logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Optymalny miks energetyczny Polski – stabilność, cena, zielony ład, atom/OZE

gaz4 29 Kwi 2025 09:42 6258 287
  • #1 21534239
    gaz4
    Poziom 34  
    Posty: 4946
    Pomógł: 77
    Ocena: 2944
    W obliczu potężnego blackoutu w Hiszpanii chciałbym zaproponować dyskusję nad optymalnym mixem dla Polski. Od razu wiadomo, że każdy chce być młody, piękny i bogaty, ale tak się nie da. Albo postawimy na bezpieczeństwo dostaw co z góry skazuje nas na wysokie ceny. Możemy postawić na niskie ceny, ale wtedy nie ma mowy o stabilnych dostawach mocy jaką w danej chwili życzymy sobie pobierać. Z naciskiem na "życzymy", co nie jest jednoznaczne ze słowem "musimy". Możemy iść za "zielonym ładem" i oprzeć się na mixie zbliżonym do francuskiego: masa atomu, masa PV i wiatraków, ale (niestety) bez ich zalety, czyli dużej mocy w hydro i el. szczytowo-pompowych.

    Dawno, dawno temu przy kancelarii prezesa rady ministrów wysmażono bardzo ciekawy dokument:

    https://www.psew.pl/wp-content/uploads/2024/0...etyczny-dla-Polski-do-roku-2060-model-DAS.pdf

    Co prawda minęło kilkanaście lat, co dla energetyki oznacza całą epokę, ale tekst całkiem ładnie się zestarzał. Na tyle ładnie, że może stanowić bazę do snucia wizji na przyszłość. Na co stawiamy? Ja widzę to tak:

    1) Stabilność dostaw energii (nie tylko elektrycznej), czyli przy każdym mieście EC, najlepiej węglowa, bo paliwo leży obok. Do tego można dodać el. szczytowe na paliwa ciekłe, bo jak widać po ostatnich wydarzeniach dają bardzo duże bezpieczeństwo. Budujemy tyle ESP i el. wodnych ile się da, a reszta czyli elektrownie węglowe, gazowe, OZE itp to tylko dodatek.

    2) Jak najniższa cena energii, co przy obowiązującym ETS nie daje szerokiego pola manewru. W zasadzie zostają tylko elektrociepłownie (wyższa sprawność ogólna = niższe koszty emisji CO2) + dobrze opanowane OZE jak PV i lądowe wiatraki oraz hydro w dobrych miejscach. Kiedyś może dojdą do tego wiatraki na morzu, biogazownie itp, ale obecnie najniższą cenę MWh dają tylko w/w. Do tego oczywiście dynamiczne taryfy, bo bez odpowiedniego zarządzania mocą tanio się po prostu nie da!

    3) Zielony ład czyli el. i EC gazowe jako zło konieczne, a na pierwszym planie elektrownie jądrowe oraz OZE. Kwestią otwartą jest jak będziemy zarządzali tym miksem od Sasa do Lasa - planeta płonie i pilnie coś trzeba zrobić, myśleć będziemy później ;)
  • #2 21536353
    Jarek Pi.
    Poziom 27  
    Posty: 1026
    Pomógł: 55
    Ocena: 124
    Mam zaszczyt odpowiadać jako pierwszy. Jak wyłączą prąd, to w domu do zasilania podstawowych rzeczy wystarczy agregat prądotwórczy o mocy 750W po odłączeniu odbiorników o zbyt dużej mocy ciągłej i początkowej jak lodówka. Zielone klimatyzatory pobierają dużo prądu i to na ich zasilanie jest przeznaczona duża ilość energii niezależnie od tego co ją wytwarza. Przy zmniejszeniu tego typu obciążeń można iść w kierunku bardziej ekologicznego wytwarzania energii.
  • #3 21538016
    Pan.Kropa
    Poziom 35  
    Posty: 3956
    Pomógł: 249
    Ocena: 1142
    Jarek Pi. napisał:
    agregat prądotwórczy o mocy 750W po odłączeniu odbiorników o zbyt dużej mocy ciągłej i początkowej jak lodówka.
    Nie wiem czy wyłączenie lodówki to dobry pomysł. Na godzinę czy dwie to ok. Ale na dłużej.Zamrożone mięso albo od razu zrobić na potrawy, albo wyrzucić.
  • #4 21538027
    zbich70
    Poziom 43  
    Posty: 17126
    Pomógł: 1169
    Ocena: 6581
    Pan.Kropa napisał:
    Nie wiem czy wyłączenie lodówki to dobry pomysł
    No niestety lodówka należy do tego rodzaju sprzętu AGD bez którego trudno się obyć.
    Ale kiedyś sobie radzono - żywność suszona lub peklowana nie smakuje tak samo, ale da się przeżyć. ;)
  • #5 21538031
    Pan.Kropa
    Poziom 35  
    Posty: 3956
    Pomógł: 249
    Ocena: 1142
    -
    zbich70 napisał:
    Ale kiedyś sobie radzono - żywność suszona lub peklowana nie smakuje tak samo, ale da się przeżyć.
    No tradycja suszenia , wędzenia , peklowania, solenia nie została zapomniana. Tylko że teraz robi się to głównie hobbystycznie. Najczęściej przed świętami. Jak agregat to tylko taki które jest w stanie zasilić lodówkę.
  • #6 21538116
    r103
    Poziom 37  
    Posty: 6169
    Pomógł: 280
    Ocena: 932
    Co do żywności łatwo się psującej - np mięsa czy wyrobów z mleka - to jednak najbardziej rozpowszechnionym sposobem jej przechowywania było trzymanie żywych zwierząt...

    I nie wymaga to w ogóle energii elektrycznej :-)

    Co przy obecnym trendzie do zamieszkania w wielkich miastach i blokach - nie bardzo jest wykonalne...
  • #7 21538373
    gaz4
    Poziom 34  
    Posty: 4946
    Pomógł: 77
    Ocena: 2944
    Pan.Kropa napisał:
    Jarek Pi. napisał:
    agregat prądotwórczy o mocy 750W po odłączeniu odbiorników o zbyt dużej mocy ciągłej i początkowej jak lodówka.
    Nie wiem czy wyłączenie lodówki to dobry pomysł. Na godzinę czy dwie to ok. Ale na dłużej.Zamrożone mięso albo od razu zrobić na potrawy, albo wyrzucić.


    Wszystko zależy od tego jakiej klasy lodówka i jak napełniona. Te o najwyższej wydajności energetycznej (A) są doskonale izolowane, więc utrata zimna jest niewielka. Gdy lodówka jest pełna produktów, to jej wychładzanie trwa długie godziny, nawet po kilkunastu żywność nie zostanie rozmrożona. Z tego powodu, gdy przed sezonem na przetwory moja pustoszeje, trzymam w zamrażalniku butelki PET z zamrożoną wodą - dają duży bufor zimna. W handlu są też wkłady zamrażające, które mogą stworzyć taki bufor. Ważne, aby w lodówce było jak najwięcej produktów, dających jej bezwładność cieplną.

    Dodano po 8 [minuty]:

    r103 napisał:
    Co przy obecnym trendzie do zamieszkania w wielkich miastach i blokach - nie bardzo jest wykonalne...


    Słyszałem, że Castro zainicjował projekt hodowli krowy wielkości psa. Chodziło o stworzenie zwierzątka domowego dającego mleko - nie udało się. Być może zaczął ze zbyt wysokiego "C", od krowy. Z kozami byłoby łatwiej.

    Ale mieszkańcy bloków też mogą mieć miejscowe mięsko, np. króliki, przepiórki czy świnki morskie, które w Andach są trzymane jako pokarm. Problem w tym, że trudno dać w łeb zwierzątku, z którym się mieszka pod jednym dachem. W czasie WWII w UK propagowano trzymanie królików na działkach. Podobno wielu hodowców nie potrafiło ich ubić ;) Jest też anegdota o generale De Gaulle. Miał dom na wsi, gdzie po trawnikach chodziły kury. Podobno zawsze gdy dostawał drób na obiad, upewniał się, że to obce kury. Jak mówił: "Nie zjada się domowników" :)
  • #8 21538772
    Jarek Pi.
    Poziom 27  
    Posty: 1026
    Pomógł: 55
    Ocena: 124
    Wczoraj była długo nie widziana burza. Lało przez chwilę w sumie 1 litr na metr kwadratowy. Przez kilka minut nie było prądu. Pojawiał się na chwilę. Automatyczny agregat w ciągu 30 sekund uruchomiłby się, a ja ręcznie w ciągu 5 minut nie, bo włączyli zasilanie o 18 39. Przez chwilę nie było o 19:05. 2 ślimaki w dobrowolnym azylu lubią wodę, a nie zielony ład. Na zielonym wężu jest odwrócony. Idzie do cieknącego połączenia z licznikiem wody. Z lewej to truskawki podlewane wężem kroplującym. Mokra ziemia nie nagrzewa się mocno. Z prawej suchy ogród dzisiaj o 12. Teraz o 15:48 19,9*C, wilgotność 47% może spadać do 22% jak na pustyni. Ciśnienie 983hPa, wiatr, chmury, słońce.
    Ślimak z brązową muszlą pełzający po zielonym ogrodowym wężu, wokół ziemia i liście roślin.
    Brązowy ślimak winniczek na zielonych łodygach roślin, otoczony liśćmi i ziemią.
    Fragment ogrodu z zieloną trawą, roślinami, kwiatami i czarnym wężem ogrodowym do podlewania na ziemi.
  • #9 21539150
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #10 21539361
    gaz4
    Poziom 34  
    Posty: 4946
    Pomógł: 77
    Ocena: 2944
    rasputnik6502 napisał:
    Podsumowując, myślę że najlepszy mix dla Polaków to taki w którym na rynek zostanie dopuszczona faktyczna, niezwiązana z państwem, konkurencja. Z tym jest jakby problem od lat, nawet głupie indywidualne instalacje fotowoltaiczne są tak regulowane żeby za bardzo się właścicielom nie opłacały, nie mowiąc już o większych producentach energii których po prostu nie wpuszcza się na boisko.


    To już się dzieje, dzięki PV. Nie chodzi mi o prosumentów, bo państwo swoimi przepisami tworzy kolejną systemową patologię. Każdy, kto ma kawałek dachu może w dużym stopniu uniezależnić się od energetyki - wystarczy system off grid "dobierający" energię z sieci. Można to zrobić na wiele sposobów, np. brat cioteczny robiąc PV dla swoich rodziców nawet nie patrzył w kierunku on grid. Zamiast tego zainstalował im system off grid z aku oraz przetwornicą automatycznie sterującą źródłami zasilania:

    1) Gdy PV działają na full prąd idzie w aku.
    2) Gdy PV mają deficyt prąd jest pobierany z aku.
    3) Gdy aku robią się puste prąd czerpany z sieci.

    Ja mam znacznie prostszy off grid stałoprądowy bez aku, ale i tak latem pobór prądu z sieci jest znikomy; tylko przez lodówki. Daje to bardzo dużą niezależność od monopolistów oraz przepisów tworzonych przez niedouczonych (i co gorsza zlobbowanych, a nawet przekupionych) polityków. IMHO to lepsza opcja niż próba wpuszczenia w sieć energetyczną każdego, na zasadzie "wolnej amerykanki". Zbyt skomplikowane aby dało się zrobić.

    Gdy mowa o miksie nie wolno zapominać, że energia elektryczna to zaledwie 1/4 całości. Mniej więcej 1/4 stanowią paliwa do transportu, a ok. połowa w postaci ciepła: sieciowego, przemysłowego i generowanego indywidualnie. Cały myk polega na takim połączeniu w/w aby uzyskać jak najniższą cenę przy jak najwyższej wydajności. Moim zdaniem bezkonkurencyjna jest kogeneracja, tu stary ale jary raport na ten temat:

    http://www.cire.pl/pliki/6/mp1_12.pdf

    Z 2007r, zamieszczony w Monitorze Polskim i podpisany przez ministra. I jak zwykle kompletnie zignorowany, od tego czasu kogeneracja stoi :( Wielka szkoda, bo doskonale wpisuje się w dwa pierwsze punkty: oferuje stabilność dostaw energii (elektrycznej oraz cieplnej) przy względnie niskich cenach (zasługa wysokiej sprawności).

    Jeśli chodzi o ciepło, to UE idzie w zupełnie innym kierunku. Kogeneracja ze swej natury musi być oparta o paliwa kopalne, bo biomasy po prostu jest za mało. A skoro tak, to jest zwalczana jak każdy emitent CO2. Jako podstawowe źródło ciepła proponują pompy ciepła zasilane energią elektryczną. I tu robi się jeszcze większy bajzel w systemie, bo nikt nie liczy mocy potrzebnej do ogrzania Polski w czasie silnych mrozów. W/g staropolskiej zasady - najpierw robimy, później będziemy myśleli :(
  • #11 21539876
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #12 21543868
    gaz4
    Poziom 34  
    Posty: 4946
    Pomógł: 77
    Ocena: 2944
    rasputnik6502 napisał:
    PS @gaz4 temat prywatnego magazynu energii jest ciekawy, ale mnie interesuje takie rozwiązanie które faktycznie pozwoli na oszczędności. Czyli DIY.


    Zwrot off grid w kilka lat, bez dopłat jest realny, o ile będzie to pełne DIY. Właśnie tą drogą poszedłem: mam instalację stałoprądową czyli bez inwerterów, pracującą na napięciu 150-250V. Prąd stały wyklucza bezpośrednie wpięcie wielu urządzeń, ale oporowe (grzałki) oraz z zasilaczami impulsowymi chodzą bez problemów. Właściwie jest tylko jeden problem, łuk elektryczny podczas rozłączania styków ale to też opanowałem, opis promowanym temacie o optymalizacji zasilania bojlera PV. Zrezygnowałem z aku, poza jednym zabezpieczającym zasilanie pompy do CO.
    Efekt jest taki, że latem jedynym obciążeniem sieci są lodówki, reszta czyli RTV i AGD chodzi niemal wyłącznie na w/w stałoprądowym off grid. Taniej się nie da ;)

    rasputnik6502 napisał:
    Właśnie to mam na myśli pisząc o tym że skoro energetyka jest państwowa, to powinna być przede wszystkim zorientowana na wygodne i ekonomiczne dostarczanie energii odbiorcom na terenie tego pańswa, a nie tylko dbać o własne interesy. To że każdy sobie może zrobić własny magazyn energii i panele to super, ale sieć energetyczna ma Cię w dolnej części pleców, nie oddasz do sieci, a jak nawet coś oddasz to za grosze. Moim amatorskim zdaniem magazyny energii powinny być częścią składową sieci energetycznej na różnych jej poziomach, tak żeby ona mogła przyjąć produkcję prosumentów i nie zmuszać wszystkich do instalowania prywatnych, drogich i niezbyt efektywnych akumulatorów.


    Niestety to jest technicznie niemożliwe, to jakby zjeść ciastko i mieć ciastko. Dowodów jest cała masa, od podstawowego czyli ilości wyłączeń OZE "bo nie ma co z prądem zrobić" zaczynając:

    https://www.pse.pl/instalacje-pv

    Tylko w kwietniu bieżącego roku wyłączenia PV z należną rekompensatą wyglądały tak:

    30 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    29 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    28 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    27 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    26 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    25 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    23 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    21 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    20 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    19 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    17 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    16 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    15 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    14 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    13 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    12 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    10 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    8 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    7 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    6 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    5 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    4 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    3 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    2 kwietnia 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]

    W tym zestawieniu nie ma wyłączeń prywatnych inwerterów z powodu przekroczenia napięcia sieci. Już teraz nasza sieć jest zapchana energią z OZE której żadne magazyny nie zmieszczą. A z roku na rok jest gorzej, w kwietniu 2024 było tylko 9 dni z wyłączeniami. Sieć, prywatna czy państwowa, jest bezwzględna: gdy pobór nie równoważy podaży zaczynają się problemy. A to oznacza, że równie bezwzględne powinny być przepisy dot. producentów i prosumentów - nie ma chętnych na prąd, to odcinamy :!:

    Pytanie dlaczego nie ma chętnych na energię, skoro wyłączeń dokonujemy także w czasie sezonu grzewczego? Ano dlatego, że w 2024 odroczono decyzję o wejściu obowiązkowych dynamicznych taryf dla prosumentów. Dlatego, że w/w taryfy dla konsumentów zawierają masę dziwnych opłat = są nieopłacalne. Dlatego, że w Polsce nie potrafimy robić tego co jest standardem w Danii czyli zdejmowanie nadwyżek OZE w postaci ciepła magazynowanego w elektrociepłowniach. Dlatego, że mamy ręczne sterowanie PV, a operator (na razie) nie wyłącza prosumentów = nie muszą oni dbać o autokonsumpcję... Można tak długo wymieniać patologie jakimi obrosła elektroenergetyka. Wspomnę tylko jedną, wołającą o pomstę do nieba:

    Każdego roku energetyka zgarnia w ramach "opłaty mocowej" kilka mld zł. Ostatnio były 4 mld, tendencja rosnąca. Zaprojektowana jeszcze za PRL el. szczytowo-pompowa "Młoty" o mocy 0.75 GW (zrewidowane plany mówią o 1 GW) kosztowałaby ok. 4 mld zł - roczne wpływy z "rynku mocy". a co za te pieniądze robią?
  • #13 21563133
    gaz4
    Poziom 34  
    Posty: 4946
    Pomógł: 77
    Ocena: 2944
    Zupełnie zapomniałem o jednym z aspektów warunkujących stabilne dostawy energii elektrycznej, jakim jest blackout związany z atakiem terrorystycznym:

    https://globenergia.pl/efekty-blackoutu-we-fr...etyki-pomoze-nam-walczyc-z-takimi-zjawiskami/

    "Służby prowadzą śledztwo w tej sprawie, na ten moment podejrzewany jest sabotaż. W przypadku Cannes odkryto przecięcia piłą na podporach słupa wysokiego napięcia. Jeśli chodzi o Niceę, doszło do pożaru stacji transformatorowej, która prawdopodobnie została podpalona. Do aktów przyznały się już dwie grupy anarchistyczne, jednak na ten moment służby nie ustaliły jeszcze dokładnych przyczyn i sprawców. "

    Decentralizacja, owszem, uodporni system, ale nie jest panaceum. Nie da się go tak zdecentralizować, aby utrata ważnego punktu w systemie nie spowodowała jego wywalenia. Można pójść w nadmiarowość i krytyczne elementy zdublować, ale to kosztuje. Na dodatek poza anarchistami, różnego rodzaju "zielonymi brygadami" które chcą terrorem zmusić do zeroemisyjności itp odklejeńcami jest jeszcze jedno zagrożenie: prawdziwy terroryzm. O ile wcześniej wymienieni będą się trochę krygowali, unikali ofiar w ludziach, ograniczali skalę itp, to zindoktrynowani terroryści pójdą na całość. Vide zachód, gdzie przybysze mają się jak pączki w maśle, a mimo to co chwila dokonują jakiegoś zamachu :(

    "Kto ze sobą nosi, nikogo nie prosi". W Cannes generatory zadziałały, bo tak zostały skonfigurowane. Magazyny energii podpięte pod inwertery on grid nie zadziałają, bo tak zostały zaprojektowane. Bez dobrej rezerwy off grid nie ma mowy o jakimkolwiek bezpieczeństwie dostaw: albo klasyczny blackout, albo zjawiska atmosferyczne typu mokry śnieg przylepiający się do linii WN i swym ciężarem wywalający słupy, albo plamy na Słońcu a'la Kanada 1989, albo terroryści, albo sabotażyści zza wschodniej granicy siedzący przy komputerach... Jest zbyt dużo punktów, które należy chronić - IMHO 100% skuteczność po prostu jest niemożliwa i trzeba się z tym pogodzić.
  • #14 21563472
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5614
    Pomógł: 256
    Ocena: 1955
    rasputnik6502 napisał:
    Moim amatorskim zdaniem magazyny energii powinny być częścią składową sieci energetycznej na różnych jej poziomach, tak żeby ona mogła przyjąć produkcję prosumentów i nie zmuszać wszystkich do instalowania prywatnych, drogich i niezbyt efektywnych akumulatorów.

    Aha, czyli koledze marzy się prywatyzacja zysków i upaństwowienie kosztów. Skoro akumulatory są "drogie i niezbyt efektywne" to należy zmusić do ich instalowania państwowe spółki, pozostawiając zyski z OZE w kieszeni kolegi.
    A dla kolegi autora wątku darmowe korepetycje z rynku mocy:
    https://www.photonenergy.pl/pl/blog/jak-dziala-rynek-mocy
    https://www.parkiet.com/energetyka/art42318481-mocowe-przymiarki-spolek-na-2026-rok
    Może zrozumie "co robią te pieniądze".
    Skoro elektrownia Młoty byłaby taka opłacalna to dlaczego nie wchodzi w to prywatny biznes? Prywatne spółki, różni "Kulczycy", banki? Nie chcą zarobić? A może to się wcale nie opłaca? W sztandarową inwestycję Obajtka, "Olefiny" chciał wejść Michał Sołowow, dlaczego nie zainwestuje w Młoty?
  • #15 21575875
    gaz4
    Poziom 34  
    Posty: 4946
    Pomógł: 77
    Ocena: 2944
    stomat napisał:

    A dla kolegi autora wątku darmowe korepetycje z rynku mocy:


    Dziękuję za przypomnienie teorii, sęk w tym, że nijak nie pasuje do praktyki. Bo niby co wynika z aukcji, skoro do czasu gdy można było wystawiać stare bloki węglowe to one zgarniały gros kasy z "rynku mocy"? Czy niepocięcie na żyletki starej elektrowni naprawdę kosztuje 4 mld PLN/rok? A to i tak było lepiej niż obecnie, bo w ramach "rynku mocy" coraz więcej aukcji wygrywa moc z... zagranicy. Czyli gdy w Polsce będzie fatalnie, to sprowadzimy prąd z Ukrainy, Szwecji lub Niemiec? W jakim czasie? Oby nie tak, jak zapisano w najnowszej ustawie o magazynowaniu gazu:


    https://wysokienapiecie.pl/106245-jest-nowy-p...wy-spor-kto-sfinansuje-inwestycje-w-magazyny/

    "RARS nie będzie musiała trzymać gazu w Polsce. Zapasy będą mogły być trzymane w magazynach państw należących do UE, EFTA i EOG, pod warunkiem, że będą mogły być sprowadzone w ciągu 50 dni w razie potrzeby."

    Czyli jak pod koniec lutego dowalą nam siarczyste mrozy, to gaz do ogrzewania będzie można sprowadzić na początku kwietnia :D

    Największym problemem decydentów są pozorowane działania. O "rynku mocy" mówiono od pierwszej dekady XXIw, ale dopiero w połowie II-giej dekadzie lobbyści znaleźli głupiego, który to wprowadził. W formie która nie rozwiązuje żadnego problemu, służy jedynie dofinansowywaniu grubymi mld spółek energetycznych. Podobnie działający rynek mocy jest w Niemczech i gdy pewnego dnia była potrzebna moc, to okazało się, że jest wyłącznie na papierze. Masowe wyłączenia OZE "bo nie ma jak zagospodarować energii" i jednocześnie kosmiczne ceny wieczorami i rano "bo PV nie działa bez Słońca" pokazują w jakie bagno wleźliśmy: Gdyby pieniądze z "rynku mocy" poszły na budowę el. szczytowo-pompowych, a decydenci zamiast gadać podwinęli rękawy byłoby inaczej. Mielibyśmy ESP "Młoty" oraz "Tolkmicko", co wystarczy na obecne nasycenie OZE. Zamiast tego mamy moc "zabezpieczoną" za granicą, tak wygląda praktyka!

    Wyłączenie PV w maju:

    31 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    29 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    27 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    25 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    24 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    21 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    20 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    17 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    16 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    14 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    13 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    12 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    11 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    9 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    8 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    7 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    6 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    4 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    3 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    2 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    1 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]

    Wyłączenia wiatraków w maju:

    25 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    21 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    20 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    16 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    4 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]
    2 maja 2025 r. [dot. KSE] oraz [dot. Rekompensaty]

    Nie mam złudzeń, te rekompensaty, które płacimy za w/w wyłączenia + eksport po ujemnych cenach to pochodna błędów jakie zrobiono w "rynku mocy". Stare el. węglowe i inne pozorowane działania nie pozwalają na zdejmowanie w/w nadwyżek i oddawanie w czasie, gdy potrzebujemy mocy. Właśnie dlatego na giełdzie są ujemne ceny, a my płacimy coraz więcej i więcej, bo z powodu złych decyzji marnujemy już istniejący potencjał!

    Na razie konsumenci są zwolnieni z opłat za moc (wiadomo, wybory ;), lecz od lipca wrócą. I tak każdy z nas wyskoczy ze stówy lub dwu (zużycie >2800 kWh) rocznie. Na szczęście (głównie dzięki PV off grid) ograniczyłem roczny pobór do mniej niż 1200 kWh, co oznacza opłatę mocową niższą o 40%. Ale i tak stówka za nicnierobienie wpadnie tym suto przepłacanym "fachowcom"!
  • #16 21576071
    Jarek Pi.
    Poziom 27  
    Posty: 1026
    Pomógł: 55
    Ocena: 124
    Nie ma elektrowni, prądu, pieniędzy, czystego powietrza, bo wszystko jest za granicą.
  • #17 21577043
    gaz4
    Poziom 34  
    Posty: 4946
    Pomógł: 77
    Ocena: 2944
    Jarek Pi. napisał:
    Nie ma elektrowni, prądu, pieniędzy, czystego powietrza, bo wszystko jest za granicą.


    Można pomyśleć, że rządzi nami Kononowicz i dlatego "nie ma niczego" :)

    A'propos rynku mocy: nawet ci co niedawno klaskali zaczynają się zastanawiać nad sensem obecnej formuły:

    https://www.forum-energii.eu/zmiany-rynku-mocy-2024

    Wnioski jakie wyciągnął autor tego tekstu jak dla mnie są "planem B", zapasowym. Największa wada "rynku mocy" kwi w samym założeniu, że należy płacić za zapotrzebowanie na moc, ale opłaty naliczać od zużytej energii; to się kupy nie trzyma! Swego czasu ogrzewałem wodę przy pomocy grzałek na taryfie nocnej. A że mam jedną fazę to ustawiłem timer tak, aby załączały się między 23 i 5, by mi dodatkowe 2 kW niepotrzebnie sieci nie obciążały. Jednak zdaniem autorów "rynku mocy" stanowiłem wyższe obciążenie dla sieci niż przeciętna rodzina i powinienem płacić 40% więcej za moc. Moc, której między 23 i 5-tą jest w nadmiarze!

    Z chwilą pojawienia się cyfrowych liczników przystosowanych do dynamicznych taryf jakikolwiek "rynek mocy" stał się zbędny. Jak ktoś potrzebuje mocy wtedy, gdy jej brakuje zapłaci za kWh jak za zboże i sprawa rozwiązana. Bez ustaw, aukcji, suto opłacanej masy ludzi od przerzucania papierków... Czysty rynek, gdzie cena jest pochodną proporcji między podażą i popytem. A co mamy?

    Dwa wykresy kołowe przedstawiające wyniki 8. aukcji rynku mocy i udział mocy zagranicznej

    W 8-mej aukcji kilkanaście procent mocy pochodziło z zagranicy. 10% stanowi DSR czyli zobowiązanie odbiorców, że na życzenie operatora odłączą określoną moc od sieci (tzw "negawaty"). Czyli już na starcie 1/4 zabezpieczonej mocy można o kant potłuc - rocznie wyskakujemy z miliarda PLN, a w Polsce nie powstanie z tego nawet 1 MW elektrowni :!: A to nie wszystko, bo kolejne kilkanaście procent stanowi patologia zwana współspalaniem. Patologia, bo popiół drzewny zmieszany z węglowym nie jest nawozem (zanieczyszczenia), przez co mikro i makroelementy pobrane przez biomasę nie mogą wrócić do środowiska.

    Bez względu na jaki mix postawimy jedno jest pewne: aukcje "rynku mocy" powinny być zlikwidowane. W trybie natychmiastowym, ew. wsparcie należy się tylko i wyłącznie na budowę el. szczytowo-pompowych. To samo dotyczy aukcji OZE - po co nam nowe moce, skoro są częste wyłączenia już istniejących?
  • #18 21578973
    gaz4
    Poziom 34  
    Posty: 4946
    Pomógł: 77
    Ocena: 2944
    Z unijną "zeroemisyjnością" znaną jako "zielony ład" jest coraz gorzej:

    https://biznesalert.pl/niemcy-zapasy-gazu-bezpieczenstwo-energetyczne/

    "Oficjalnie powodem braku zainteresowania magazynowaniem gazu jest niewielka różnica w cenie lato-zima, która sprawia, że przechowywanie jest pozornie w obecnym momencie nieopłacalne."

    Aha, okładamy astronomicznymi opłatami CO2 co wypycha z rynku węgiel. Zmuszamy w ten sposób do używania emitującego mniej CO2 gazu ziemnego. A gdy ceny zareagują na ewidentne zachwianie relacji popyt-podaż rezygnujemy z robienia strategicznych zapasów na sezon grzewczy! Co może się nie udać?

    Nie tylko Niemcy mają problemy z magazynowaniem, dwa holenderskie o łącznej pojemności ok. 0.3 mld m3 są puste (dosłownie 0% napełnienia) i nic się tam nie dzieje. Magazyny gazu pełnią inną rolę niż ropy naftowej, nie są na "czarną godzinę", ale muszą uzupełniać bieżące braki w dostawach. Średnia zima jaką mieliśmy w sezonie 2024/25 spowodowała ich opróżnienie z ok. 95% do ok. 33%. To trzeci najgorszy wynik w XXIw; poprzednie były efektem ostrej (jak na bieżące stulecie) zimy 2020/21 (to po niej, a nie z powodu sankcji ceny gazu strzeliły w kosmos) oraz w 2021/22, co było pochodną słabego napełnienia w 2021 i ataku ruskich na UA. A co robi KE? Jak zwykle gdy chodzi o "starą unię" jest niczym trzy małpki: ślepa, głucha i niema. Oby tylko to, właśnie obniżono wymaganie co do zapasów na sezon zimowy: z min. 90% na 83%, z możliwością redukcji tego celu do 75%!

    Gdyby państwa UE wystraszone wysokimi cenami gazu poza sezonem grzewczym (obecnie ok. 38 euro/MWh) masowo wystąpiły o obniżenie celu do 75%, a zima była jak miniona, to sezon kończymy z ok. 15% wypełnieniem magazynów - już to byłoby katastrofą, bo część miałaby zerowe wypełnienie = problemy z transportem. Ale gdyby zima była zbliżona do sezonu 2020/21, to albo opróżnimy magazyny do zera, albo w obliczu katastrofy wstrzyma się dostawy do przemysłu. Przypomnę, że w 2021 zamknięto wiele europejskich fabryk produkujących amoniak...

    Zeroemisyjność ma swoją cenę, wyrażoną w euro oraz bezpieczeństwie dostaw. A właściwie braku tego bezpieczeństwa.
  • #19 21600422
    gaz4
    Poziom 34  
    Posty: 4946
    Pomógł: 77
    Ocena: 2944
    Nawet URE zauważyło, że z aukcjami na moc coś jest nie tak:

    https://energetyka24.com/elektroenergetyka/wi...kcie-rozporzadzenia-mkis-o-aukcji-na-rok-2030

    Problem w tym, że ciągle wierzą w tę utopię:

    "Urząd podał, że biorąc pod uwagę wysokie koszty rynku mocy obciążające odbiorców w 2025 r. (6,4 mld zł) oraz ich wzrost w związku z aukcją uzupełniającą, a także kolejny znaczący wzrost kosztów rynku mocy spodziewany w 2026 r. i latach następnych, trzeba tak ukształtować cenę wejścia na rynek nowej jednostki wytwórczej (CeWe) oraz poziom zapotrzebowania na moc, by z jednej strony były zachętą dla potencjalnych inwestorów do budowy nowych źródeł, ale jednocześnie nie spowodowały nadmiernego wzrostu już i tak wysokich obciążeń dla odbiorców energii z tytułu rynku mocy."

    Ładnie, w tym roku wyrwą nam z kieszeni 6.4 mld, a jak pokazałem w poprzednim wpisie aż 1/4 "rynku mocy" nie daje nawet wata w polskim systemie. Dlatego ostatnie słowa uważam za pobożne życzenie: gdy rząd rozdaje pieniądze beneficjenci zrobią wszystko, aby zgarnąć je jak najniższym kosztem. Po co się wysilać, skoro mamy niemal idealne "helicopter money"? I roku na rok zrzucają coraz więcej kasy, niestety nie swojej, a naszej :( Dlatego obiekcje URE uważam za pozytywne - może mniej tej kasy nam w przyszłości zabiorą?
  • #20 21600577
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #21 21600980
    Jarek Pi.
    Poziom 27  
    Posty: 1026
    Pomógł: 55
    Ocena: 124
    Optymalny miks energetyczny Polski – stabilność, cena, zielony ład, atom/OZE
    Optymalny miks energetyczny Polski – stabilność, cena, zielony ład, atom/OZE
    Optymalny miks energetyczny Polski – stabilność, cena, zielony ład, atom/OZE
    Optymalny miks energetyczny Polski – stabilność, cena, zielony ład, atom/OZE
    Optymalny miks energetyczny Polski – stabilność, cena, zielony ład, atom/OZE Pierwsze 3 zdjęcia to szkody po burzy o godz. 14:40 wczoraj 2025.07.07 poniedziałek w Hrubieszowie. Za złamanym słupem i żwirem leżą wycięte drzewa z brzegu Huczwy. Reszta zieleni została zdarta dwiema koparkami. Był to najładniejszy ocieniony teren. Daleko widać zbliżanie się następnej burzy i wiatraki pod chmurą. O godz. 20:00 po dojechaniu rowerem do przystanku w Gozdowie rozpoczęła się. Został wyłączony prąd, który z przerwami został włączony o godz. 21:15. Zgromadziła się duża energia w atmosferze nie możliwa do wykorzystania. Ciągle błyskało i grzmiało.
  • #22 21600997
    tronics
    Poziom 38  
    Posty: 5051
    Pomógł: 358
    Ocena: 838
    gaz4 napisał:
    I jak zwykle kompletnie zignorowany, od tego czasu kogeneracja stoi

    Spoko, opłata kogeneracyjna za to ma się dobrze. Powiem więcej. Tegoroczna danina dla kopalni za zmniejszenie produkcji to kilka SMR lub elektrowni szczytowo-pompowych, a 10% z importu źródeł energii do polskiej energetyki (węgla z zewnątrz) w przeciągu ostatniej dekady to już stoi zacna potężna elektrownia atomowa. Niemcy z ~4x większym zapotrzebowaniem energii od PL mają w miksie ~60% OZE, Chiny z wielo, wielokrotnie większym zapotrzebowaniem na energię mają OZE obecnie na poziomie 40%. Polska ma nieco ponad 20%. Czy aby rzeczywiście to ETS jest problemem? A może ciągle kretyńskie transfery pieniążków z ETS i brak realnego zaangażowania w transformację energetyczną? Podpisywanie listów intencyjnych, ale brak działań w zakresie "dolin wodorowych"? Minęły 4 lata... ile potrzeba na dolinę wodorową? Kilkadziesiąt mln? Kilkaset? A ile ich by stało za ten hajs który pompujemy do górnictwa na ułagodzenie górników? Jeśli mamy wysokie ceny energii to paradoksalnie nie jest to wcale spowodowane ETS, a raczej nic nie robieniem z polską energetyką w ramach ETS ...
  • #23 21601043
    Jarek Pi.
    Poziom 27  
    Posty: 1026
    Pomógł: 55
    Ocena: 124
    Jak ze wszystkim. Coś jest, to dobrze, a jak nie ma, lepiej. Dzięki dotacjom nasza gospodarka wyprzedza Szwajcarię i jest na dwudziestym miejscu.
  • #24 21601636
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5614
    Pomógł: 256
    Ocena: 1955
    tronics napisał:
    Tegoroczna danina dla kopalni za zmniejszenie produkcji to kilka SMR lub elektrowni szczytowo-pompowych

    Tylko że SMR-y jeszcze nie istnieją, a żeby wybudować kilka elektrowni szczytowo-pompowych to musielibyśmy najpierw usypać kilka gór.
    Równie dobrze można by napisać że mogliśmy już zbudować reaktory torowe a pociągi już dawno powinny jeździć w próżniowych tunelach na poduszkach magnetycznych. Zejdźcie na ziemię koledzy.
  • #25 21601821
    tronics
    Poziom 38  
    Posty: 5051
    Pomógł: 358
    Ocena: 838
    @stomat to ciekawe co kolega pisze szczególnie w świetle planów budowy zdaje się 4 nowych elektrowni szczytowo-pompowych do 2030r. Magia! Co do smr to planowane przez Orlen Hitachi bwxr-300 to jest dostępna technologia. Pierwszy reaktor na podstawie tego projektu będzie mieć Kanada ok 2028. Gdzie my jesteśmy? Ano na intencjach się chyba na ten moment skończyło a jak się ruszy to z 6 lat trzeba będzie poczekać na efekty. A smr same w sobie choć nie Hitachi są i produkują prąd dla Chin i Rosji. Więc może więcej konkretów mniej dezinformacji
  • #26 21601865
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5614
    Pomógł: 256
    Ocena: 1955
    Plany. Są też plany załogowych lotów na marsa, skolonizowania księżyca i "przeprowadzki" ludzkości na inną planetę. Są plany podwodnych tuneli kolejowych, były plany ogniw perowskitowych, jak to się zwykle kończy? Tak jak to ostatnie. Miała być rewolucja, a wyszło tak jak zwykle. Ile to już razy czytaliśmy że ktoś w wannie przeprowadził syntezę jądrową albo wynalazł nadprzewodnik wysokotemperaturowy. Wszystko to funta kłaków niewarte.
    Podrzuć jakiś link do tych rosyjskich i chińskich SMR-ów.
  • #27 21601888
    tronics
    Poziom 38  
    Posty: 5051
    Pomógł: 358
    Ocena: 838
    https://rosatomnewsletter.com/2024/06/28/first-smrs-for-export/
    Poza tym odróżnij plany dalekosiężne "weźmy i coś kiedyś zróbmy" od planów w formie udokumentowanego projektu do realizacji. Innymi słowy - można w końcu liczyć na jakiś merytoryczny kontrargument, czy po prostu wracamy do polskiego niedasięizmu i jedyne na co nas stać to "fedrować wungiel" ?
  • #28 21602599
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5614
    Pomógł: 256
    Ocena: 1955
    Poprzednio napisałeś że SMR-y "są i produkują prąd", a link podrzuciłeś do umowy o projektowanej kiedyś budowie, zawartej między politykami, w celach politycznych a nie do działającej elektrowni. Politycy zwykle roztaczają świetlane wizje dla plebsu. ORLEN też, zdaje się, podpisywał takie umowy.
    Kontrargument jest taki: zejdź na ziemię, ze strefy marzeń i chciejstwa na poziom realnych możliwości.
  • #29 21602644
    Jarek Pi.
    Poziom 27  
    Posty: 1026
    Pomógł: 55
    Ocena: 124
    Optymalny miks energetyczny Polski – stabilność, cena, zielony ład, atom/OZE
    Tak wygląda rzeczywistość zamiast świetlanej przyszłości. Są to zalane ściany po obecnych dużych opadach deszczu niedawno dobrego budynku miejskiego przedszkola Nr 3 przy ulicy Grotthusów 1 w Hrubieszowie. Głównym celem jest zmiana ogrzewania węglowego na elektryczne przez pompy ciepła i postawienie paneli fotowoltaicznych z kształtowaniem zieleni. Budynek nie ma dachu, stropu, prawego komina, dobudowanego wejścia. W innym miejscu ma być budowa od nowa innego przedszkola. Dofinansowanie to ponad 8 milionów złotych, a z budżetu zadłużonego samorządu ponad 1 milion złotych. Koszt osuszania muszą ponieść mieszkańcy. W sprawie odwołania burmistrz Hrubieszowa Marty Majewskiej z radą ma być referendum, bo ma za duże potrzeby finansowe, którymi obciąża mieszkańców.
  • #30 21602662
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5614
    Pomógł: 256
    Ocena: 1955
    To poprzednio radę i burmistrza wybrali kosmici? Suweren chciał taką radę i taką burmistrz. Oby Polak był mądry chociaż po szkodzie. Niestety nic na to nie wskazuje.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy optymalnego miksu energetycznego Polski z uwzględnieniem bezpieczeństwa dostaw, cen energii, zielonej transformacji, atomu, OZE, magazynów energii i roli kogeneracji. Uczestnicy porównują stabilność systemu opartego na węglu, gazie, PV, wietrze i energetyce jądrowej, wskazując na problemy z wysokimi kosztami ETS, rynku mocy, monopolistyczną strukturą sektora, redysponowaniem OZE oraz brakiem wystarczających magazynów energii. Pojawiają się propozycje decentralizacji, systemów off-grid, lokalnych magazynów, buforów ciepła, dynamicznych taryf, rozwoju elektrociepłowni i elektrowni szczytowo-pompowych. Wątkiem pobocznym jest wpływ EPBD i polityki UE na ogrzewnictwo, termomodernizację budynków, zakaz dotowania kotłów gazowych oraz stopniowe wycofywanie paliw kopalnych z ogrzewania. W dyskusji przewija się też krytyka importu energii i paliw, ograniczeń sieciowych, kosztów modernizacji budynków oraz praktycznej wykonalności SMR, atomu i dużych inwestycji infrastrukturalnych.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA