logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak zatrzymać rozbieganego diesla – zamknięcie dolotu czy hamowanie na biegu?

arwe 16 Cze 2025 14:02 2322 66
REKLAMA
  • #1 21580910
    arwe
    Poziom 10  
    Posty: 468
    Pomógł: 3
    Ocena: 16
    Jak zachować się w przypadku, kiedy silnik diesla "rozbiega" się?
    Widziałem taką sytuację tylko raz, tłum ludzi bezradnie rozkładających ręce.
    Oddałem swoją gaśnicę, ale też nie wiedziałem jak pomóc.
    Słyszałem opinię, że należy włączyć najwyższy bieg, wcisnąć do oporu pedał hamulca i puścić gwałtownie sprzęgło.
    Jak to w końcu jest?
  • REKLAMA
  • #2 21580930
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12503
    Pomógł: 623
    Ocena: 1175
    1. Próbujesz zgasić silnik stacyjką.
    Jeżeli silnik ma klapy wirowe, ten sposób może pomóc, bo się zamkną i odetną powietrze.

    2. Sposób, polecany z uwagi na bezpieczeństwo obsługi, to "strzał" ze sprzęgła na wysokim biegu. Ale jest to możliwe w pojazdach z manuałem.

    3. W automacie można spróbować metody z hamulcem.

    4. Odcięcie powietrza, przez zdławienie dolotu. Wymaga jednak ingerencji manualnej przy silniku, a to grozi odniesieniem obrażeń, jeżeli silnik np. W trakcie eksploduje.
    Dlatego ta metoda jest niepolecana, chyba, że jako ostateczność.
  • #3 21580937
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6750
    Pomógł: 555
    Ocena: 1228
    Lepiej zapobiegać niż leczyć.

    Madrik napisał:
    Jeżeli silnik ma klapy wirowe, ten sposób może pomóc, bo się zamkną i odetną powietrze.

    W starych gnojówkach klap nie ma, a w nowych zadziała tylko, jeśli klapy są faktycznie sprawne - a jeśli doszło do rozbiegania, to raczej auto zadbane nie jest.

    Madrik napisał:
    2. Sposób, polecany z uwagi na bezpieczeństwo obsługi, to "strzał" ze sprzęgła na wysokim biegu. Ale jest to możliwe w pojazdach z manuałem.

    Na dwóch przypadkach w których pomagałem, sposób sprawdzony i skuteczny.

    Madrik napisał:
    4. Odcięcie powietrza, przez zdławienie dolotu. Wymaga jednak ingerencji manualnej przy silniku, a to grozi odniesieniem obrażeń, jeżeli silnik np. W trakcie eksploduje.
    Dlatego ta metoda jest niepolecana, chyba, że jako ostateczność.

    O temperaturze nawet nie wspomnę, łatwo się poparzyć.
  • #4 21580953
    arwe
    Poziom 10  
    Posty: 468
    Pomógł: 3
    Ocena: 16
    Madrik napisał:
    . W automacie można spróbować metody z hamulcem.

    To znaczy?
    Madrik napisał:
    Odcięcie powietrza, przez zdławienie dolotu. Wymaga jednak ingerencji manualnej przy silniku, a to grozi odniesieniem obrażeń, jeżeli silnik np. w trakcie eksploduje.

    No tak, ale tak czysto teoretycznie. Kładę na silniku koc, kurtkę, zdejmuję osłonę filtra powietrza i zapycham go np bluzą? Ma to sens?
    Madrik napisał:
    Jeżeli silnik ma klapy wirowe, ten sposób może pomóc, bo się zamkną i odetną powietrze.

    A co jeśli klap nie ma? Tego nie rozumiem. To ja zamykam dolot powietrza.
    OPservator napisał:
    Lepiej zapobiegać niż leczyć.

    Pewnie, że tak. Ale sam się spotkałeś dwa razy.
    OPservator napisał:
    Na dwóch przypadkach w których pomagałem, sposób sprawdzony i skuteczny

    OK, ale jakie jest prawdopodobieństwo, że urwiemy coś w silniku albo skrzyni?
  • REKLAMA
  • #5 21580975
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6750
    Pomógł: 555
    Ocena: 1228
    arwe napisał:
    że urwiemy coś w silniku albo skrzyni?

    Silnik nie, ale skrzynia może się przeżegnać - finalnie i tak wyjdzie taniej niż wymienić silnik.
    Zresztą w złomach bez klap taniej wyjdzie zezłomować i kupić kolejnego.
  • #6 21580978
    arwe
    Poziom 10  
    Posty: 468
    Pomógł: 3
    Ocena: 16
    OPservator napisał:
    Zresztą w złomach bez klap taniej wyjdzie zezłomować i kupić kolejnego.

    Weź mnie nie denerwuj, ;) pożyczysz kasę?
  • REKLAMA
  • #7 21580984
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6750
    Pomógł: 555
    Ocena: 1228
    arwe napisał:
    pożyczysz kasę?

    Czekaj sprawdzę konto.

    Dodano po 35 [sekundy]:

    Wiesz co, widzę tam imię i nazwisko, a nie "Skok" czy inna instytucja pożyczająca pieniądze. :)
  • #8 21581031
    r103
    Poziom 37  
    Posty: 6177
    Pomógł: 280
    Ocena: 936
    No nie znam się - ale napiszę - a nie najprościej odciąć dopływ paliwa?
  • #9 21581040
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11832
    Pomógł: 1174
    Ocena: 3300
    Tylko jak się spala olej z turbo czy pompa się zacięła, to jak masz zamiar odciąć. Dopływ paliwa jak masz czym, to przewody jakość można przeciąć, zerwać, ale olej?

    Wg mnie jak wyżej, jak nie zareaguje na stacyjkę, to duży bieg i zduszenie. Jak automat zaciągnąć ręczny i się odsunąć.
  • #10 21581041
    badboy84
    Poziom 43  
    Posty: 8749
    Pomógł: 1197
    Ocena: 1483
    Faktycznie nie znasz się. :lol: Diesel może się rozbiegać przez uszkodzoną sprężarkę, którą przedostaje się olej smarujący silnik i sprężarkę do dolotu. Niezbyt bezpieczne jest majstrowanie przy rozgrzanych wężach z gorącym olejem.
  • #11 21581087
    arwe
    Poziom 10  
    Posty: 468
    Pomógł: 3
    Ocena: 16
    OPservator napisał:
    Czekaj sprawdzę konto.

    Też sprawdzałem planując wakacje i doszedłem do wniosku, że w tym roku nie jestem bardzo zmęczony. ;)
    A tak serio, to na razie mam problemy z odpalaniem. BTW jak zapobiegać? Sprawdzić u mechanika stan turbo, czy w garażu mogę sam coś sprawdzić?
  • #12 21581089
    ALIBABA I
    Poziom 33  
    Posty: 2581
    Pomógł: 219
    Ocena: 531
    arwe napisał:
    silnik diesla "rozbiega" się?
    Widziałem taką sytuację tylko raz,
    I tu było twoje szczęście, że tylko widziałeś, rozumiem, że rozmawiamy o osobówce, wyobraź sobie sytuację rozbieganego (ujmę to tak) TIR-a, niestety w żadnym wypadku nie zdążysz unieść kabiny, ściągnąć dolot powietrza by go zdławić. I tu jest ukłon dla właściciela auta, że pozwolił sobie na luksus jeżdżenia z uszkodzoną turbiną.
  • #13 21581108
    arwe
    Poziom 10  
    Posty: 468
    Pomógł: 3
    Ocena: 16
    >>21581089
    Tak osobówka. Do tira zdecydowanie bym nie podszedł. Jechało starsze małżeństwo, kilka aut się zatrzymało, ale dodać należy, że na ekspresówce. Ja tylko zwolniłem, uchyliłem szybę i podałem gaśnicę, bo niestety był już ogień. Nie znam dalszych losów. I znowu... Podczas gaszenia nie wolno podnosić maski, zgadza się?
  • REKLAMA
  • #14 21581158
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11832
    Pomógł: 1174
    Ocena: 3300
    Uchyla się tylko tyle, by psiknąć gaśnicą i przygasić, dopiero po tym otwarcie i gaśnica drugi raz. Tylko jak pali się elektryka, bez odcięcia akumulatora, zdjęcia klemy, przecięcia przewodu, zaraz zapali się znowu.
  • #15 21581212
    arwe
    Poziom 10  
    Posty: 468
    Pomógł: 3
    Ocena: 16
    >>21581158A tutaj trzeba było podejść i do pożaru i do rozbieganego silnika.
    Byłem świadkiem pożaru Poloneza na wjeździe do stacji paliw. Zaczęło się pod maską, otworzyli ją i zaczęli gaszenie. Poskutkowało to tym, że ogień wzniósł się z 80 cm do góry i po dosłownie 3 minutach zajęte było już całe auto i żadnej pełnej gaśnicy na stacji. Każda gaśnica tłumiła ogień na chwilę, ale nie była w stanie ugasić. Cały czas było widać czerwoną łunę w tej mgle proszku.
  • #16 21581421
    Marcin125
    Poziom 29  
    Posty: 4088
    Pomógł: 50
    Ocena: 276
    Bo trzeba najpierw odłączyć akumulator i tu jest problem. Trzeba wiedzieć gdzie jest, mieć czym go odłączyć itd.
  • #17 21581441
    SIEKIERA_666
    Poziom 22  
    Posty: 505
    Pomógł: 22
    Ocena: 79
    Klapy "wirowe" zamykają tylko połowę dolotu... Na tym polega tworzenie "wiru".
    Potrzebna jest klapa "gasząca" i nie dla odcięcia powietrza, tylko oleju tłoczonego przez turbinę...
    Dlatego wystarczy zdjąć wąż z dolotu - nie będzie oleju to zgaśnie - na samym powietrzu nie popracuje. Mowa o wężu między turbo a dolotem i nic nie trzeba "dławić" kocami lub kurtkami.

    Pozdrawiam,
    SIEKIER'a :twisted: .
  • #18 21581601
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6750
    Pomógł: 555
    Ocena: 1228
    SIEKIERA_666 napisał:
    Dlatego wystarczy zdjąć wąż z dolotu - nie będzie oleju to zgaśnie

    badboy84 napisał:
    Niezbyt bezpieczne jest majstrowanie przy rozgrzanych wężach z gorącym olejem.
  • #19 21581624
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11832
    Pomógł: 1174
    Ocena: 3300
    SIEKIERA_666 napisał:
    Klapy "wirowe" zamykają tylko połowę dolotu... Na tym polega tworzenie "wiru".
    Potrzebna jest klapa "gasząca" i nie dla odcięcia powietrza, tylko oleju tłoczonego przez turbinę...
    Dlatego wystarczy zdjąć wąż z dolotu - nie będzie oleju to zgaśnie - na samym powietrzu nie popracuje. Mowa o wężu między turbo a dolotem i nic nie trzeba "dławić" kocami lub kurtkami.

    Pozdrawiam,
    SIEKIER'a :twisted: .

    Jak nie ma powietrza, to nie ma z czym się spalać olej i też gaśnie. Dużo jest, ale w tym temacie. Pierwsze czyje auto. Bo komuś obcemu bał bym się pod maską gmerać, by nie zostać oskarżonym o zepsucie auta. Choć zdarza się pomagać zepchnąć na bok czy poratować kablami przy słabym akumulatorze. Holowanie tylko znajomych. Dwa co to za auto jaki silnik. W nowszych zanim dostaniesz się do tego czego chcesz musisz pokonać kilka osłon plus nie zawsze nawet wtedy jest łatwy dostęp bez wpychania łapek na siłę.
  • #20 21581663
    arwe
    Poziom 10  
    Posty: 468
    Pomógł: 3
    Ocena: 16
    >>21581624 Pytałem ogólnie, swoje auto znam. Wiem gdzie mam wąż łączący turbo i dolot. U mnie jest dosyć długi i śmiało mogę stwierdzić, że wystarczyło by go przeciąć nożem np. Wiem gdzie mam filtr powietrza na 3 zatrzaskach. Wszystkie te rzeczy mogę wykonać w mniej niż minutę po rozbieganiu się silnika. Na drodze bywa już różnie, ale gdybym widział bezradnych ludzi, to rwałbym plastiki po kolei.
    Kiedyś pomagałem odpalić auto na popych. Ja z jakimś kolesiem z tyłu i pchamy, w aucie jego żona. No i wystartowaliśmy, pchamy, coraz szybciej i szybciej, kolesiowi spadł z nogi klapek, ale pchamy dalej, spadł mu drugi, widzę, że koleś już odpadł, a ja się zacząłem zastanawiać dlaczego Pani nie próbuje odpalić samochodu. Podnoszę głowę, zaglądam do środka przez tylną szybę, a Pani kręci kluczykiem. :) A pytałem wcześniej czy wie jak to zrobić.
  • #21 21581971
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12503
    Pomógł: 623
    Ocena: 1175
    arwe napisał:
    Wszystkie te rzeczy mogę wykonać w mniej niż minutę po rozbieganiu się silnika.


    Możesz nie mieć minuty czasu...
  • #22 21582274
    Macosmail
    Poziom 35  
    Posty: 2851
    Pomógł: 227
    Ocena: 856
    Da się zadusić sprzęgłem na najwyższym biegu. Tylko trzeba zrobić to zdecydowanie, aby nie zdążyć spalić sprzęgła i pod warunkiem, że było w dobrym stanie i się nie ślizgało.
    Klapy gaszące są już od ok. 25 lat. Sprawność klapy można poznać po tym, jak silnik gaśnie po wyłączeniu stacyjki. Jeżeli łagodnie to klapa działa, a jak gwałtownie z uderzeniem, to klapa niesprawna.
  • #23 21582317
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29411
    Pomógł: 1762
    Ocena: 6356
    Macosmail napisał:
    Da się zadusić sprzęgłem na najwyższym biegu.

    No nie, nie da się, tym bardziej, że rozbiegany silnik generuje znacznie większą moc niż znamionowa - więc albo ukręcisz wałek sprzęgłowy, albo natychmiast tarcza spłonie - przy obrotach grubo przekraczających znamionowe maksymalne, docisk nie ma szans jej wyhamować.
    Madrik napisał:
    Jeżeli silnik ma klapy wirowe, ten sposób może pomóc, bo się zamkną i odetną powietrze.

    Bzdurka. Klapy wirowe to zupełnie co innego, niż klapa gasząca.
    OPservator napisał:
    W starych gnojówkach klap nie ma,
    W bardzo starych, z mechanicznie sterowanym wtryskiem faktycznie ich nie było. Od momentu pojawienia się silnków "TDI", "DCI" i innych z EDC już są - albo jako niezależne twory, służące tylko do funkcji "kill", albo jako część systemu EGR - czyli dość rozbudowane przepustnice powietrza.
    Cytat:
    a w nowych zadziała tylko jeśli klapy są faktycznie sprawne - a jeśli doszło do rozbiegania, to raczej auto zadbane nie jest.
    Bzdura. Turbina może się rozlecieć w ciągu jednego dnia - od poprawnej sprawności, do puszczenia strumienia oleju w dolot. Zresztą uszkodzona turbina to nie jedyna możliwość "napojenia" silnika olejem.
    OPservator napisał:
    Silnik nie, ale skrzynia może się przeżegnać - finalnie i tak wyjdzie taniej niż wymienić silnik.


    Silnik po rozbieganiu i tak jest do wyrzucenia, bo wcześniej czy później (zwykle jednak wcześniej) coś się rozpadnie - czyli albo znienacka kopyto pokaże - bo nadwyrężona korba się w końcu urwała, albo panewki wypluje. Często zdarzały się również pęknięte tłoki czy urwane zawory.
  • #24 21582430
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12687
    Pomógł: 1155
    Ocena: 3372
    Kto widział "chorobę szalonych koni", to wie, że trzeba spieprzać jak najdalej od strupa. Ktoś tu pisze, że w ciągu minuty coś tam opanuje. W ciągu minuty to już jest... Pozamiatane. Raz tylko widziałem takie cusik, i to są dosłownie sekundy. Parę sekund po zgaszeniu silnik osiąga obroty grubo powyżej max.
    Zgasić możesz jeżeli wiesz o co chodzi. Do dziś jeden koleżka jak mnie widzi, to mi dziękuje, że wytłumaczyłem o co chodzi. Gdy po wyłączeniu stacyjką silnik zaczął przyśpieszać, to zdusił go hamulcem i biegiem, ale było to zaraz na początku rozbiegu.
    W pozostałych przypadkach, tak jak napisał @robokop, najlepiej udać się w bezpieczne miejsce i powiedzieć strupkowi "do widzenia".
  • #25 21582443
    Marcin125
    Poziom 29  
    Posty: 4088
    Pomógł: 50
    Ocena: 276
    Tu jest tajemnicza akcja. Nikt do tej pory nie wie co się stało.


  • #26 21582458
    stasiekb100
    Poziom 31  
    Posty: 2066
    Pomógł: 118
    Ocena: 451
    Co statystyka mówi na ten temat? Jakie jest prawdopodobieństwo wystąpienia takiego zdarzenia? Czy są silniki bardziej podatne na to, czy nie? Czy wszystkie oleje są jednakowo palne, czy istnieją mniej palne oleje silnikowe. Znam kilka przypadków, że urwał się wałek turbosprężarki, ale żaden się nie rozbiegał.
  • #27 21582500
    user64
    Poziom 35  
    Posty: 3530
    Pomógł: 220
    Ocena: 695
    Silnik diesla potrzebuje do działania tylko powietrze i paliwo, paliwem może być dużo różnych rzeczy, np. właśnie olej. Zatem nie ma znaczenia jaki to silnik, ryzyko tego zjawiska dotyczy każdego.
    A zarazem stosowane są jakieś tam rozwiązania, które mają temu przeciwdziałać, jak klapy wspomniane. Choroba szalonych diesli występuje coraz rzadziej dzięki temu.
  • #29 21582834
    user64
    Poziom 35  
    Posty: 3530
    Pomógł: 220
    Ocena: 695
    No, wolnossące diesle to męczarnia i tak, to choć ryzyko rozbiegania praktycznie wynosi 0. Ale to marna pociecha, bo diesel bez turbo to masakra z udręką jedynie. ;)
  • #30 21582841
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6750
    Pomógł: 555
    Ocena: 1228
    Ale takiego zalałeś tanim bimbrem albo kujawskim i śmigał. ;)

Podsumowanie tematu

✨ Rozbiegnięcie silnika diesla to zjawisko, w którym silnik osiąga bardzo wysokie obroty samoczynnie, często przekraczające nominalne wartości, co grozi poważnymi uszkodzeniami mechanicznymi i pożarem. Przyczyną może być uszkodzona turbina, która przedostaje olej do dolotu powietrza, awaria regulatora dawki paliwa, zanieczyszczony lub uszkodzony filtr DPF, a także problemy z układem EGR. W starszych silnikach mechaniczne klapy wirowe mogą częściowo odcinać dopływ powietrza, ale w nowoczesnych dieslach stosuje się specjalne klapy gaszące, które ograniczają dopływ oleju do silnika.

Podstawową metodą zatrzymania rozbiegniętego diesla w samochodach z manualną skrzynią biegów jest szybkie wrzucenie najwyższego biegu, wciśnięcie hamulca do oporu i gwałtowne puszczenie sprzęgła („strzał ze sprzęgła”), co może zdusić silnik, o ile sprzęgło jest w dobrym stanie i nie ślizga się. W automatach zaleca się zaciągnięcie hamulca ręcznego i unikanie zmiany biegów. Odcięcie powietrza przez zamknięcie lub zapchanie dolotu jest ryzykowne i może grozić obrażeniami, zwłaszcza przy wysokich temperaturach i ryzyku eksplozji silnika. Odcięcie dopływu paliwa jest trudne, gdy silnik spala olej z turbiny.

W sytuacji pożaru silnika podczas rozbiegnięcia należy uchylić maskę tylko na tyle, by użyć gaśnicy, a następnie oddalić się na bezpieczną odległość. Niezalecane jest samodzielne majstrowanie przy silniku w trakcie awarii ze względu na ryzyko urazów od odłamków lub gorących płynów. Zapobieganie rozbieganiu polega na regularnej kontroli stanu turbiny, układu paliwowego, filtra DPF oraz systemów EGR. W przypadku podejrzenia problemów z turbo lub DPF warto udać się do mechanika.

Rozbiegnięcie diesla jest rzadkie, ale niebezpieczne i może wystąpić w różnych modelach silników, szczególnie przy zaniedbaniach serwisowych. Wymiana oleju po wypalaniu DPF i kontrola układu dolotowego są ważne dla bezpieczeństwa. W dyskusji pojawiły się przykłady zatrzymania rozbiegniętych silników w pojazdach takich jak Lublin, Peugeot 807, Fiat Ducato, Renault Megane oraz uwagi dotyczące trudności i zagrożeń związanych z gaszeniem i interwencją przy rozbiegniętym dieslu.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA