Witam,
(nie do konca bylem pewien dzialu do jakiego to mozna przypisac, prosze o ewentualne przeniesienie)
z ciekawości bawiłem się telefonem komórkowym jako źródłem dźwięku audio oraz jako generator przebiegów. Użyłem S23FE z oryginalnym adapterem USB-C/jack.
Co z tego wyszło:
1. Podłączyłem wyjście telefonu do oscyloskopu, nie włączałem żadnej aplikacji i zobaczyłem taką ciekawostkę:
Wygląda to na próbkowanie telefonu, czy i co jest podłączone, telefon bez problemu rozpoznał, że jest podłączona przejściówka audio mono ze impedancją obciążenia 1 MΩ.
2. Włączyłem generator sygnału lub odtworzyłem plik audio:
Delikatnie mówiąc, wygląda to bardzo źle. Sygnał audio jest nałożony na składową stałą, co może powodować dziwne zachowania się układu, o czym przekonałem się na własnej skórze. Z ciekawości użyłem "tego" jako źródła sygnału do wzmacniacza hybrydowego z tranzystorami polowymi na wejściu bez kondensatorów w torze audio. Wzmacniacz zaczął zachowywać się co najmniej dziwnie, nieoczekiwane zatykanie się układu, zniekształcenia, minimalny zakres regulacji wzmocnienia itd.
Ciekawe, że przy podłączeniu słuchawek 32-400 Ω "nie słychać" tych pików, a może słychać, tylko są one poza naszymi zdolnościami percepcji. Być może przy niższej impedancji ich amplituda spada, ale sama ich obecność dyskwalifikuje użycie telefonu na tym polu.
Może w ramach podsumowania - telefon komórkowy to raczej pomyłka, jeśli chodzi o źródło sygnału.
Pozdrawiam
(nie do konca bylem pewien dzialu do jakiego to mozna przypisac, prosze o ewentualne przeniesienie)
z ciekawości bawiłem się telefonem komórkowym jako źródłem dźwięku audio oraz jako generator przebiegów. Użyłem S23FE z oryginalnym adapterem USB-C/jack.
Co z tego wyszło:
1. Podłączyłem wyjście telefonu do oscyloskopu, nie włączałem żadnej aplikacji i zobaczyłem taką ciekawostkę:
Wygląda to na próbkowanie telefonu, czy i co jest podłączone, telefon bez problemu rozpoznał, że jest podłączona przejściówka audio mono ze impedancją obciążenia 1 MΩ.
2. Włączyłem generator sygnału lub odtworzyłem plik audio:
Delikatnie mówiąc, wygląda to bardzo źle. Sygnał audio jest nałożony na składową stałą, co może powodować dziwne zachowania się układu, o czym przekonałem się na własnej skórze. Z ciekawości użyłem "tego" jako źródła sygnału do wzmacniacza hybrydowego z tranzystorami polowymi na wejściu bez kondensatorów w torze audio. Wzmacniacz zaczął zachowywać się co najmniej dziwnie, nieoczekiwane zatykanie się układu, zniekształcenia, minimalny zakres regulacji wzmocnienia itd.
Ciekawe, że przy podłączeniu słuchawek 32-400 Ω "nie słychać" tych pików, a może słychać, tylko są one poza naszymi zdolnościami percepcji. Być może przy niższej impedancji ich amplituda spada, ale sama ich obecność dyskwalifikuje użycie telefonu na tym polu.
Może w ramach podsumowania - telefon komórkowy to raczej pomyłka, jeśli chodzi o źródło sygnału.
Pozdrawiam