Dzień dobry.
Planuję w nieodległej przyszłości remont, a więc idąc za ciosem, rozważam potencjalne modyfikacje instalacji elektrycznej, skoro i tak "będzie malowane" w całym mieszkaniu.
Wnętrze aktualnej rozdzielnicy wygląda następująco:
Bezpiecznik na klatce to 3x C20.
Zabezpieczenia następująco (od lewej do prawej):
3 fazy B16 - płyta elektryczna w kuchni (nie indukcyjna)
Kolejny B16 - gniazdo w kuchni za meblami (na zmywarkę / piekarnik)
Kolejny B16 - pozostałe gniazda w kuchni (2 gniazda podwójne, gniazdo dla lodówki), gniazdo podwójne w przedpokoju
Kolejny B16 - dwa gniazda podwójne w łazience
B10 - salon (2 gniazda podwójne), sypialnia (3 gniazda podwójne)
Ostatni B10 - oświetlenie
Co ciekawe, salon i sypialnia znajdują się po przeciwnych stronach mieszkania, dzieli je kuchnia, a rozdzielnica znajduje się w przedpokoju nad drzwiami wejściowymi - salon odchodzi w lewo, sypialnia w prawo. Co skłoniło kogoś do zasilenia wszystkich gniazd w dwóch pokojach znajdujących się w dwóch przeciwnych kierunkach od rozdzielnicy z pojedynczego bezpiecznika, a na dodatek 10A? Czy ktoś ma jakieś racjonalne wytłumaczenie?
Moje pytania są następujące:
1. Patrząc po zdjęciu, przewody wychodzące na pomieszczenia wydają się mieć przekrój 2,5 mm² czy raczej 1,5 mm²?
2. Wiem, że nikt tego nie wywróży, ale czy jest szansa, że do salonu i sypialni idą osobne przewody, a łączą się w jeden gdzieś w pobliżu rozdzielnicy przed wejściem do niej? Czy raczej czeka mnie robota "odkrywkowa" i dłubanie ściany, aż znajdę magiczny punkt łączenia?
3. Jak to najsensowniej podzielić? I tak planuję wymianę RCD na typ A, dołożenie SPD Typ 1 2 przed RCD. Korzystając z okazji, chętnie odseparowałbym salon od sypialni, bo w sypialni znajdzie się szafa RACK z osprzętem serwerowym o dużym poborze mocy, to też wolałbym sypialnię mieć na osobnym zabezpieczeniu.
Z góry dziękuję za wszelką pomoc i rady.
Planuję w nieodległej przyszłości remont, a więc idąc za ciosem, rozważam potencjalne modyfikacje instalacji elektrycznej, skoro i tak "będzie malowane" w całym mieszkaniu.
Wnętrze aktualnej rozdzielnicy wygląda następująco:
Bezpiecznik na klatce to 3x C20.
Zabezpieczenia następująco (od lewej do prawej):
3 fazy B16 - płyta elektryczna w kuchni (nie indukcyjna)
Kolejny B16 - gniazdo w kuchni za meblami (na zmywarkę / piekarnik)
Kolejny B16 - pozostałe gniazda w kuchni (2 gniazda podwójne, gniazdo dla lodówki), gniazdo podwójne w przedpokoju
Kolejny B16 - dwa gniazda podwójne w łazience
B10 - salon (2 gniazda podwójne), sypialnia (3 gniazda podwójne)
Ostatni B10 - oświetlenie
Co ciekawe, salon i sypialnia znajdują się po przeciwnych stronach mieszkania, dzieli je kuchnia, a rozdzielnica znajduje się w przedpokoju nad drzwiami wejściowymi - salon odchodzi w lewo, sypialnia w prawo. Co skłoniło kogoś do zasilenia wszystkich gniazd w dwóch pokojach znajdujących się w dwóch przeciwnych kierunkach od rozdzielnicy z pojedynczego bezpiecznika, a na dodatek 10A? Czy ktoś ma jakieś racjonalne wytłumaczenie?
Moje pytania są następujące:
1. Patrząc po zdjęciu, przewody wychodzące na pomieszczenia wydają się mieć przekrój 2,5 mm² czy raczej 1,5 mm²?
2. Wiem, że nikt tego nie wywróży, ale czy jest szansa, że do salonu i sypialni idą osobne przewody, a łączą się w jeden gdzieś w pobliżu rozdzielnicy przed wejściem do niej? Czy raczej czeka mnie robota "odkrywkowa" i dłubanie ściany, aż znajdę magiczny punkt łączenia?
3. Jak to najsensowniej podzielić? I tak planuję wymianę RCD na typ A, dołożenie SPD Typ 1 2 przed RCD. Korzystając z okazji, chętnie odseparowałbym salon od sypialni, bo w sypialni znajdzie się szafa RACK z osprzętem serwerowym o dużym poborze mocy, to też wolałbym sypialnię mieć na osobnym zabezpieczeniu.
Z góry dziękuję za wszelką pomoc i rady.