Średni pobór mocy powinien spaść, bo spadnie średnia temperatura w pomieszczeniu. Z punktem rosy trzeba uważać, bo się woda skropli na elektronice i będzie katastrofa.
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamvodiczka napisał:saskia napisał:Wiec nie jest to takie proste jakby się wydawało wylączenie odbioru ciepła w nocy w dużym obiekcie bez powiadomienia zakładu ciepłowniczego.
Autor pisze o biurze a nie o kilkunastopiętrowym biurowcu.
Czy biuro to duży obiekt? Nie większy niż jeden blok mieszkalny o powierzchni użytkowej ok. 1000 m2 zasilany z jednego węzła o mocy poniżej 100 kW. Takich węzłów jest na osiedlu/w mieście, kilkaset lub kilka tysięcy. Ani kotły ani sieć nie odczują, że jeden został wyłączony
gregor124 napisał:Nad czym panowie dyskutujecie?
Wszystko wyjaśnia Prawo Fouriera
https://pl.wikipedia.org/wiki/Przewodzenie_ciep%C5%82a
Tak więc, jeśli np. nie grzejemy się przy ognisku i jesteśmy odizolowani od otoczenia jakąkolwiek ścianą, to w każdym przypadku obniżenia temperatury na jakiś czas zużyjemy mniej energii. Bo straty są tym większe, im większa jest różnica temperatur po obu stronach ściany.
A jeśli będziemy chcieli wrócić do poprzedniej temperatury, to jeśli 100% energii nam od razu nie wyparuje (czyli jest jakaolwiek przegroda), to zużyjemy jej mniej na powrót do "normalnej temp."
saskia napisał:Bezpośrednia odpowiedź na pytanie(...) - kociol pracowal z taka sama sprawnoscia.
Nie bedzie pracowal z taka sama sprawnoscia jesli bedzie mial dostarczyc cieplo utracone przez 12h w ciagu 2-3h.
Bedzie pracowal na znacznie wyzszych temp. a tym samym nie bedzie wykozystywal energii paliwa w takim stopniu jak przy kondensacji. @ElektrodaBot ε
saskia napisał:Juz bylo o tym pisane i moze tak byc jesli sie dostarcza ubytek ciepla z taka sama szybkoscia by zrodlo ciepla- kociol pracowal z taka sama sprawnoscia.
paszczakojad napisał:Przy czym mówimy o ogrzewaniu miejskim (MPEC) i zakładam, że ich liczniki liczą faktycznie dostarczoną energię
gregor124 napisał:Autor tematu nie ma kotła, więc dyskusja o kotle będzie akademicka.A jakieś konkretne parametry/liczby dla konkretnego kotła?
saskia napisał:Czy ciebie nie ponosi nadmiernie fantazja? Dyskutujemy w konkretnym temacie i rozważamy czy czasowe obniżanie temperatury w biurze autora tematu, będzie sensowne czy nie. Już raz ''martwiłeś się o miliony''piszącJak bym napisal ze palilem trotyl w ognisku, to myslisz ze bylo by to bezpieczne dla wszystkich?
Z pewnoscia Nie! Jedynie wyszkolony zawodowiec, specjalista od materialow wyb. moze to zrobic bezpiecznie.
saskia napisał:i zapominając, że każdy współczesny węzeł z automatyką ma możliwość obniżenia temperaturyw nocy, w weekend a nawet w środku dnia roboczego jeżeli zawodowiec tak go zaprogramuje. Skoro ZSC dopuszcza takie węzły to znaczy, że panuje nad sytuacją.Tak, przy jednym malym biurze nie odczuja, tylko ze takie pomysly sa dosc popularne, a to moze sie zle skonczyc.
OPservator napisał:Ale ja mówię o moich odczuciach w poszczególnych miejscach. Może kwestia kalibracji czujnika temp?
saskia napisał:np. trzymanie otwartych drzwi miedzy ktorymis pomieszczeniami zmienia cyrkulacje jak tez i wentylacje.
OPservator napisał:Ja muszę mieć otwarte, bo grzejnik akumulacyjny mam jeden, 3.5kW. Jak zamknę drzwi od sypialni, to po nocy lodowato w salonie, z 15 stopni będzie.
Tyle że ja mam 37 metrów - sypialnia, salon+kuchnia i kibelek. Łącznie 3 pomieszczenia, gdzie kibelek dogrzewam tylko susząc ręcznik na drabinc
gregor124 napisał:A teraz dajmy na to, klienci, inwestując w oszczędzanie, potrzebują w danym roku tylko 90% energii zużytej poprzednio, więc wychodzi, że trzeba podnieść cenę, aby te 90% sprzedać za 1,1 mld.
saskia napisał:a koszty eksploatacji CO przeszly na lokatorow.
Placa mniej za ogrzewanie, ale musza na swoj koszt serwisowac i naprawiac kociol i instalacje.
saskia napisał:Problemem jest uzaleznienie odbiorcow od dostawcow i odwrotnie.
pikarel napisał:musisz kupić "prond", być niezależnym jest niedobra.
vodiczka napisał:Jest zakaz palenia w niektórych miastach
vodiczka napisał:(...) ogólny dotyczy drewna o wilgotności powyżej 30 procent (...)
Cytat:(...)Nikt normalny paląc drewnem nie rozmyślał po nocach, by oszczędzać na kilku "pniockach", bo zawsze miał ich tyle, ile potrzeba, bo miał swoje źródło pniocków, miał miejsce na nie przy domu. Wtedy przyszedł zielony i zacząć "przerzondzać", że to niedobra tak grzać. (...)
pikarel napisał:Napisałeś tak jakby zakaz obowiązywał w całym kraju, dlatego sprostowałem. Gdzie tu widzisz przys..wanie?Mam ci dużymi literami pisać, które to miasta? w każdym zdaniu, w którym napisałem o tym zakazie?
Albo bardzo się nudzisz, albo już tak przys..wać "musisz, inaczej się udusisz
pikarel napisał:Wiele osób tak pali co zauważył również kolega LEDówki. Podobnie jak ja, zna palących ''mokrym''. Widziałem też dwa lata temu takich co przywieźli przyczepę pełną starych mebli biurowych i cięli na opał. Meble były stare ale nie na tyle by były z litego drewna, ot laminowana płyta wiórowa. Smród był już przy cięciu.Nikt zdrowy na umyśle nie pali mokrym drewnem
pikarel napisał:A jak wpływa spalanie suchego drewna, skoro biuro jest ogrzewane z miejskiej sieci cieplnej?Ciekawe, jak spalanie mokrych trocin i mebli wpływa na oszczędzanie energii w biurze
pikarel napisał:Jedna trzecia mieszkańców wsi /nie zapyziałej/ tak pali, podobnie niektóre miasteczka i niektóre rejony dużych miast. Kalam własne gniazdo ale trudno, poniższy artykuł ze stycznia tego roku.Odnoszę wrażenie, ze specjalnie jeździcie na zapyziałą wieś powąchać sobie smród ze spalania mebli lub mokrych trocin przez dwóch patusów
pikarel napisał:Wy nie macie żadnej miary, a jeśli już - to własną.
vodiczka napisał:pikarel napisał:A jak wpływa spalanie suchego drewna, skoro biuro jest ogrzewane z miejskiej sieci cieplnej?Ciekawe, jak spalanie mokrych trocin i mebli wpływa na oszczędzanie energii w biurze