Zainstalowałem ponad 70 termostatów i obserwuję temperatury, czasami spadają w ciągu nocy o 2 stopnie, czasem o 4 stopnie. W starej części budynku były grzejniki bez zaworów termostatycznych albo bez zaworów w ogóle (!!!) - tam zamontowałem siłowniki na Zigbee do odcinania całego pionu na noc i na weekend (to połowiczne rozwiązanie, bo w dzień i tak hajcują na maksa - ale przeróbki instalacji zrobimy latem).
No i obserwuję rachunki. Za marzec miałem zużycie 51 GJ przy średniej temperaturze zewnętrznej 6,8°C. W historii zużycia znalazłem miesiące o podobnej temperaturze - 7,1°C i 78 GJ, 6,8°C i 68 GJ, 6,2°C i 82 GJ. Więc to by wskazywało na oszczędność 25-35%. Robiłem wykres zależności temperatura zewnętrzna/zużycie z ostatnich 5 lat (bez skrajnych miesięcy sezonu grzewczego) i ułożył się mniej więcej w jedną linię, a marzec 2025 mocno odstaje - linia regresji jest w okolicach 80 GJ. Aczkolwiek są jeszcze dwa nieco odstające punkty (nie tak bardzo, tak połowę tego), więc wnioskowanie na postawie jednego miesiąca to trochę za mało. No ale sezon grzewczy się praktycznie skończył, więc pozostaje czekać do jesieni.
Z drugiej strony - moje modyfikacje zacząłem na początku marca i większość zrobiłem do połowy miesiąca, a kilka jeszcze zostało na drugą połowę miesiąca. Czyli nie cały miesiąc był oszczędny na maksa, więc ostatecznie wynik powinien być jeszcze lepszy.