logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Rozwiązano] Czy obniżanie temperatury w nocy w biurze oszczędza energię?

paszczakojad 24 Lut 2025 14:12 1947 73
Najlepsze odpowiedzi

Czy obniżanie temperatury w biurze na noc i weekendy rzeczywiście zmniejsza zużycie energii przy ogrzewaniu miejskim?

Tak — obniżenie temperatury w nocy lub na weekend zmniejsza straty ciepła, bo im mniejsza różnica temperatur między wnętrzem a zewnętrzem, tym mniej energii ucieka przez przegrody [#21454001][#21459837] W tym ujęciu „dogrzewanie wychłodzonych murów” nie znosi oszczędności, tylko część zysków może zjadać bezwładność cieplna i czas ponownego nagrzania do komfortu [#21459837][#21457104] Przy ciepłe miejskim z licznikiem w GJ nie ma tu problemu sprawności kotła, ale trzeba uważać na punkt rosy i nie schładzać pomieszczeń zbyt mocno, jeśli są tam wrażliwe urządzenia [#21459812] W praktyce oszczędność zależy od budynku i długości przerwy: w opisywanym dużym, grubomurawym obiekcie nocny spadek temperatury był mały, a po przejściu na stałe 18°C rachunek był tylko o ok. 27 zł niższy niż przy weekendowych przerwach, więc zysk z setbacku okazał się tam niewielki [#21467928][#21478056] Z kolei po wdrożeniu ponad 70 termostatów i odcięć pionów autor obserwował zużycie niższe o ok. 25–35% względem podobnych miesięcy, więc automatyka ma sens, ale wynik trzeba potwierdzić pomiarem w konkretnym budynku [#21520254]
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA
  • #61 21468526
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30228
    Pomógł: 1185
    Ocena: 4301
    paszczakojad napisał:
    (budynek zabytkowy, więc przynajmniej ma grube mury)
    ...po zupełnym wyłączeniu ogrzewania temperatura na termostatach spadła z 21-23 pod koniec pracy do 19-20 nad ranem (na zewnątrz nad ranem było 0 °C). Myślałem, że spadnie więcej.

    Grube mury akumulują ciepło na kilkanaście godzin, dlatego po jednej nocce z temperaturą na zewnątrz ok. 0°C a nie -15°C miałeś niewielki spadek temperatury w pomieszczeniach.
  • REKLAMA
  • #62 21478056
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6782
    Pomógł: 555
    Ocena: 1232
    Dotarła do mnie faktura z PGE.
    Za okres listopad-grudzień (relatywnie ciepły) wyłączając ogrzewanie na weekendy, w które nas nie było i grzejąc tylko jak ktoś jest w mieszkaniu, zapłaciłem niespełna 1500 zł.
    Za okres styczeń-luty (relatywnie zimny) z ustawioną stałą temperaturą na 18st zapłaciłem jakieś 27 zł mniej (a ceny za prąd poszły w górę...)

    Oszczędności nie ma, wygrzanie murów po weekendowej pauzie zużywa zdecydowanie za dużo prądu.

    Myślę, że przy miejskim będzie zbliżona sytuacja, różnić się to może przy ogrzewaniu mieszkania w bloku (wampiryzm cieplny - grzeją Cię sąsiedzi - nielegalne), ale nie w osobnym budynku biurowym.
  • REKLAMA
  • #63 21520254
    paszczakojad
    Poziom 9  
    Posty: 36
    Ocena: 10
    Zainstalowałem ponad 70 termostatów i obserwuję temperatury, czasami spadają w ciągu nocy o 2 stopnie, czasem o 4 stopnie. W starej części budynku były grzejniki bez zaworów termostatycznych albo bez zaworów w ogóle (!!!) - tam zamontowałem siłowniki na Zigbee do odcinania całego pionu na noc i na weekend (to połowiczne rozwiązanie, bo w dzień i tak hajcują na maksa - ale przeróbki instalacji zrobimy latem).

    No i obserwuję rachunki. Za marzec miałem zużycie 51 GJ przy średniej temperaturze zewnętrznej 6,8°C. W historii zużycia znalazłem miesiące o podobnej temperaturze - 7,1°C i 78 GJ, 6,8°C i 68 GJ, 6,2°C i 82 GJ. Więc to by wskazywało na oszczędność 25-35%. Robiłem wykres zależności temperatura zewnętrzna/zużycie z ostatnich 5 lat (bez skrajnych miesięcy sezonu grzewczego) i ułożył się mniej więcej w jedną linię, a marzec 2025 mocno odstaje - linia regresji jest w okolicach 80 GJ. Aczkolwiek są jeszcze dwa nieco odstające punkty (nie tak bardzo, tak połowę tego), więc wnioskowanie na postawie jednego miesiąca to trochę za mało. No ale sezon grzewczy się praktycznie skończył, więc pozostaje czekać do jesieni.

    Z drugiej strony - moje modyfikacje zacząłem na początku marca i większość zrobiłem do połowy miesiąca, a kilka jeszcze zostało na drugą połowę miesiąca. Czyli nie cały miesiąc był oszczędny na maksa, więc ostatecznie wynik powinien być jeszcze lepszy.
  • REKLAMA
  • #64 21520407
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6782
    Pomógł: 555
    Ocena: 1232
    Ja w marcu w ogóle nie grzałem, bo temperatura utrzymywała się między 17 a 20*C :)
  • REKLAMA
  • #65 21520559
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23627
    Pomógł: 1910
    Ocena: 6661
    Maksymalnie co możesz obniżyć to 2 3 stopnie 4 to już jest trochę za dużo weekend czyli sobota niedziela oszczędności są wtedy niewielkie jeżeli przerwa jest dłuższa możesz obniżyć więcej wtedy tą oszczędność widać w innych warunkach nie to już przerabiałem w paru budynkach u siebie.
  • #66 21520572
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #67 21521010
    paszczakojad
    Poziom 9  
    Posty: 36
    Ocena: 10
    rasputnik6502 napisał:
    paszczakojad napisał:
    A tempo, z jakim ta energia ucieka, jest tym większe, im większa jest różnica temperatur między wnętrzem a zewnętrzem.

    Tak mówi fizyka. Ale ludzie wiedzą lepiej.


    No dokładnie tak mi mówi fizyka, a mój post był w celu uściślenia, czy dobrze umiem w fizykę, czy też coś pominąłem. Bo jak się okazuje, pominąłem, że w przypadku ogrzewania pompą ciepła czy lokalną kotłownią mam różną sprawność w zależności od intensywności grzania. Ale w moim przypadku mam ogrzewanie miejskie, dostarczoną energię wyliczoną z różnicy temperatury zasilania i powrotu oraz objętości przepompowanej przez układ cieczy, więc ten wątek odpada.

    Natomiast argumenty "bo wychłodzone mury się długo nagrzewają, więc się nie opłaca" słyszałem wcześniej i chciałem się upewnić, czy za tym stoi jakaś fizyka. No, nie stoi.

    P.
  • #68 21521055
    LEDówki
    Poziom 43  
    Posty: 9493
    Pomógł: 1312
    Ocena: 2562
    Do oszczędności liczy się średnia temperatura w pomieszczeniu. W dzień dla ludzi może być 23-25 stopni, W nocy byle było powyżej punktu rosy, np. 16 stopni. Bezwład trzeba uwzględnić przy wyłączaniu ogrzewana i włączaniu. Wyłączyć można trochę wcześniej niż na koniec dnia pracy i włączyć tak, żeby rano było chociaż 20 stopni. Zziębniętym ludziom i tak będzie cieplej niż na dworze,a w ciągu godziny temperatura mogła by wzrosnąć do 23 stopni. Paniom potrzeba 25 stopni.
    Mamy już odpowiedź na pytanie - Czy obniżanie temperatury w nocy w biurze oszczędza energię. Odpowiedź brzmi - oszczędza. W szkole by było tak: Obniżanie temperatury nocą w biurze przynosi oszczędność energii.
  • #69 21521219
    Zbigniew Rusek
    Poziom 38  
    Posty: 3610
    Pomógł: 394
    Ocena: 1539
    Co do biura, to jest tak, że od siedzenia straszliwie marzną stopy, natomiast gdy wymagane jest noszenie marynarki, to musiałoby byc wręcz zimno (12 stopni) - marynarka w ogrzewanym pomieszczeniu to koszmar (moze spowodować nawet zapalenie płuc). Co do stop to nie żart - jak się siedzi bez ruchu, to mogą zmarznąć nawet latem (a ciepło z grzejników idzie zawsze do góry).
  • #70 21521251
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30228
    Pomógł: 1185
    Ocena: 4301
    Zbigniew Rusek napisał:
    marynarka w ogrzewanym pomieszczeniu to koszmar (moze spowodować nawet zapalenie płuc).

    Chyba u jakiegoś nadwrażliwca albo pomyliłeś marynarkę z kufajką. Co do marznących stóp to też sprawa indywidualna, zazwyczaj problem z krążeniem lub zbyt ciasne obuwie. Siedzę przy laptopie w skarpetkach, mogę swobodnie poruszać palcami i nogi mi nie marzną. Fakt, że moje mieszkanie bardzo ciepłe, dzisiaj 25°C na poziomie stóp a zimą nie schodzi poniżej 22°C
  • #71 21522236
    Zbigniew Rusek
    Poziom 38  
    Posty: 3610
    Pomógł: 394
    Ocena: 1539
    vodiczka napisał:
    Zbigniew Rusek napisał:
    marynarka w ogrzewanym pomieszczeniu to koszmar (moze spowodować nawet zapalenie płuc).

    Chyba u jakiegoś nadwrażliwca albo pomyliłeś marynarkę z kufajką. Co do marznących stóp to też sprawa indywidualna, zazwyczaj problem z krążeniem lub zbyt ciasne obuwie. Siedzę przy laptopie w skarpetkach, mogę swobodnie poruszać palcami i nogi mi nie marzną. Fakt, że moje mieszkanie bardzo ciepłe, dzisiaj 25°C na poziomie stóp a zimą nie schodzi poniżej 22°C

    marynarka w ogrzewanym pomieszczeniu to bywa niemalze jak włożenie pleców w palenisko pieca łazienkowego, a brak ruchu to stopy jakby w zamrażalniku lodówki.
  • #72 21522265
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30228
    Pomógł: 1185
    Ocena: 4301
    Zbigniew Rusek napisał:
    marynarka w ogrzewanym pomieszczeniu to bywa niemalze jak włożenie pleców w palenisko pieca łazienkowego

    Są marynarki przez duże M i ''marynarki''. Niewątpliwie spocisz się w szmacie podłej jakości z włókien sztucznych z podszewką z poliestru.
    Nie spocisz się w cienkiej wełnie z jedwabną podszewką a jeżeli mimo to się spocisz to udaj się do dermatologa. Dobierze Tobie środek na nadmierną potliwość bo twoja przypadłość to nie jest wina marynarki.
  • #73 21522329
    saskia
    Poziom 39  
    Posty: 5756
    Pomógł: 174
    Ocena: 1086
    Znałem kogoś, kto był w Marynarce w Karpatach. :-)
  • #74 21522384
    paszczakojad
    Poziom 9  
    Posty: 36
    Ocena: 10
    Ja już lepiej zamknę temat, bo będziecie tu o marynarkach gadać :) Mój wniosek: w budynku ogrzewanym ciepłem miejskim (rozliczanym za faktyczne zużycie) oszczędność jest zawsze. Inna sprawa, czy przekracza koszt inwestycji w automatykę - ja wydałem ok. 5 tys., a robociznę dałem gratis (powiedzmy że drugie 5 tys. powinienem policzyć). Zakładając te minimum 20% oszczędności przy dotychczasowych wydatkach 47 tys. na sezon grzewczy mamy minimum 9 tys. oszczędności po jednym sezonie. A raczej z 12-15 tys. No i zamówioną moc maksymalną będzie można pewnie obniżyć (chociaż to nie takie pewne - nagłe dogrzewanie rano może spowodować większy "pik").

    Jeszcze na koniec wrzucę wykres zależności średnia miesięczna temperatura powietrza (znormalizowana do miesięcy 30-dniowych) / zużycie w GJ za ostatnie 7 lat. Czerwony punkt to marzec 2025. Może w przyszłym roku zrobię aktualizację, jak nie zapomnę :)

    Wykres rozrzutu pokazujący zależność między średnią miesięczną temperaturą powietrza a zużyciem energii cieplnej w GJ, z jednym czerwonym punktem wyróżniającym marzec 2025.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy efektywności obniżania temperatury w nocy i poza godzinami pracy w budynku biurowym w celu oszczędności energii. Zgodnie z prawami fizyki, zmniejszenie temperatury w pomieszczeniu redukuje straty ciepła przez przegrody budowlane, co przekłada się na mniejsze zużycie energii. W praktyce jednak efektywność takiego rozwiązania zależy od rodzaju ogrzewania, izolacji budynku, bezwładności cieplnej oraz sposobu rozliczania energii (np. miejskie ciepło z węzła cieplnego). W przypadku kotłów kondensacyjnych szybkie dogrzewanie po nocnym obniżeniu temperatury może obniżyć ich sprawność, gdyż wymaga pracy przy wyższych temperaturach zasilania, co eliminuje kondensację spalin i zwiększa zużycie paliwa. Jednak w systemach zasilanych z miejskiej sieci cieplnej, gdzie rozliczenie odbywa się na podstawie energii dostarczonej, obniżanie temperatury na noc i weekendy przynosi realne oszczędności, potwierdzone pomiarami zużycia energii i analizą temperatur zewnętrznych. Automatyzacja sterowania termostatami (np. za pomocą Home Assistant i termostatów Homematic IP) pozwala na precyzyjne zarządzanie temperaturą, dostosowując czas włączania ogrzewania do warunków zewnętrznych i godzin pracy, co zwiększa efektywność energetyczną. W dyskusji poruszono także kwestie komfortu termicznego pracowników, wpływu zmian temperatury na urządzenia biurowe oraz znaczenia indywidualnych preferencji temperaturowych. Podkreślono, że optymalizacja ogrzewania wymaga uwzględnienia specyfiki budynku, instalacji oraz zachowań użytkowników, a także konieczności monitorowania i analizy zużycia energii w celu potwierdzenia oszczędności.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA