Macosmail napisał: Da się zadusić sprzęgłem na najwyższym biegu.
No nie, nie da się, tym bardziej, że rozbiegany silnik generuje znacznie większą moc niż znamionowa - więc albo ukręcisz wałek sprzęgłowy, albo natychmiast tarcza spłonie - przy obrotach grubo przekraczających znamionowe maksymalne, docisk nie ma szans jej wyhamować.
Madrik napisał: Jeżeli silnik ma klapy wirowe, ten sposób może pomóc, bo się zamkną i odetną powietrze.
Bzdurka. Klapy wirowe to zupełnie co innego, niż klapa gasząca.
OPservator napisał: W starych gnojówkach klap nie ma,
W bardzo starych, z mechanicznie sterowanym wtryskiem faktycznie ich nie było. Od momentu pojawienia się silnków "TDI", "DCI" i innych z EDC już są - albo jako niezależne twory, służące tylko do funkcji "kill", albo jako część systemu EGR - czyli dość rozbudowane przepustnice powietrza.
Cytat: a w nowych zadziała tylko jeśli klapy są faktycznie sprawne - a jeśli doszło do rozbiegania, to raczej auto zadbane nie jest.
Bzdura. Turbina może się rozlecieć w ciągu jednego dnia - od poprawnej sprawności, do puszczenia strumienia oleju w dolot. Zresztą uszkodzona turbina to nie jedyna możliwość "napojenia" silnika olejem.
OPservator napisał: Silnik nie, ale skrzynia może się przeżegnać - finalnie i tak wyjdzie taniej niż wymienić silnik.
Silnik po rozbieganiu i tak jest do wyrzucenia, bo wcześniej czy później (zwykle jednak wcześniej) coś się rozpadnie - czyli albo znienacka kopyto pokaże - bo nadwyrężona korba się w końcu urwała, albo panewki wypluje. Często zdarzały się również pęknięte tłoki czy urwane zawory.