca usytuowania czujnika w komorze, mierząc gdzieś w okolicach środka, temperatura potrafi spaść poniżej 7 °C. Po osiągnięciu tego poziomu kompresor nadal pracuje.
Na podstawie lektury wydedukowałem, iż być może jednym z obecnie występujących problemów jest kłopot z czujnikiem temperatury. Opisane powyżej objawy każą przypuszczać, że chodzi o NTC mierzący temperaturę chłodziarki.
W miarę powtarzania cykli pracy zauważyłem, że występuje zjawisko obniżania się temperatury chłodziarki, czasem do około 7, czasem 8,5 °C, a później temperatura komory chłodziarki zaczyna rosnąć do np. 12-14 °C.
Pomyślałem, że może grzałka defrost pracuje przez dłuższy okres czasu.
Dziś po osiągnięciu przez lodówkę (chłodziarkę) temp 6,7 °C (przy nastawie 7 °C) odłączyłem urządzenie od zasilania. Temperatura w chłodziarce (obie pary drzwi cały czas zamknięte i nieotwierane w czasie całego testu) z początkowych 6,7 °C o 13:00 wzrosła do 11,2 °C (zmierzone po 70 minutach).
Tu garść pytań:
1. Czy nie za szybko zmienia się (rośnie) temperatura w chłodziarce z zamkniętymi drzwiami zarówno od chłodziarki, jak i zamrażalnika?
2. Czy model Samsung RB33J3030SA posiada klapkę sterującą przepływem zimnego powietrza z sekcji mrożącej do sekcji chłodzącej (wiem, że takie cudo jest w wyższych modelach, omawiany tutaj wydaje się być zbudowany po taniości raczej)?
3. Czy zdaniem osoby, która z lodówkami ma do czynienia więcej niż ja (przynajmniej do ostatniego weekendu), opisane powyżej objawy zdają się faktycznie skazywać na awarię termistora, a jeśli tak, to którego? (w sensie w zamrażalniku czy jeden z NTC w chłodziarce, gdyż podobno są dwa?)
Lodówka chłodzi, więc niedobór czynnika chłodzącego raczej nie wygląda na sprawcę, ale czy może nie biorę pod uwagę jeszcze jakiegoś czynnika?
Z góry dziękuję za podpowiedzi.
Temat trochę dłuższy, opiszę całość na wypadek, gdyby wcześniejsze epizody miały znaczenie. Trzy miesiące temu zmieniony został kierunek otwierania drzwi w lodówce no-frost Samsung RB33J3030SA. Natenczas nie odwrócono uszczelek drzwi lodówki ani zamrażarki. Dwa tygodnie temu właścicielka zauważyła wodę wyciekającą okresowo z lodówki (co parę godzin).
Po otwarciu zamrażalnika i udrożnieniu z lodu systemu de-frost oraz odwróceniu uszczelek i upewnieniu się, że przylegają szczelnie, problem (lub jego część) wyglądał na rozwiązany.
Aktualnie odprowadzanie skroplin działa prawidłowo. Lodówka i zamrażarka chłodzi/zamraża. Uzewnętrznił się jednak inny problem - kompresor pracujący przez kilka godzin bez przerwy. Postanowiłem podejść do problemu systemowo:
Ustawiłem temperaturę chłodziarki na 7 °C i lodówki na -15 °C oraz zainstalowałem chiński termometr w komorze chłodziarki i zacząłem obserwować, co dzieje się z temperaturą w komorze chłodzącej. Po załączeniu agregatu temperatura w przestrzeni chłodzącej spada. Osiągany poziom temperatury zależy od miejsca usytuowania czujnika w komorze, mierząc gdzieś w okolicach środka, temperatura potrafi spaść poniżej 7 °C. Po osiągnięciu tego poziomu kompresor nadal pracuje.
Na podstawie lektury wydedukowałem, iż być może jednym z obecnie występujących problemów jest kłopot z czujnikiem temperatury. Opisane powyżej objawy każą przypuszczać, że chodzi o NTC mierzący temperaturę chłodziarki.
W miarę powtarzania cykli pracy zauważyłem, że występuje zjawisko obniżania się temperatury chłodziarki, czasem do około 7, czasem 8,5 °C, a później temperatura komory chłodziarki zaczyna rosnąć do np. 12-14 °C.
Pomyślałem, że może grzałka defrost pracuje przez dłuższy okres czasu.
Dziś po osiągnięciu przez lodówkę (chłodziarkę) temp 6,7 °C (przy nastawie 7 °C) odłączyłem urządzenie od zasilania. Temperatura w chłodziarce (obie pary drzwi cały czas zamknięte i nieotwierane w czasie całego testu) z początkowych 6,7 °C o 13:00 wzrosła do 11,2 °C (zmierzone po 70 minutach).
Tu garść pytań:
1. Czy nie za szybko zmienia się (rośnie) temperatura w chłodziarce z zamkniętymi drzwiami zarówno od chłodziarki, jak i zamrażalnika?
2. Czy model Samsung RB33J3030SA posiada klapkę sterującą przepływem zimnego powietrza z sekcji mrożącej do sekcji chłodzącej (wiem, że takie cudo jest w wyższych modelach, omawiany tutaj wydaje się być zbudowany po taniości raczej)?
3. Czy zdaniem osoby, która z lodówkami ma do czynienia więcej niż ja (przynajmniej do ostatniego weekendu), opisane powyżej objawy zdają się faktycznie skazywać na awarię termistora, a jeśli tak, to którego? (w sensie w zamrażalniku czy jeden z NTC w chłodziarce, gdyż podobno są dwa?)
Lodówka chłodzi, więc niedobór czynnika chłodzącego raczej nie wygląda na sprawcę, ale czy może nie biorę pod uwagę jeszcze jakiegoś czynnika?
Z góry dziękuję za podpowiedzi.